Miliardowe długi Grupy Azoty. Nowe dokumenty ujawniają kulisy inwestycji

1 godzina temu

Miała być jedną z najnowocześniejszych inwestycji chemicznych w Europie i przynosić miliardowe przychody. Zamiast tego Polimery Police stały się jednym z największych problemów finansowych Grupy Azoty. Nowe dokumenty, do których dotarł Business Insider Polska, wskazują, iż już przed rozpoczęciem budowy istniały poważne sygnały ostrzegawcze dotyczące opłacalności przedsięwzięcia. Obecne władze spółki zarzucają poprzednikom zatajanie informacji i podejmowanie decyzji bez odpowiedniego zabezpieczenia finansowego. Sprawą zajmuje się prokuratura.

Miliardowe długi Grupy Azoty. Nowe dokumenty ujawniają kulisy inwestycji, zaczęło się w Policach w 2017r.

Grupa Azoty z miliardowym problemem. Wszystko zaczęło się w Policach

Grupa Azoty, jeden z najważniejszych producentów nawozów w Polsce, od dłuższego czasu walczy z poważnymi problemami finansowymi. Jednym z głównych źródeł trudności okazała się inwestycja Polimery Police, która miała umożliwić koncernowi wejście na rynek produkcji propylenu i polipropylenu.

Początkowo projekt zapowiadał się obiecująco. W 2015 roku szacowano jego wartość na około 1,7 mld zł. Zakładano, iż nowe instalacje będą przynosiły zyski i pozwolą uniezależnić część działalności Grupy Azoty od koniunktury na rynku nawozów.

Dwa lata później zakres inwestycji znacznie rozszerzono.

W 2017 roku koszt projektu wzrósł do około 4 mld zł. Do planowanej instalacji produkcji propylenu dołączono bowiem zakład wytwarzający polipropylen.

Według obecnych władz Grupy Azoty Polyolefins tak duża zmiana nastąpiła bez wystarczającej analizy ryzyka finansowego.

Nie było pieniędzy na całą inwestycję. Mimo to podjęto decyzję o budowie

Szczególnie poważne zastrzeżenia dotyczą wydarzeń z grudnia 2019 roku.

Wówczas Zakłady Chemiczne Police przeprowadziły emisję akcji, z której pozyskano około 501 mln zł. Pierwotnie zakładano jednak, iż uda się zdobyć choćby 1,1 mld zł.

Oznacza to, iż uzyskana kwota była o niemal 600 mln zł niższa od oczekiwanej.

Mimo tego zdecydowano się kontynuować przedsięwzięcie i realizować kontrakt z wykonawcą.

23 grudnia 2019 roku podjęto decyzję o przejściu do pełnej realizacji projektu, chociaż – według ustaleń przedstawionych przez Business Insider Polska – finansowanie całej inwestycji nie było wówczas zagwarantowane.

Obecne władze spółki kwestionują sposób oceny dostępnych środków. Z dokumentów wynika, iż promesy bankowe potraktowano jako wystarczające potwierdzenie finansowania.

Tymczasem nie były one równoznaczne z posiadaniem wszystkich środków niezbędnych do zakończenia budowy.

Zatajone dane i błędne prognozy? Poważne zarzuty wobec poprzednich władz

Najbardziej niepokojące informacje dotyczą modeli finansowych, na których opierano decyzje inwestycyjne.

Z dokumentów przedstawionych prokuraturze, opisanych przez Business Insider Polska, wynika, iż poprzedni zarząd Grupy Azoty Polyolefins miał przedstawiać właścicielom inwestycji niepełny lub nieprawdziwy obraz jej przyszłej rentowności.

Zastrzeżenia dotyczą między innymi:

  • pominięcia w modelu finansowym istotnych kosztów związanych z finansowaniem przedsięwzięcia;
  • nieuwzględnienia określonych ryzyk dotyczących dostaw surowców;
  • przyjęcia zbyt optymistycznych założeń dotyczących przyszłej sprzedaży polipropylenu;
  • podejmowania decyzji inwestycyjnych pomimo sygnałów ostrzegawczych.

Jednym z elementów budzących wątpliwości jest pożyczka wspierająca w wysokości 105 mln euro, której sposób ujęcia w modelu finansowym został zakwestionowany.

Kolejna sprawa dotyczy dostaw propanu.

W założeniach przyjęto, iż połowa surowca potrzebnego do produkcji będzie pochodziła z Rosji. Tymczasem według dokumentów spółki już w 2018 roku pojawiały się informacje o ryzyku zamknięcia tego kierunku dostaw.

Obecne kierownictwo uważa, iż uwzględnienie wszystkich tych czynników mogło doprowadzić do zupełnie innej oceny opłacalności Polimerów Police.

Należy podkreślić, iż są to zarzuty formułowane na podstawie audytów i dokumentacji przekazanej organom ścigania, a nie prawomocne ustalenia odpowiedzialności karnej poprzednich władz.

Nowe materiały trafiły do prokuratury. Chodzi o miliardowe straty

Sprawa Polimerów Police jest przedmiotem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Krakowie.

Według ustaleń Business Insider Polska na początku października 2026 roku śledczym przekazano nowe materiały dotyczące przebiegu inwestycji oraz działań poprzednich władz spółki.

