Bizon kojarzy się przede wszystkim z czerwonym kombajnem pracującym podczas żniw na polskich polach. Mało kto pamięta jednak, iż Fabryka Maszyn Żniwnych w Płocku próbowała swoich sił również za oceanem. Jednym z najbardziej niezwykłych efektów tych działań był Bizon Z055, przygotowany z myślą o zagranicznych odbiorcach. W Stanach Zjednoczonych rolnik nie zobaczył jednak na maszynie wielkiego napisu Bizon. Kombajn trafiał tam jako Long 5000 Grain Combine, miał charakterystyczne niebieskie malowanie i kilka rozwiązań odróżniających go od maszyn znanych z polskich gospodarstw.
Bizon w Stanach Zjednoczonych? Historia zaczęła się wcześniej niż Z055
Wejście polskiego kombajnu na amerykański rynek nie rozpoczęło się od modelu Z055. Według zachowanych relacji pierwszą maszynę wysłano do Stanów Zjednoczonych już w 1974 roku. Był to wcześniejszy Bizon oznaczony jako model 5050.
Maszyna została oceniona na tyle dobrze, iż pojawiła się możliwość dalszej współpracy. Jednocześnie amerykański odbiorca miał własne oczekiwania dotyczące konstrukcji i wyposażenia kombajnu. Fabryka w Płocku musiała więc przygotować wersję lepiej odpowiadającą warunkom pracy oraz wymaganiom klientów za oceanem.
W rezultacie w 1975 roku pojawił się Bizon Z055, którego produkcja trwała do 1977 roku. Była to maszyna blisko spokrewniona z innymi Bizonami z tego okresu, jednak nie stanowiła po prostu krajowego kombajnu z innymi naklejkami. Wprowadzono w niej kilka rozwiązań charakterystycznych dla wersji eksportowej.
Dlaczego w USA Bizon nazywał się Long 5000?
Najbardziej zaskakująca jest nazwa maszyny. W Stanach Zjednoczonych Z055 był oferowany jako Long 5000 Grain Combine. Long był amerykańskim przedsiębiorstwem zajmującym się sprzedażą maszyn rolniczych. Firma sprowadzała sprzęt produkowany poza USA i oferowała go pod własną marką. Z tego powodu polski kombajn nie musiał być szerzej kojarzony przez amerykańskich rolników z nazwą Bizon czy Fabryką Maszyn Żniwnych w Płocku. Dla klienta w USA był to po prostu kombajn Long 5000.
Co ciekawe, Z055 miał być jedynym kombajnem zbożowym sprzedawanym przez Long pod własną marką. Firma oferowała również ciągniki i inne maszyny sprowadzane od zagranicznych producentów, dlatego takie działanie nie było czymś niezwykłym. Polski kombajn stawał się częścią amerykańskiej oferty handlowej, mimo iż został zaprojektowany i wyprodukowany tysiące kilometrów dalej, w Płocku.
Niebieski Bizon wyglądał zupełnie inaczej
Jeżeli ktoś zobaczy oryginalnego Longa 5000 bez znajomości jego historii, może nie od razu rozpoznać w nim Bizona.
Maszyny przeznaczone dla Longa otrzymały niebieskie malowanie, zgodne z wymaganiami amerykańskiego odbiorcy. Już sam kolor sprawiał, iż eksportowy kombajn mocno odróżniał się od czerwonych Bizonów doskonale znanych w Polsce.
Pod niebieską karoserią znajdowało się jednak wiele charakterystycznych elementów konstrukcji płockich kombajnów.
Z055 America napędzał sześciocylindrowy silnik SW 400/R3 o pojemności około 6,6 litra. W dostępnych danych technicznych jego moc określana jest na około 115 KM. Standardowy zespół żniwny miał szerokość około 4,2 m, choć wymieniane są również szersze wersje dochodzące do około 5,2 m.
Czym Bizon Z055 różnił się od kombajnów pracujących w Polsce?
Eksportowy Z055 otrzymał między innymi większy zbiornik na ziarno. Miało to znaczenie szczególnie podczas pracy na dużych polach, gdzie częste zatrzymywanie kombajnu w celu rozładunku ograniczało wydajność.
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów była również hydraulicznie obsługiwana rura wysypowa. Rozwiązanie takie ułatwiało przygotowanie maszyny do pracy i transportu oraz odpowiadało wymaganiom zagranicznych odbiorców.
Jeszcze ciekawsza była tylna oś. Egzemplarze przygotowywane dla firmy Long wyposażano w szeroką regulowaną tylną oś, która pozwalała zmieniać rozstaw kół. Element ten jest dziś jedną z cech pomagających rozpoznać maszynę pierwotnie przeznaczoną na rynek amerykański.
Eksport nie polegał więc wyłącznie na przemalowaniu Bizona i przyklejeniu innego emblematu. Konstrukcja była dostosowywana do oczekiwań odbiorcy.
Amerykanie montowali własne sieczkarnie
Ciekawym szczegółem dotyczącym Longa 5000 była sieczkarnia słomy. Można byłoby przypuszczać, iż urządzenie stanowiło fabryczne wyposażenie Z055 przygotowane w Płocku. Historia była jednak bardziej skomplikowana.
