Podpisano umowę dotyczącą szóstej już amerykańskiej pożyczki z programu FMF na polskie zbrojenia. Ma wesprzeć program pozyskania śmigłowców AH-64E Apache oraz maszyn wielozadaniowych F-35. Tymczasem na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego w Kielcach dominowały prezentacje, niektóre z zaskakującym finałem, jak uzbrojenie systemu przeciwdronowego SAN czy „sinoizacja” ciężarówek pod marką Star.
Najważniejszą informacją dnia było bez wątpienia podpisanie umowy na szóstą już transzę amerykańskiej pożyczki bezpośredniej z programu Foreign Military Sales. Opiewającą na 4 mld dolarów pożyczkę podpisali wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, wiceminister w resorcie Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Bartosz Grodecki, prezes Zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego BGK Mirosław Czekaj oraz Marta Postuła I wiceprezes BGK. Z ramienia USA obecni byli Thomas G. Dinanno, podsekretarz stanu USA ds. Kontroli Zbrojeń i Bezpieczeństwa Międzynarodowego, a także ambasador USA w Polsce Thomas Rose.
„4 mld dolarów dla Polski w ramach programu Foreign Military Financing to kolejny istotny krok w modernizacji Sił Zbrojnych RP. Podpisana dziś polsko-amerykańska umowa wzmacnia strategiczne partnerstwo Polski i USA, przyspiesza realizację już zawartych kontraktów – w tym na śmigłowce Apache – oraz zwiększa zdolności obronne Polski. Nikt w Europie ani w NATO nie inwestuje tak dużo we własne i wspólne bezpieczeństwo, jak nasz kraj. Realizacja funduszu FMF to także wielka inwestycja w polsko-amerykański sojusz na rzecz rozwoju gospodarczego i bezpieczeństwa” – poinformował w postach na mediach społecznościowych wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Program Foreign Military Financing (FMF) jest przeznaczony dla sojuszników USA i umożliwia kolejnym administracjom wspieranie zakupów amerykańskiej broni przez państwa sojusznicze poprzez współfinansowanie pożyczkami. Beneficjentami FMF są kraje mające regionalnie istotne znaczenie dla polityki amerykańskiej. Jak zaznaczyła na ceremonii podpisania umowy wiceminister Magdalena Sobkowiak-Czarnecka „nie ukrywam, iż pewnie będziemy o takim finansowaniu rozmawiać jeszcze nieraz”, co oznacza, iż rząd będzie rozmawiał na temat następnych transz pożyczek FMF, bo zakupy amerykańskiego uzbrojenia przez Polskę były i są dosyć spore. Jak się nieoficjalnie zaznacza, poza wsparciem finansowym zakupów śmigłowców AH-64E Apache, pożyczka ta ma także wspomóc finansowanie zakupów maszyn wielozadaniowych F-35A.
W tym ostatnim przypadku Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach dopisał dość nieoczekiwaną pointę.
Otóż firmy Shield AI, Polska Grupa Zbrojeniowa i Wojskowe Zakłady Lotnicze Nr 2 podpisały list intencyjny dotyczący współpracy przy projektowaniu, produkcji i dostawach bezzałogowej maszyny wielozadaniowej X-BAT. Jest to lekka maszyna wielozadaniowa działająca z wykorzystaniem sztucznej inteligencji, startująca i lądująca pionowo, co powoduje, iż może operować z pokładów okrętów, niewielkich pól startowych oraz dróg, czy choćby mobilnych wyrzutni. Umowa ta obejmuje także współpracę przy produkcji X-BAT dla innych państw oraz obsługę techniczną, modernizację, remonty i szkolenia oraz całą logistykę tego samolotu. Warto przypomnieć, iż w USA rozwijana jest koncepcja bezzałogowych maszyn wielozadaniowych z F-35 kierującym takim rojem w ramach programu „loyal wingman”. Jak dowiedział się ISBiznes.pl na MSPO, właśnie X-Bat jest przede wszystkim brany pod uwagę jako „loyal wingman” dla polskich F-35.