Dokumentacja powstała na podstawie audytów przeprowadzonych po zmianie kierownictwa Grupy Azoty.

Zastrzeżenia dotyczą również kolejnych lat realizacji projektu. Według obecnych władz koncernu od 2021 do końca 2023 roku nie przygotowano kompleksowego planu naprawczego, mimo narastających opóźnień i rosnących kosztów.

Jednocześnie pogarszały się warunki rynkowe. Spadały ceny produktów, które miały być wytwarzane w Policach, a rosły koszty energii.

Projekt nie osiągał zakładanych zdolności produkcyjnych, co utrudniało spłatę kredytów zaciągniętych na jego realizację.

Śledztwo ma wyjaśnić, czy decyzje podejmowane przy przygotowaniu i realizacji inwestycji doprowadziły do wyrządzenia spółce szkody majątkowej oraz czy doszło do naruszenia prawa.

21 miliardów złotych ekspozycji finansowej. Orlen ma pomóc w ratowaniu sytuacji

Skalę problemów pokazują wyliczenia dotyczące zobowiązań i ryzyk związanych z Grupą Azoty.

Według obecnych władz koncernu sprzedaż projektu Polimery Police pozwoliła ograniczyć ekspozycję finansową grupy z 21 mld zł o około 7,5 mld zł.

Na tę kwotę składają się między innymi 4,7 mld zł zadłużenia związanego z przedsięwzięciem oraz 2,8 mld zł pozostałych ryzyk finansowych.

Nie należy jednak utożsamiać całej ekspozycji finansowej z zadłużeniem bankowym.

W ratowanie inwestycji zaangażował się Orlen, który w kwietniu 2026 roku podpisał przedwstępną umowę przejęcia 100 proc. akcji Grupy Azoty Polyolefins za blisko 1,2 mld zł.

Przejęcie projektu i restrukturyzacja zobowiązań mają ograniczyć obciążenia finansowe koncernu chemicznego.

Grupa Azoty poprawia wyniki, ale przez cały czas notuje straty

Problemy finansowe nie oznaczają, iż cała działalność Grupy Azoty przynosi coraz gorsze rezultaty.

Z opublikowanych we wrześniu wyników za pierwsze półrocze 2026 roku wynika, iż sytuacja operacyjna koncernu wyraźnie się poprawiła.

Grupa Azoty osiągnęła 7,07 mld zł przychodów ze sprzedaży oraz 610 mln zł EBITDA. W analogicznym okresie poprzedniego roku EBITDA była ujemna.

Jednocześnie koncern przez cały czas pozostawał pod presją zadłużenia i kosztów finansowania.

Strata netto za pierwsze półrocze 2026 roku wyniosła około 594 mln zł.

Poprawa rentowności operacyjnej jest więc istotna, ale nie oznacza jeszcze rozwiązania problemów finansowych.

W czerwcu Grupa Azoty uzgodniła z instytucjami finansującymi wstępne warunki długoterminowej restrukturyzacji zadłużenia. To element działań mających ustabilizować sytuację koncernu.

Co problemy Grupy Azoty oznaczają dla polskich rolników?

Sytuacja finansowa największego krajowego producenta nawozów ma znaczenie nie tylko dla przemysłu chemicznego, ale także dla bezpieczeństwa zaopatrzenia polskiego rolnictwa.

Grupa Azoty jest jednym z najważniejszych dostawców nawozów azotowych i wieloskładnikowych na krajowy rynek.

Kłopoty finansowe spółki nie oznaczają automatycznie przerw w produkcji nawozów ani podwyżek ich cen. Mogą jednak wpływać na możliwości finansowania inwestycji, modernizacji zakładów i utrzymywania konkurencyjności.

Dla rolników szczególnie istotne jest, aby krajowi producenci nawozów pozostawali stabilni finansowo i mogli konkurować z towarem importowanym.

Cena nawozów zależy przede wszystkim od kosztów surowców, w tym gazu ziemnego, sytuacji na rynkach międzynarodowych oraz popytu. Kondycja finansowa krajowych zakładów jest kolejnym elementem wpływającym na funkcjonowanie branży.

Przyszłość Azotów zależy od restrukturyzacji. Kto odpowiada za straty?

Grupa Azoty stoi przed dwoma poważnymi wyzwaniami. Pierwszym jest ustabilizowanie finansów i ograniczenie zadłużenia. Drugim – wyjaśnienie okoliczności podejmowania decyzji dotyczących Polimerów Police.

Nowe dokumenty przedstawione prokuraturze wskazują, iż według obecnych władz spółki część kosztownych decyzji mogła zostać podjęta mimo wcześniejszych ostrzeżeń dotyczących opłacalności inwestycji.

O tym, czy doszło do przestępstwa i kto ewentualnie ponosi odpowiedzialność karną, zdecydują adekwatne organy w toku postępowania.

Dla Grupy Azoty najważniejsze pozostaje w tej chwili ograniczenie obciążeń związanych z nieudaną inwestycją i odbudowa stabilności finansowej. Od powodzenia tych działań będzie zależeć przyszłość koncernu, który odgrywa istotną rolę w zaopatrzeniu polskiego rolnictwa w nawozy.

Blisko 400 tysięcy wniosków o dopłaty do paliwa i nawozów. ARiMR podsumowała nabór
Idź do oryginalnego materiału