W zachowanych informacjach dotyczących tych maszyn pojawia się wiadomość, iż sieczkarnie montowano już w Stanach Zjednoczonych. Long miał wykorzystywać urządzenia amerykańskiego producenta.
Fabryka Maszyn Żniwnych przygotowywała natomiast kombajny w taki sposób, aby późniejszy montaż był możliwy. Maszyny opuszczały Płock z wyprowadzonym odpowiednim napędem pasowym.
Pokazuje to, iż Long 5000 nie był produktem całkowicie zamkniętym w momencie opuszczenia Polski. Część wyposażenia mogła zostać dostosowana już przez amerykańskiego dystrybutora zgodnie z oczekiwaniami tamtejszych rolników.
Ile polskich Bizonów rzeczywiście trafiło do USA?
Dokładna liczba wyeksportowanych maszyn nie zawsze jest podawana jednakowo, dlatego bezpieczniej mówić o ponad 200 egzemplarzach.
Materiały dotyczące historii Longa 5000 wskazują najczęściej na około 220 kombajnów, które miały zostać wysłane do Stanów Zjednoczonych. Taką skalę eksportu potwierdza również opis materiału poświęconego historii Bizonów za oceanem, w którym mowa o ponad 200 maszynach eksportowanych przez FMŻ w połowie lat 70.
W porównaniu z liczbą Bizonów pracujących w Polsce nie była to ogromna seria. Z dzisiejszej perspektywy właśnie niewielka liczba wyprodukowanych egzemplarzy sprawia jednak, iż Long 5000 jest jedną z najbardziej interesujących odmian klasycznego Bizona.
Co stało się z kombajnami, które nie popłynęły do Ameryki?
Współpraca z firmą Long nie trwała długo. Kiedy amerykański partner zrezygnował z dalszych zamówień, w Polsce znajdowała się już kolejna przygotowana partia kombajnów.
Według informacji zachowanych przez miłośników marki chodziło o około 20 maszyn. Były przygotowane z myślą o amerykańskim odbiorcy, ale ostatecznie nie trafiły za ocean.
Kombajny zostały przemalowane z niebieskiego na czerwony i skierowane na rynki skandynawskie. Właśnie dlatego w niektórych zachowanych egzemplarzach można znaleźć pod czerwoną farbą ślady wcześniejszego niebieskiego malowania.
To jeden z najciekawszych sposobów na rozpoznanie historii konkretnej maszyny. Kombajn może wyglądać jak czerwony eksportowy Bizon, a jednocześnie posiadać regulowaną tylną oś charakterystyczną dla wersji przygotowanej pierwotnie dla Longa.
Z055 America trafił również do Skandynawii
Po zakończeniu współpracy z amerykańskim importerem historia modelu Z055 jeszcze się nie skończyła. Maszynami zainteresowali się odbiorcy ze Skandynawii, w tym przede wszystkim z Danii, a w zachowanych materiałach i egzemplarzach pojawiają się również maszyny związane ze Szwecją.
To właśnie w przypadku późniejszych wersji eksportowych szerzej funkcjonowała nazwa Bizon America. W Stanach Zjednoczonych określenie to nie było bowiem najważniejsze z punktu widzenia użytkownika. Tam na maszynie znajdowała się marka Long.
Paradoksalnie więc Bizon America może być dziś spotykany w Europie, natomiast prawdziwy amerykański Z055 będzie nosił oznaczenie Long 5000 Grain Combine.
Long 5000 jest dziś prawdziwym kolekcjonerskim rarytasem
Po około pół wieku odnalezienie oryginalnego Longa 5000 w dobrym stanie jest niezwykle trudne. Część kombajnów została zużyta podczas normalnej eksploatacji, część prawdopodobnie rozebrano na części lub zezłomowano. Tym ciekawsze są przypadki zachowanych maszyn.
Udokumentowano między innymi egzemplarz znajdujący się w Stanach Zjednoczonych, który miał przepracowane zaledwie około 30 motogodzin. Przy tak niewielkim przebiegu trudno mówić o typowym kombajnie użytkowanym przez dziesięciolecia. Jest to raczej niezwykła kapsuła czasu pokazująca, jak wyglądał polski produkt przygotowany dla amerykańskiego rolnika w połowie lat 70.
Rzadkie egzemplarze Z055 wróciły również do Polski ze Skandynawii. Dzięki temu można dzisiaj zobaczyć maszyny, które opuściły kraj jako sprzęt eksportowy, przez dziesięciolecia pracowały poza Polską, a po latach ponownie pojawiły się na naszych polach i w kolekcjach miłośników dawnej techniki rolniczej.
Najciekawsze jest jednak to, iż Long 5000 przypomina o mało znanym rozdziale historii płockiej fabryki. W czasach, gdy na polskich polach pracowały czerwone Bizony, po drugiej stronie Atlantyku rolnik mógł wsiąść do niebieskiego kombajnu z napisem Long 5000 Grain Combine, niekoniecznie zdając sobie sprawę, iż jego maszyna powstała nad Wisłą w Płocku.
Źródło: https://www.youtube.com/embed/ByMXdudOOYc

2 godzin temu














