Minutki FOMC zapowiadają okres podwyższonej niepewności

1 dzień temu

Minutki z grudniowego posiedzenia FOMC pokazują, iż decyzja o obniżce stóp procentowych była jedną z najbardziej wyważonych w ostatnich latach i dobrze oddaje rosnące podziały wewnątrz Rezerwy Federalnej. Komitet zdecydował się obniżyć docelowy przedział stopy funduszy federalnych o 0.25 pkt proc., do poziomu 3.5–3.75%, jednak głosowanie 9–3 jasno pokazało brak konsensusu co do dalszego kierunku polityki pieniężnej. Część decydentów opowiadała się za silniejszym ruchem w dół, argumentując go narastającymi ryzykami dla rynku pracy, podczas gdy inni woleli utrzymanie stóp bez zmian, obawiając się utrwalenia inflacji powyżej celu 2% .

Z dokumentu wynika, iż większość członków FOMC przez cały czas zakłada możliwość dalszych obniżek stóp, o ile proces dezinflacji będzie postępował zgodnie z oczekiwaniami. Jednocześnie wielokrotnie podkreślano, iż tempo i skala luzowania pozostają otwartą kwestią i będą silnie uzależnione od napływających danych. Decyzję określano jako „subtelnie wyważoną”, a choćby wśród zwolenników cięcia pojawiały się opinie, iż przy braku pełnych danych makroekonomicznych – m.in. z powodu wcześniejszego paraliżu administracji – możliwe było także pozostawienie stóp bez zmian. Szczególnie dużo uwagi poświęcono ryzykom związanym z inflacją, która wprawdzie zaczęła słabnąć, ale wciąż pozostaje powyżej celu oraz z rynkiem pracy, gdzie coraz wyraźniej widoczne są oznaki schłodzenia.

Istotne rozbieżności w prognozach

Minutki ujawniają również istotne rozbieżności w prognozach na kolejne lata. Część członków Komitetu zakłada, iż stopy procentowe powinny pozostać na relatywnie podwyższonym poziomie w najbliższym czasie, podczas gdy rynki finansowe wyceniają bardziej zdecydowany cykl obniżek, obejmujący co najmniej dwa ruchy w dół w 2026 roku. Ta różnica między narracją Fed a oczekiwaniami inwestorów zwiększa niepewność i podnosi wrażliwość rynków na kolejne dane inflacyjne i z rynku pracy.

Dla rynków finansowych przekaz płynący z minutek ma charakter mieszany. Z jednej strony potwierdza on, iż Fed rozpoczął proces łagodzenia polityki pieniężnej i dostrzega rosnące ryzyka po stronie zatrudnienia, co w średnim terminie sprzyja wycenom akcji oraz obligacji. Z drugiej strony silne akcentowanie zagrożeń dla wiarygodności celu inflacyjnego oraz brak jasnej ścieżki dalszych obniżek ograniczają potencjał do gwałtownego spadku rentowności i mogą prowadzić do podwyższonej zmienności na rynkach. Inwestorzy otrzymali sygnał, iż polityka monetarna nie znajduje się na „autopilocie”, a każde kolejne posiedzenie może przynieść zmianę tonu w zależności od danych.

W krótkim okresie taki przekaz sprzyja ostrożnemu podejściu do ryzyka, szczególnie na rynku akcji, gdzie wysokie wyceny wymagają potwierdzenia w postaci wyraźniejszego spowolnienia inflacji. Jednocześnie rynek obligacji pozostaje rozdarty między wizją dalszego luzowania a obawą, iż Fed może być zmuszony utrzymywać restrykcyjną politykę dłużej, niż w tej chwili zakładają inwestorzy. W efekcie minutki z grudniowego posiedzenia wzmacniają narrację o przejściowej fazie niepewności, w której rynki będą silnie reagować na każde nowe dane makroekonomiczne oraz sygnały płynące z kolejnych wystąpień przedstawicieli Rezerwy Federalnej.

Źródło: Krzysztof Kamiński, OANDA TMS Brokers

Idź do oryginalnego materiału