Inną ciekawą umową podpisaną w trakcie Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach jest porozumienie pomiędzy fińską firmą technologiczną sektora zbrojeniowego Partia i polską spółką Belma. Ten list intencyjny ma już swoje rozwinięcie w postaci przedprototypu bezzałogowego pojadu gąsienicowego minowania narzutowego. Jest on oparty na fińskiej platformie bezzałogowej Trackx i systemach do miotania zdalnego min autorstwa Belmy. Powstały w ten sposób pojazd będzie wyposażony w cztery stelaże minowania zdalnego a ma działać w rejonach bezpośredniej penetracji wroga, bez narażania załogi. Każdy stelaż złożony jest z 20 kaset z minami narzutowymi MN-123, co oznacza możliwość rozmieszczenia w zaprogramowanym polu minowym 400 min MN-123.
Mocno zaskakującą była propozycja firmy Autobox Innovations znanej z jednego z najczęściej używanych przez WP pojazdów – Honkera. Autobox bowiem chce zmodernizować Stara 266M2 przy zastosowaniu chińskiej kabiny kierowcy i zespołu napędowego „żywcem” wziętego z chińskich ciężarówek Sitrak powszechnie używanych w Chinach i Rosji. Wątpliwe by taka „sinoizacja” wojskowego transportu ciężarowego mimo niskiej ceny była krokiem w dobrym kierunku.
Jeszcze bardziej zaskakujące są losy przeciwlotniczego systemu San reklamowanego jako filar obrony przeciwlotniczej razem z systemem Pilica+. Warto przypomnieć, iż zamówiony w styczniu obecnego roku za 15 mld zł w ramach umowy SAFE system San jest przeznaczony do zwalczania bezzałogowców, nisko lecących pocisków manewrujących oraz samolotów i śmigłowców pola walki. Siły Zbrojne RP mają na mocy tej umowy otrzymać 18 baterii, czyli 54 plutony ogniowe. Ze względu na cenę San jest jednym z droższych systemów tej klasy na globalnym rynku.
W jego uzbrojenie wchodzą karabin maszynowy WLKM, armata główna 30-35 mm, wyrzutnie rakiet APKWS, bezzałogowe przeciwdronowe Merops, radary FieldCTRL Ultra i Follow polskiej spółki APS i radar Xenta-M duńskiej firmy Weibel. Oprogramowanie i cały system kierowania ogniem pochodzi z PGZ i polskiej firmy APS, zaś cały system posadowiono na czeskiej ciężarówce Tatra, docelowo ma być to polski Jelcz.
Problemy zaczynają się już przy uzbrojeniu głównym. Na początek stanowiła go polska armata SA-35, stanowiąca przerobioną wersję armaty okrętowej. Potem stwierdzono, iż ze względu na jej balistykę na wieży zostanie umieszczona dobrze znana armata 30 mm Bushmaster II, jako iż cały system wieżowy pochodzi od norweskiej firmy Kongsberg. Na MSPO pokazano też polską licencyjną armatę KDA 35 mm stwierdzając, iż to ona ma stanowić główne uzbrojenie Sana. Jakież było zdziwienie, kiedy okazało się już po jednym dniu, iż projektujący wieżę Kongsberg zażyczył sobie nowej armaty XGUN-30 włoskiego koncernu Leonardo, której Polska będzie pierwszym użytkownikiem, a stopień polonizacji całego projektu staje się coraz bardziej rudymentarny.
Dodatkowo na MSPO pokazano też prototyp San. Jest on zadziwiający, m.in. wysoką kabinę operatorską posadowiono przed wieżą uzbrojenia głównego znacznie ograniczając jej jakiekolwiek możliwości ogniowe. W tej sytuacji złośliwe określenie Sana jako „ulep z części od rozmaitych producentów” oraz pytanie czy w ogóle ktoś w Polsce panuje nad tym projektem wydają się niestety uzasadnione.
San – złośliwie określany jako „ulep z części od rozmaitych producentów”
23 minut temu






