
Najniższe ceny tuczników od 2022 r. stały się faktem. Niemiecki VEZG obniżył stawkę o 10 eurocentów do 1,40 EUR/kg w klasie E, a krajowe zakłady gwałtownie zareagowały kolejnymi obniżkami. Jednocześnie produkcja wieprzowiny w Unii Europejskiej rośnie szybciej niż eksport. Dlatego wielu hodowców zastanawia się, jak długo potrwa ta trudna sytuacja i czy rynek zdoła się jeszcze odbudować.
Krótko mówiąc, na rynek trafia więcej świń i więcej mięsa, niż jest w stanie wchłonąć popyt. W rezultacie zakłady nie muszą konkurować o żywiec, a ceny systematycznie spadają. w tej chwili mamy najniższe ceny tuczników od kryzysu w 2022 r.
Najważniejsze informacje
- VEZG obniżył cenę do 1,40 EUR/kg w klasie E.
- To najniższy poziom od lutego 2022 roku.
- Produkcja wieprzowiny w UE wzrosła o 2,2% rok do roku.
- Eksport zwiększył się jedynie o 0,2%.
- W Polsce zakłady płacą 5,20–5,30 zł/kg w klasie E. Rolnicy mówią o znacznie niższych stawkach.
- Import duńskich prosiąt przez cały czas rośnie, co zapowiada wzrost hodowli i wysoką podaż w kolejnych miesiącach.
- Hodowcy obawiają się, iż presja na ceny może utrzymać się jeszcze przez wiele miesięcy.
Najniższe ceny tuczników od 2022 — dlaczego ceny świń tak gwałtownie spadają?
Powodów jest kilka. Przede wszystkim w Europie produkuje się więcej wieprzowiny niż przed rokiem. Dane pokazują, iż od stycznia do kwietnia liczba ubojów wzrosła o 1,7%, natomiast produkcja mięsa zwiększyła się o 2,2%.
Jednocześnie eksport praktycznie się zatrzymał. Sprzedaż poza Unię Europejską wzrosła zaledwie o 0,2%. W praktyce oznacza to, iż większość dodatkowej produkcji pozostaje na rynku unijnym.
Co więcej, średnia masa tusz również wzrosła. Na rynek trafia więc nie tylko więcej świń, ale także więcej mięsa z każdej ubitej sztuki. To dodatkowo zwiększa presję na ceny.
Najniższe ceny tuczników wróciły po ponad czterech latach
„Jeszcze kilka tygodni temu niemiecka giełda utrzymywała stawkę 1,50 EUR/kg. Tymczasem ostatnia decyzja VEZG przyniosła gwałtowną obniżkę o 10 eurocentów” — pisze Bartosz Czarniak.
Przy obecnym kursie euro oznacza to około 6,03 zł/kg wbc. Ostatni raz podobny poziom notowano w lutym 2022 r., czyli w okresie głębokiego kryzysu na rynku trzody chlewnej.
Zmiana w Niemczech bardzo gwałtownie przełożyła się również na sytuację w Polsce. W wielu zakładach ceny spadły choćby o 40 groszy za kilogram w ciągu tygodnia.
Hiszpania i Dania zwiększają podaż
Silny wpływ na rynek mają również najwięksi producenci wieprzowiny w Europie.
Hiszpania zwiększyła produkcję o blisko 92 tys. ton mięsa. Jest to jeden z nielicznych państw unijnych, który mocno inwestuje w hodowlę świń. Z kolei Dania dołożyła kolejne 46 tys. ton. Oba kraje należą do największych eksporterów, dlatego ich większa produkcja oddziałuje na cały rynek unijny.
Jednak eksport nie rośnie na tyle szybko, aby zagospodarować dodatkową podaż. W rezultacie konkurencja między sprzedającymi staje się coraz większa.
Więcej prosiąt oznacza więcej tuczników
Rynek obserwuje również import prosiąt do Polski. Mianowicie, w pierwszym półroczu sprowadzono z Danii 3,96 mln sztuk. To o 2,9% więcej niż rok wcześniej.
Takie dane są ważnym sygnałem dla rynku. Więcej wstawień oznacza bowiem, iż za kilka miesięcy do ubojni trafi więcej tuczników. Dlatego część uczestników rynku już dziś zakłada utrzymanie wysokiej podaży.

