Unia Europejska mocno ograniczyła zależność od rosyjskich surowców po 2022 r., ale proces całkowitego odcięcia od gazu z Rosji wyraźnie zwalnia. Problem staje się szczególnie istotny przed sezonem grzewczym. Europejskie magazyny gazu są w tej chwili wypełnione w około 67 proc., podczas gdy rok wcześniej było to blisko 80 proc.
Mniej gazu w magazynach i więcej obaw. Europa szykuje się na trudną zimęZapasów jest wyraźnie mniej niż rok temu
Jeszcze w sierpniu 2024 r. europejskie magazyny gazu były wypełnione w ponad 90 proc. Teraz poziom zapasów jest znacznie niższy. To oznacza, iż w przypadku mroźnej zimy lub zakłóceń w dostawach Europa będzie bardziej uzależniona od bieżącego importu.
Sytuację dodatkowo komplikuje napięta sytuacja na światowym rynku LNG. Ograniczona podaż gazu skroplonego oraz silna konkurencja o ładunki podnoszą ceny surowca w Europie. Według Reutersa europejskie ceny gazu przekraczały ostatnio 75 euro za MWh, czyli były ponad dwukrotnie wyższe niż rok wcześniej.
Rosyjski gaz przez cały czas trafia do Europy
Po rozpoczęciu wojny w Ukrainie UE radykalnie ograniczyła zakupy rosyjskiego gazu. Przed 2022 r. Rosja odpowiadała za około 45 proc. importu gazu do Unii Europejskiej. w tej chwili jej udział spadł do około 12 proc.
To jednak oznacza, iż rosyjski surowiec przez cały czas jest obecny na europejskim rynku. Bruksela chce całkowicie wygasić tę zależność, ale realizacja tego planu okazuje się bardziej skomplikowana, niż pierwotnie zakładano.
Audytorzy: REPowerEU ma poważne opóźnienia
Europejski Trybunał Obrachunkowy zwrócił uwagę na problemy z realizacją programu REPowerEU, który miał przyspieszyć uniezależnienie Europy od rosyjskich paliw kopalnych.
Audytorzy ustalili, iż 18 z 27 skontrolowanych działań, czyli 66 proc., było opóźnionych. Wskazano również na niedostateczne możliwości monitorowania i koordynowania realizacji programu przez Komisję Europejską.
Największe wątpliwości dotyczą tempa inwestycji w odnawialne źródła energii, infrastrukturę przesyłową oraz dywersyfikację dostaw.
Potrzeba 300 mld euro, uruchomiono znacznie mniej
Pierwotne założenia Komisji Europejskiej mówiły o około 300 mld euro dodatkowych inwestycji, które miały być potrzebne do realizacji celów REPowerEU.
Tymczasem do kwietnia 2026 r. państwa członkowskie przeznaczyły na te działania w swoich planach odbudowy około 54,3 mld euro.
Europejski Trybunał Obrachunkowy wskazuje więc na dwie możliwości: albo pierwotne szacunki potrzeb inwestycyjnych były zawyżone, albo obecne tempo finansowania jest zbyt niskie, by osiągnąć zakładane cele.
Nie tylko polityka ograniczyła zużycie rosyjskiego gazu
Audytorzy zwracają uwagę także na jeszcze jeden istotny element. Spadek zapotrzebowania na rosyjski gaz nie był wyłącznie wynikiem działań politycznych i inwestycji energetycznych.
Pomogły również łagodniejsze zimy oraz wysokie ceny energii, które ograniczały zużycie gazu przez gospodarstwa domowe i przemysł.
To oznacza, iż część poprawy sytuacji mogła mieć charakter przejściowy. jeżeli zima będzie chłodniejsza, a zapotrzebowanie wzrośnie, europejski system energetyczny może zostać poddany znacznie większej presji.
Niemcy również mają mało gazu w magazynach
Szczególnie niskie poziomy zapasów notowane są w największych gospodarkach Europy. W Niemczech na początku września magazyny były wypełnione w około 53 proc., najniżej od 15 lat.
Berlin przekonuje jednak, iż obecna infrastruktura importowa jest znacznie lepiej rozwinięta niż podczas kryzysu energetycznego z 2022 r. Niemcy korzystają w tej chwili zarówno z dostaw gazociągowych, jak i terminali LNG.
Droga energia pozostaje problemem dla przemysłu i rolnictwa
Nawet jeżeli Europie uda się uniknąć fizycznych niedoborów gazu, kluczowym problemem pozostaną ceny.
Droższy gaz oznacza wyższe koszty produkcji energii, nawozów, żywności i wielu innych produktów. Dla rolnictwa szczególnie istotne są koszty nawozów azotowych, których produkcja jest silnie uzależniona od cen gazu.
W praktyce oznacza to, iż napięta sytuacja na rynku energii może pośrednio uderzać również w gospodarstwa rolne, zwiększając koszty produkcji już na etapie przygotowań do kolejnego sezonu.
Europa stoi przed trudnym wyborem
UE chce jednocześnie ograniczyć zależność od Rosji, utrzymać bezpieczeństwo energetyczne i nie doprowadzić do gwałtownego wzrostu kosztów dla przemysłu i gospodarstw domowych.
Problem polega na tym, iż te trzy cele coraz trudniej pogodzić.
Europa wchodzi więc w sezon zimowy z dużo mniejszym buforem bezpieczeństwa niż w ostatnich latach. jeżeli zima okaże się mroźna albo pojawią się kolejne zakłócenia w dostawach LNG, presja na ceny może ponownie gwałtownie wzrosnąć.

59 minut temu














