Nielegalne środki ochrony roślin wciąż krążą. Popyt napędza zagrożenie

14 godzin temu

Nielegalne środki ochrony roślin wciąż trafiają do gospodarstw, mimo wieloletnich ostrzeżeń i kolejnych działań służb. Rusza już ósma edycja ogólnopolskiej kampanii edukacyjnej, co samo w sobie pokazuje, iż problem nie znika. Niestety skoro popyt się utrzymuje, podaż wraca, tym samym ryzyko narasta.

Rosną koszty produkcji, dlatego część rolników wciąż szuka tańszych „rozwiązań”. Jednak sięganie po nielegalne środki ochrony roślin to w praktyce wcale nie pozorna oszczędność, ale wielokrotne zagrożenie.

Nielegalne środki ochrony roślin przez cały czas obecne na rynku

Nielegalne środki ochrony roślin stanowią realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności, zdrowia ludzi i zwierząt, a także dla środowiska. Co więcej, uderzają w uczciwą konkurencję i destabilizują rynek rolno-spożywczy.

Nielegalne, w tym podrobione środki ochrony roślin to realne zagrożenie dla bezpieczeństwa żywności, zdrowia ludzi, zwierząt, środowiska oraz uczciwej konkurencji na rynku. Skala tego problemu dotyka nas wszystkich, od producentów i dystrybutorów po rolników i konsumentów. Dlatego PSOR, wspólnie z administracją państwową i służbami, od lat prowadzi działania edukacyjne i informacyjne, pokazując, iż każdy zakup nielegalnego produktu wzmacnia szarą strefę i szkodzi całemu sektorowi rolno-spożywczemu. Tylko działając razem możemy chronić rynek i zapewnić bezpieczeństwo” — mówi Małgorzata Bojańczyk, Dyrektor Generalna PSOR.

Według szacunków choćby około 14 proc. rynku w Unii Europejskiej stanowią produkty nielegalne lub podrobione. To pokazuje skalę zjawiska, ale także to, iż problem nie dotyczy wyłącznie pojedynczych przypadków.

Podróbki stanowią poważne zagrożenie zarówno dla bezpieczeństwa ludzi i środowiska, ale wpływają także negatywnie na rynek i są wyzwaniem ekonomicznym dla wielu branż. Wprowadzanie do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym grozi odpowiedzialnością karną. Urząd Patentowy RP konsekwentnie angażuje się w działania edukacyjne i informacyjne, których celem jest zwiększanie świadomości społecznej oraz przeciwdziałanie zjawisku podrabiania towarów” — podkreśla dr hab. Ewa Skrzydło-Tefelska, Prezes Urzędu Patentowego RP.

Internet i handel obwoźny zwiększają ryzyko

W praktyce największe zagrożenie pojawia się tam, gdzie kontrola jest utrudniona. Chodzi przede wszystkim o anonimowe aukcje internetowe oraz handel obwoźny. Niska cena, brak dokumentów i niejasne pochodzenie produktu powinny natychmiast wzbudzać czujność.

Jednocześnie służby potwierdzają, iż proceder ma charakter transgraniczny. Operacje koordynowane na poziomie europejskim pokazują, jak duże ilości nielegalnych środków są przejmowane jeszcze przed trafieniem do obrotu.

Skutki stosowania nielegalnych śor wykraczają poza samą uprawę

Stosowanie nielegalnych preparatów nie kończy się na ryzyku braku skuteczności. Takie produkty mogą zawierać substancje wycofane w UE lub składniki nieznanego pochodzenia. W efekcie mogą powodować uszkodzenia upraw, ale także problemy w całym łańcuchu dostaw.

Co więcej, rolnik naraża się na sankcje administracyjne i karne, a jednocześnie traci wiarygodność wobec odbiorców. W dłuższej perspektywie oznacza to realne straty ekonomiczne.

Stosowanie wyłącznie legalnych, dopuszczonych do obrotu środków ochrony roślin to nie tylko wymóg prawa, ale przede wszystkim gwarancja bezpieczeństwa dla zdrowia ludzi, zwierząt i ochrony środowiska oraz stabilności ekonomicznej gospodarstw rolnych. Dlatego Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa od lat priorytetowo traktuje kwestie ograniczenia wprowadzania do obrotu nielegalnych środków ochrony roślin i inicjuje szereg akcji prewencyjnych. W tym zakresie kluczowa jest ścisła kooperacja z organami krajowymi i zagranicznymi oraz producentami środków ochrony roślin” — mówi Magdalena Makowska, Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Nielegalne środki ochrony roślin — ostrzeżenie, które wraca

Nielegalne środki ochrony roślin są zwalczane przez kontrole, operacje międzynarodowe i kampanie edukacyjne. Mimo to kolejne edycje akcji pokazują jasno, iż same apele nie wystarczą.

Dopóki bowiem istnieje popyt, proceder będzie wracał. Dlatego ogromne znaczenie mają codzienne decyzje zakupowe w gospodarstwach.

W obecnych warunkach jedyną bezpieczną drogą pozostaje stosowanie wyłącznie środków zarejestrowanych w Polsce, kupowanych w legalnych punktach sprzedaży. Każdy zakup z niepewnego źródła wzmacnia szarą strefę i zwiększa ryzyko dla całego sektora.

Ostatecznie to właśnie odpowiedzialność po stronie kupującego decyduje, czy problem będzie narastał, czy zacznie realnie słabnąć.

Idź do oryginalnego materiału