Trzęsienie ziemi na europejskim rynku trzody chlewnej. Geestferkel GmbH – jeden z największych producentów prosiąt w Niemczech – oficjalnie ogłosił niewypłacalność. Katastrofalnie niskie ceny skupu, drastyczny wzrost kosztów produkcji oraz brak realnych perspektyw ze strony polityki rolnej doprowadziły przedsiębiorstwo do upadku. To czarny scenariusz, który staje się sygnałem ostrzegawczym dla całej branży w Europie.
Głęboki kryzys w sektorze hodowli trzody chlewnej zebrał swoje najgroźniejsze jak dotąd żniwo. Negocjacje z bankami i wierzycielami, trwające do ostatnich dni, zakończyły się fiaskiem. Problemy dotyczą nie tylko głównej siedziby spółki w Wildeshausen (Dolna Saksonia), ale również jej oddziałów w Brandenburgii, Saksonii-Anhalt oraz Meklemburgii-Pomorzu Przednim. Z dnia na dzień zagrożonych zostało 188 miejsc pracy oraz cała sieć powiązań gospodarczych w północnych i wschodnich Niemczech.
30 euro za prosię i 50 euro straty na tuczniku. Wyniki ekonomiczne, które zabiły giganta
Przyczyny upadku Geestferkel GmbH są bezpośrednio powiązane z drastycznym spadkiem opłacalności produkcji. Ceny skupu w Niemczech spadły do poziomów, które – po uwzględnieniu inflacji – są najniższe od dekad:
- Prosięta: Obecna cena rynkowa oscyluje wokół zaledwie 30 euro za sztukę, co oznacza dla hodowcy stratę przekraczającą 25 euro na każdym wyprodukowanym zwierzęciu.
- Tuczniki: Stawki na poziomie około 1,40 euro za kilogram masy tuszy (EBC) generują stratę rzędu ponad 50 euro na sztuce.
W zestawieniu z gwałtownym wzrostem cen energii, pasz, kosztów pracy oraz wyższymi stopami procentowymi, przychody ze sprzedaży przestaną pokrywać choćby podstawowe koszty utrzymania stada.
– Ostatecznie nie było realnych perspektyw na to, iż hodowla trzody chlewnej będzie mogła być ponownie zrównoważona i opłacalna ekonomicznie w obecnych warunkach rynkowych – komentuje gorzko Jörn Ahlers, dyrektor zarządzający Geestferkel GmbH i zarazem rolnik.
Karani za dobrostan? Milionowe inwestycje bez pokrycia w rynku
Szczególnie bulwersujący dla branży jest fakt, iż upadłość dotknęła przedsiębiorstwo, które było wzorem w zakresie wdrażania nowoczesnych standardów hodowli. Geestferkel GmbH zainwestowało w ostatnich latach miliony euro w poprawę zdrowotności stóp i warunków bytowych zwierząt. Wszystkie fermy spółki posiadały prestiżowy certyfikat Animal Welfare Initiative (Inicjatywa Dobrostanu Zwierząt).
Decyzje biznesowe, takie jak wcześniejsze przejęcie podmiotu Prignitz Landschwein, miały na celu budowanie zintegrowanego, lokalnego łańcucha dostaw wysokiej jakości mięsa. Jednak rynek i sieci handlowe nie zaoferowały za to odpowiedniej premii cenowej.
– Każdy, kto inwestuje miliony, a potem nie jest w stanie pokryć choćby kosztów bieżących, jest karany ekonomicznie za swoje zaangażowanie – podkreśla Ahlers. Zarząd spółki apeluje o wprowadzenie stabilnych, systemowych premii za dobrostan opłacanych przez rząd oraz o odejście od cotygodniowych giełdowych wahań cenowych na rzecz długoterminowych, rocznych umów z sieciami handlowymi (na wzór rynku drobiu).
Dominacja sieci handlowych i zagrożenie dla europejskiego rynku
Upadek Geestferkel GmbH pokazuje bezlitosną mechanikę rynku: brak równowagi w relacjach między producentami rolnymi a sektorem handlu detalicznego (Food Retail). Drastyczna dyktatura cenowa sieci marketów, w połączeniu z wyśrubowanymi wymogami środowiskowymi, doprowadza do likwidacji rodzimej produkcji.
Zarząd upadłej spółki ostrzega, iż jest to sygnał alarmowy dla całych Niemiec i sąsiednich krajów. Likwidacja dużych i nowoczesnych ferm w Europie Zachodniej nie sprawi, iż konsumenci przestaną jeść wieprzowinę. Doprowadzi jedynie do przeniesienia produkcji za granicę – do państw o znacznie niższych standardach środowiskowych i weterynaryjnych.
Upadłość niemieckiego potentata uderza bezpośrednio w lokalnych dostawców pasz, firmy budowlane, rzemieślników oraz lekarzy weterynarii. To wyraźny dowód na to, iż bez systemowych zmian w polityce rolnej EU oraz w modelu wyceny żywności przez sieci handlowe, kryzys w sektorze wieprzowiny będzie dalej zataczał coraz szersze kręgi.
źródło: Agrar Heute

1 godzina temu

![Ceny bydła znów rosną. Ile dziś płacą zakłady? [SONDA]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/07/28/535684.webp)













