Nie tylko wiek emerytalny wymaga zmian. - W Polsce mamy sytuację, w której system w pewnych momentach przestaje działać zgodnie ze swoją logiką - mówi Tomasz Lasocki. Jak wskazuje, dziś "część świadczeń jest de facto fundowana z pieniędzy tych, którzy składki płacili regularnie", a jednocześnie bodźce są ustawione odwrotnie, niż powinny. Efekt? - Związek między tym, ile ktoś włoży, a ile dostanie, przestaje działać. Osłabia to motywację do legalnej pracy i pełnego oskładkowania - ostrzega ekspert Politechniki Warszawskiej.