Niezwykła stabilność złotego w relacji do głównych walut (Komentarz walutowy)

5 godzin temu

Ostatnie dni przyniosły nowe wątpliwości co do dalszego rozwoju sytuacji na Bliskim Wschodzie, co też doprowadziło do ponownego wzrostu cen ropy. Na innych rynkach obserwujemy jednak spokój. Wyjątkowo spokojnie jest także na złotym, który imponuje dużą stabilnością w relacji do głównych walut.

Bardzo spokojna reakcja globalnych rynków na brak widoków na trwałe porozumienie na Bliskim Wschodzie w najbliższym czasie ma kilka przyczyn. Po pierwsze, rynki nabrały przekonania, iż Waszyngtonowi nie zależy na dalszej eskalacji, a wobec widma jesiennych wyborów Donald Trump będzie szukać sposobu, aby wycofać się z konfliktu. Po drugie, w USA mamy już sezon wyników kwartalnych i inwestorzy żyją już perspektywami szczególnie spółek technologicznych, które wysłały amerykańskie indeksy na nowe maksima. Po trzecie, dane makro jak na razie pozostają solidne i nie sugerują, aby zakłócenia związane z blokadą Cieśniny Ormuz (która efektywnie dalej ma miejsce) miały istotnie zmienić trajektorię wzrostu gospodarczego.

Niezwykła stabilność złotego

Zaiste publikowane wczoraj wstępne wskaźniki PMI wypadły lepiej niż wielu mogło sądzić. Co prawda w europejskich usługach odnotowaliśmy spore pogorszenie (zapewne w dużej mierze ze strony transportu), ale przemysł pokazał pazur – wskaźniki tu poprawiły się w Europie, Japonii i USA. Do tego w USA i Wielkiej Brytanii odnotowaliśmy wzrost także w usługach. Dla inwestorów będzie to zatem potwierdzeniem, iż nie widać dużego ryzyka scenariusza stagflacyjnego, czego obawiano się w marcu (zresztą podobnie te obawy nie sprawdziły się już rok temu przy okazji zamieszania z cłami).

Z naszej perspektywy zwrócić uwagę należy na niezwykłą stabilność złotego, a szczególnie kursu EUR/PLN, który cały epizod konfliktu zamyka jak dotąd w zakresie 8 groszy i w tej chwili jesteśmy praktycznie w tym samym miejscu co na początku wojny. Mając na uwadze jak duży deficyt mamy do sfinansowania pokazuje to dużą dawkę wiary ze strony inwestorów zagranicznych.

Oczywiście na rynku obowiązuje zasada „nigdy nie mów nigdy”, ale na ten moment wygląda na to, iż przez cały konflikt na Bliskim Wschodzie przeszliśmy suchą nogą. Rozwój sytuacji (w tym publikowane dane) zdejmują też presję z banków centralnych, co dodatkowo powinno sprzyjać stabilności na rynku walutowym. O godzinie 9:25 euro kosztuje 4,24 złotego, dolar 3,63 złotego, funt 4,89 złotego, zaś frank 4,61 złotego.

Źródło: dr Przemysław Kwiecień CFA, XTB

Idź do oryginalnego materiału