
Kongres USA odrzucił plany cięć w budżecie NASA na naukę przywracając większość finansowania. Jednak jest jeden wyjątek – nie będzie próbek z Marsa, misja Mars Sample Return pozostaje zawieszona.
Ustawę uchwalono głosami 82 senatorów za, 15 przeciw, trzema wstrzymującymi się, ratując budżet NASA przed zmniejszeniem o 25% i wydatków na naukę o połowę – potencjalnie blokując wiele aktywnych misji.
NASA otrzyma wiec kilka mniej niż w poprzednich latach, ale też i część jej budżetu zje inflacja.
Wspomniał o tym demokrata z Maryland senator Chris Van Hollen, stwierdzając przy tym, iż „ustawa odrzuca druzgocącą propozycję administracji dotyczącą cięcia wydatków NASA na naukę o 47% i zakończenia 55 trwających i planowanych misji”.
„Nie będziemy mieli programu kosmicznego, jeżeli nie zrozumiemy, co dzieje się w kosmosie i nie poznamy podstaw nauki o kosmosie” – dodał.
„Dzięki temu budżetowi misje, takie jak New Horizons poza Plutonem, VIPER (poszukujący zasobów wodnych na Księżycu) i Apophis Explorer, mający badać niebezpieczną asteroidę, która o włos minie Ziemię w 2029 roku, będą kontynuowane” – zauważa jednak The Planetary Society.
Ale, jak przyznano w NASA, budżet jest ostatecznym końcem Mars Sample Return. Co prawda, łazik Perseverance zbiera próbki na Marsie, ale, jak zauważają analitycy NASA, jest problemem czy w ogóle trafią one na Ziemię, czy „trzeba będzie czekać na lot załogowy”.
Z drugiej strony Bill Nelson, poprzedni administrator NASA, wzywał do stworzenia nowego rozwiązania problemu powrotu próbek, bowiem poprzedni system generował ogromne koszty nie do uniesienia choćby przez Agencję. Jednakże mimo prób naprawy sytuacji koszty przez cały czas pozostają tak wysokie, iż najprawdopodobniejsze jest anulowanie całego projektu.
Prezydent Trump prawdopodobnie podpisze nowy budżet Agencji, ale boje o jego uchwalenie są, jak zauważają analitycy, zwiastunem poważnego problemu.
„Nikogo w USA nie interesuje już badanie Kosmosu, wszyscy patrzą tylko na zastosowania militarne i komercyjne, najlepiej blisko Ziemi. Księżyc jest tak naprawdę jedynym osiągalnym celem i najbardziej z powodów politycznych. kooperacja z ESA też praktycznie jest niewielka. Źle to wróży badaniom naukowym przestrzeni kosmicznej i tworzy przestrzeń, w którą wejdą Chiny gotowe do wyasygnowania poważnych środków na takie badania, właśnie z powodów politycznych” – wypowiedział się dla francuskiego radia analityk związany z Europejską Agencją Kosmiczną.

2 godzin temu














