Nerwowa sesja na giełdach. Pszenica mocno w górę, rzepak traci

3 godzin temu

Na światowych giełdach rolnych zapanowała skrajna nerwowość. W czwartek, 9 lipca, ceny zbóż i oleistych reagowały jednocześnie na nowe prognozy pogody, wydarzenia geopolityczne oraz ruchy funduszy inwestycyjnych przed publikacją raportu USDA. W efekcie pszenica w Chicago wyraźnie podrożała, podczas gdy kukurydza, soja i rzepak znalazły się pod presją sprzedających.

Nerwowa sesja na giełdach. Pszenica mocno w górę, rzepak traci

Kluczowym wydarzeniem dla rynku będzie piątkowa publikacja raportu WASDE. To właśnie oczekiwanie na nowe dane o zbiorach, zapasach i światowym handlu doprowadziło do gwałtownych zmian pozycji inwestorów.

Fundusze zamykają krótkie pozycje. Pszenica mocno odbija

Najsilniejsze wzrosty podczas czwartkowej sesji zanotowała amerykańska pszenica SRW. Kontrakt ZWN26 na giełdzie w Chicago wzrósł o 1,96 proc., osiągając poziom 611-2 centów za buszel.

Zwyżka nie była jednak wyłącznie efektem poprawy popytu. Dużą rolę odegrało zamykanie krótkich pozycji przez fundusze inwestycyjne. Gracze, którzy wcześniej obstawiali dalsze spadki cen, zaczęli zabezpieczać się przed możliwością niekorzystnych dla nich danych USDA.

Rynek spodziewa się, iż Departament Rolnictwa USA może obniżyć szacunki produkcji amerykańskiej pszenicy ozimej. Powodem są niekorzystne warunki pogodowe, które w ostatnich tygodniach występowały w części regionów produkcyjnych.

Obawa przed korektą prognoz sprawiła, iż inwestorzy nie chcieli pozostawać z dużymi pozycjami sprzedażowymi tuż przed publikacją raportu.

Deszcz w USA przecenia kukurydzę i soję

W zupełnie innym kierunku poruszały się notowania kukurydzy i soi. Najnowsze prognozy pogody zapowiadają obfite opady w południowej i wschodniej części amerykańskiego Pasa Kukurydzianego.

Deszcz ma przynieść poprawę warunków dla upraw, które wcześniej zmagały się z upałami i niedoborem wilgoci. Opady pojawiają się w szczególnie ważnym okresie rozwoju roślin, dlatego rynek gwałtownie zareagował obniżką cen.

Grudniowy kontrakt na kukurydzę ZCN26 stracił 1,61 proc. i spadł do 427-6 centów za buszel. Listopadowa soja ZSN26 potaniała natomiast o 1,28 proc., do 1179-6 centów za buszel.

Rynek uznał, iż poprawa warunków pogodowych może ograniczyć straty plonów i zwiększyć szanse na dobre zbiory. Presji podażowej nie zdołały zrównoważyć choćby pozytywne informacje dotyczące eksportu.

Chiny wracają po amerykańską soję, ale ceny przez cały czas spadają

USDA potwierdziło sprzedaż 472 tys. ton amerykańskiej soi do Chin. Z tej ilości 336 tys. ton ma pochodzić z nowych zbiorów.

Taka transakcja zwykle stanowi silne wsparcie dla notowań, ponieważ Chiny pozostają jednym z największych importerów soi na świecie. Tym razem jednak rynek bardziej skoncentrował się na prognozowanych opadach i poprawie perspektyw produkcji.

Popyt eksportowy został więc zepchnięty na drugi plan, a inwestorzy zdecydowali się na sprzedaż kontraktów.

Pszenica na Euronext uratowana dopiero w końcówce sesji

Na europejskim rynku pszenica przez większą część dnia znajdowała się pod presją. Wrześniowy kontrakt na Euronext spadał w okolice 202,75 euro za tonę.

Ceny obciążał szybki postęp żniw w Europie i Stanach Zjednoczonych. Dodatkowym czynnikiem były doniesienia o dobrych plonach w regionie Morza Czarnego.

Wysoka podaż z Rosji, Ukrainy i pozostałych państw regionu może zwiększyć konkurencję na światowym rynku eksportowym. Jednocześnie popyt pozostaje umiarkowany, a aktywność części importerów i portów jest ograniczona.

