Tegoroczny Monachijski Raport Bezpieczeństwa Munich Security Report 2026 kreśli obraz świata, w którym tradycyjne poczucie stabilności ustępuje miejsca nowej triadzie zagrożeń: cyberatakom, niestabilności finansowej oraz precyzyjnej dezinformacji. Dane z Monachijskiego Indeksu Bezpieczeństwa nie pozostawiają złudzeń – dla liderów gospodarczych grupy G7 to nie zmiany klimatyczne, ale bezpieczeństwo cyfrowe stało się egzystencjalnym priorytetem.
Jeszcze w 2022 roku cyberataki zajmowały siódmą pozycję w rankingu obaw. Dziś, drugi rok z rzędu, dominują na szczycie listy. Trend ten jest szczególnie wyraźny w Niemczech, Wielkiej Brytanii i Japonii, gdzie ponad 70% respondentów wskazuje cyfrowe uderzenia jako najważniejsze ryzyko dla państwa. Dla sektora biznesowego to jasny sygnał: cyberbezpieczeństwo przestało być domeną działów IT, a stało się fundamentem strategii zarządzania ciągłością działania.
Interesujący rozdźwięk rysuje się między bogatym Zachodem a grupą BICS (Brazylia, Indie, Chiny, RPA). Podczas gdy G7 koncentruje się na infrastrukturze krytycznej i stabilności walutowej, kraje BICS niezmiennie postrzegają zmiany klimatyczne jako największe zagrożenie, spychając kwestie cybernetyczne na dalszy plan. Ta dywergencja priorytetów może w nadchodzących latach utrudniać wypracowanie globalnych standardów ochrony danych i regulacji sztucznej inteligencji.
Skoro o AI mowa, warto odnotować gwałtowny wzrost obaw dotyczących autonomicznych robotów i algorytmów. W ciągu zaledwie pięciu lat ten obszar ryzyka awansował o dwanaście pozycji w rankingu ogólnym. To odzwierciedlenie niepokoju związanego z tempem wdrażania technologii, która – choć obiecuje wzrost efektywności – staje się również narzędziem w rękach „wrogich aktorów” do prowadzenia kampanii dezinformacyjnych.
Raport wskazuje również na rosnące napięcia geopolityczne. Choć Rosja pozostaje głównym punktem odniesienia w kategorii zagrożeń zewnętrznych, rośnie sceptycyzm wobec roli USA, co jest szczególnie widoczne wewnątrz samych Stanów Zjednoczonych. Tamtejsi respondenci, obok Indii i Wielkiej Brytanii, jako jedyni uważają, iż ogólny poziom ryzyka wzrósł w porównaniu z rokiem ubiegłym, wskazując na postępującą polaryzację i erozję procesów demokratycznych.

4 godzin temu