Odbiór mieszkania od dewelopera zamyka jeden etap, ale dopiero otwiera najważniejszą część decyzji funkcjonalnych. Na rzucie wszystko wygląda logicznie: salon z aneksem, sypialnia, łazienka, przedpokój, czasem dodatkowy pokój do pracy albo dla dziecka. W praktyce po kilku miesiącach użytkowania okazuje się, iż o komforcie nie decyduje sam metraż, ale sposób, w jaki został podzielony między przechowywanie, wypoczynek, gotowanie, pracę i codzienną komunikację. Mieszkanie może mieć dobry układ, a mimo tego gwałtownie stać się zagracone, o ile meble zostaną dobrane dopiero po wykończeniu, bez wcześniejszego planu.