Dopiero mocne odbicie pszenicy w Chicago poprawiło nastroje w Paryżu. Kontrakt MLU26 zakończył sesję wzrostem o 0,24 proc., do 205 euro za tonę.

Europejska kukurydza broni się przed kolejnym spadkiem

Kukurydza na Euronext zmierzała w kierunku trzeciej spadkowej sesji z rzędu. Rynek pozostawał pod wpływem przeceny w Chicago oraz prognoz poprawy warunków pogodowych w USA.

Notowań nie wspierały choćby informacje o wysokich temperaturach we Francji i Hiszpanii, które mogą negatywnie wpływać na kondycję europejskich upraw.

Ostatecznie kontrakt XBX26 zakończył dzień niewielkim wzrostem o 0,11 proc., do 232,50 euro za tonę. Była to jednak przede wszystkim obrona wcześniejszych poziomów, a nie wyraźny sygnał zmiany trendu.

Rzepak traci po wcześniejszym rajdzie

Wyraźniejszą korektę zanotował europejski rzepak. Kontrakt XRQ26 stracił 0,76 proc. i zakończył sesję na poziomie 519 euro za tonę.

Spadek był częściowo efektem realizacji zysków po wcześniejszych dynamicznych zwyżkach. Rzepak był wcześniej wspierany przez drożejącą ropę naftową oraz wzrost cen olejów roślinnych.

Po ustabilizowaniu się sytuacji na rynku energii część inwestorów zdecydowała się jednak na zamknięcie pozycji i realizację wypracowanych zysków.

Geopolityka przez cały czas podbija ryzyko na rynku energii

Silne ruchy na rynku ropy i oleistych były konsekwencją wydarzeń geopolitycznych. W środę wieczorem Donald Trump poinformował o zakończeniu zawieszenia broni między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.

Informacja wywołała obawy o bezpieczeństwo transportu surowców przez Cieśninę Ormuz. Jest to jeden z najważniejszych szlaków przewozu ropy naftowej na świecie, dlatego każda eskalacja napięć w regionie natychmiast wpływa na ceny energii.

W czwartek ropa zanotowała jednak korektę. Notowania WTI spadły o 2,37 proc., do 71,78 dolara za baryłkę, natomiast Brent potaniała o 2,52 proc., do 76,05 dolara.

Spadek cen ropy przełożył się również na osłabienie rynku olejów roślinnych. Olej sojowy stracił w czwartek 1,32 proc.

Mimo korekty ryzyko geopolityczne nie zniknęło. Ewentualne zakłócenia transportu ropy mogą ponownie przełożyć się na ceny paliw, biopaliw, olejów roślinnych oraz rzepaku.

Mocniejszy dolar i euro. Złoty pod presją

Wzrost awersji do ryzyka uderzył również w polską walutę. Inwestorzy przenosili kapitał do aktywów uznawanych za bezpieczniejsze, co osłabiło złotego.

Kurs dolara wzrósł o 0,38 proc., do 3,7888 zł. Euro podrożało natomiast o 0,49 proc. i zakończyło sesję na poziomie 4,3308 zł.

Słabszy złoty może częściowo wspierać ceny zbóż i rzepaku wyrażone w krajowej walucie. Jednocześnie zwiększa jednak koszty importowanych środków produkcji, paliw oraz surowców rozliczanych w dolarach lub euro.

Raport WASDE może wyznaczyć kierunek na kolejne dni

Piątkowy raport USDA będzie najważniejszym wydarzeniem dla rynku zbóż i oleistych. Inwestorzy będą analizować przede wszystkim prognozy produkcji pszenicy w USA, perspektywy zbiorów kukurydzy i soi oraz światowe zapasy.

Jeżeli USDA mocno obniży prognozę zbiorów pszenicy, notowania mogą otrzymać kolejny impuls wzrostowy. Z kolei lepsze prognozy dla kukurydzy i soi mogą pogłębić presję spadkową.

Rynek pozostaje jednak podatny również na zmiany prognoz pogody i informacje geopolityczne. O kierunku notowań w kolejnych dniach mogą więc zdecydować nie tylko dane o podaży, ale także sytuacja w Iranie, ceny ropy oraz rozwój warunków pogodowych w USA i Europie.

Ze 1151 gospodarstw wybrano najlepszą szesnastkę. Rusza finał konkursu „Bezpieczne Gospodarstwo Rolne”
Idź do oryginalnego materiału