- Około 30 proc. Polaków nie ma żadnych oszczędności, ponieważ nie jest w stanie ich mieć z racji zbyt niskich zarobków. Kolejne 45 proc. oszczędności ma, ale niewielkie: kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy złotych, które się rozchodzą, jak trzeba kupić nowy samochód albo wyremontować mieszkanie - podkreślał Maciej Samcik, redaktor naczelny subiektywnieofinansach.pl, w rozmowie z weekend.gazeta.pl. Pozostałe 25 proc., jak zaznacza ekspert, dzięki wysokim zarobkom ma zaspokojone wszystkie potrzeby, ale nie zawsze odkłada środki "na zaś". Niskie zarobki często wiążą się z życiem "od wypłaty do wypłaty", mimo to, jak zauważa Maciej Samcik, warto wykształcić w sobie nawyk oszczędzania choćby niewielkich sum.
REKLAMA
Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"
Jak oszczędzać pieniądze? Na tym błędzie tylko stracisz
Jednocześnie łatwo o popełnienie błędu, który może okazać się sporą przeszkodą w gromadzeniu oszczędności. Chodzi o odkładanie "na koniec miesiąca", a nie tuż po wypłacie. - Największym i najczęstszym błędem jest myślenie, iż oszczędzanie zaczyna się na końcu miesiąca [...]. Problem polega na tym, iż w ten sposób priorytetem staje się wszystko poza oszczędzaniem - tłumaczy doradca finansowy Jakub Kurek w rozmowie z RMF FM. W ten sposób gwałtownie okaże się, iż na koncie nie zostanie nic, co można odłożyć. - Należy wprowadzić żelazną zasadę: najpierw oszczędzam, a potem wydaję - zaznacza.
Zdjęcie ilustracyjneSvetlana Zelenskaia/Istock.com
Ile powinno się oszczędzać miesięcznie? Eksperci radzą
Jak oszczędzać? Są różne metody, np. "6 słoików", zasada "50-30-20". Eksperci często polecają też odkładanie ok. 10-20 proc. wypłaty. Przede wszystkim trzeba dostosować sposób do możliwości finansowych. - Jestem zwolennikiem metody "tak, żeby nie bolało": jeżeli w momencie otrzymania wypłaty od razu chowasz przed sobą 5 czy 10 proc., to w pierwszym i drugim miesiącu będzie ci tych pieniędzy brakowało, ale w trzecim się przyzwyczaisz i to, iż część pieniędzy znika, stanie się normą - wyjaśnia Maciej Samcik.
Najważniejsze, by systematyczne oszczędzanie nie nadszarpnęło budżetu domowego, ale pozwalało na swobodne gromadzenie środków. Możesz zacząć od niewielkiej kwoty i stopniowo ją zwiększać. Najprościej ustawić stałe zlecenie lub przelewać daną sumę tuż po otrzymaniu wypłaty np. na konto oszczędnościowe, ale możesz też oszczędzać w gotówce. Liczy się regularność. Pomocne może być ustalenie określonego celu, który zmotywuje do odkładania. - Wiele osób traktuje oszczędzanie jak karę lub rezygnację z życia. A oszczędzanie to nie jest wyrzeczenie, to kupowanie sobie spokoju, czasu i opcji na przyszłość - podkreśla Jakub Kurek.

2 godzin temu














