Niemieccy rolnicy i urzędnicy przyjechali do ostatniego polskiego PGR podpatrzeć, jak prowadzi się duże gospodarstwo. Wystarczyło zdjęcie ich limuzyn i dwa wpisy w sieci, by ruszyła plotka, iż wyceniają Kombinat Rolny Kietrz, bo chcą go przejąć. Państwowa spółka tak się przestraszyła, iż zawiesiła prezesa. Jak ustaliła Wirtualna Polska, Niemcy niczego nie zamierzali kupić i są zaskoczeni całym zamieszaniem.