Najniższe ceny tuczników mogą utrzymać presję na rynku także w kolejnych miesiącach. Większy import prosiąt z Danii oznacza bowiem więcej zwierząt trafiających do tuczu, a w efekcie wyższą podaż świń gotowych do uboju
fot. agrofoto.pl Robert94
Hodowcy liczą straty i mają obawy, ale nie wszyscy wierzą w zły scenariusz
Spadki cen gwałtownie przeniosły się do polskich gospodarstw i wywołują coraz większe emocje również wśród producentów. W dyskusjach na Agrofoto.pl dominują obawy o dalsze spadki w najbliższych miesiącach. Jednak część rolników przestrzega przed wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków. Prognozowanie cen z dużym wyprzedzeniem jest bowiem zwykle trudne.
Jeden z producentów opisał transakcję zawartą już po ostatnich obniżkach.
„Dzisiaj po 4,1 zł 250 sztuk 129 kg.” — Grzesiu90209, Agrofoto
Taka cena pokazuje, jak mocno pogorszyła się sytuacja części gospodarstw. Jednocześnie wielu producentów zastanawia się, na jakim poziomie zatrzymają się kolejne obniżki.
„Teraz Duńczyka kupicie za 100 zł za chwilę, a żeby sprzedać tucznika we wrześniu będzie trzeba się prosić i jeszcze będzie na nich strata. Wiem, niby niemożliwe, ale świnia może kosztować poniżej 2 zł.” — albert1991, Agrofoto
W komentarzach widać przede wszystkim dużą niepewność. Rolnicy nie kwestionują skali obecnych spadków, jednak różnią się w ocenie tego, jak długo potrwa kryzys i czy kolejne miesiące przyniosą dalsze obniżki. Część hodowców zwraca uwagę, iż rynek trzody chlewnej w ostatnich latach wielokrotnie zaskakiwał producentów.
„Po co siejesz taką panikę? (…to cześć konwersacji z albert1991) ani Ty, ani nikt tutaj inny nie wie jaka będzie cena w poniedziałek, a co dopiero mówiąc o wrześniu.” — pisze użytkownik kopin (Agrofoto)
Takie wypowiedzi pokazują, iż na rynku dominuje nie tyle panika, ile duża niepewność związana z dalszym rozwojem sytuacji.
Dochodzi kolejne zagrożenie
Dodatkowe obawy budzą informacje o wykryciu ASF na jednej z ferm w województwie kujawsko-pomorskim.
„W promieniu 3 km coś ok 12 tys sztuk, wczoraj wypowiadała się powiatowa ze Świecia, duże zainteresowanie jest zabraniem (kupnem) świń z tej strefy ze strony Animexu, interesujące czy 3 zł szary nie kontraktowy hodowca dostanie” — informował ws71 10 lipca
Jeżeli choroba rozprzestrzeni się na kolejne gospodarstwa, może zakłócić dostawy tuczników oraz ograniczyć produkcję. To z kolei utrudni planowanie kolejnych cykli produkcyjnych.
Co dalej z rynkiem?
Zdaniem prezesa POLPIG Aleksandra Dargiewicza obecny kierunek rynku wynika przede wszystkim z przewagi podaży nad popytem. Dopóki eksport nie przyspieszy, a produkcja pozostanie wysoka, presja cenowa może utrzymać się także w kolejnych miesiącach.
Podobnie sytuację ocenia Bartosz Czarniak. Jego zdaniem poprawa będzie możliwa dopiero wtedy, gdy relacja podaży i popytu ponownie zacznie sprzyjać producentom. Według niego może to nastąpić dopiero w 2027 r.
Najniższe ceny tuczników mogą jeszcze długo wpływać na rynek
Najniższe ceny tuczników są dziś przede wszystkim skutkiem nadwyżki wieprzowiny na rynku europejskim oraz słabego wzrostu eksportu. Jednocześnie kolejne obniżki w Niemczech gwałtownie przenoszą się na polski rynek. Dlatego najbliższe tygodnie będą zależały głównie od tego, czy eksport zacznie odbierać większe ilości mięsa. W przeciwnym razie presja na ceny może utrzymać się jeszcze przez dłuższy czas.

4 godzin temu
![Pszenica najdroższa od 7 tygodni. Jakie są dziś ceny zbóż i rzepaku w Polsce? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/13/545853.webp)










![Przeżyjmy to jeszcze raz. Tak grały Polki na Wimbledonie [WIDEO]](https://i.iplsc.com/-/000N1LSBFLMFA4RK-C461.jpg)

