Nowe kryterium przy rencie wdowiej? Część seniorów mogłaby stracić świadczenie

6 godzin temu

Eksperci z Forum Obywatelskiego Rozwoju oraz Warsaw Enterprise Institute zasugerowali wprowadzenie kryterium dochodowego dla renty wdowiej, wskazując na wysokie koszty świadczenia dla finansów publicznych. Gdyby rząd zdecydował się na takie rozwiązanie, część osób pobierających dziś świadczenie mogłaby utracić do niego prawo.

iStock
Nowe kryterium przy rencie wdowiej? Część seniorów mogłaby stracić świadczenie

W sierpniu 2026 r. ZUS poinformował, iż od początku działania programu przynajmniej jedną wypłatę renty wdowiej otrzymało już ok. 1,1 mln osób, a ich miesięczne dochody wzrosły dzięki niej średnio o ok. 380 zł. Wsparcie można pobierać, łącząc:

  • 100 proc. własnej emerytury z 15 proc. renty rodzinnej lub
  • 100 proc. renty rodzinnej i 15 proc. własnego świadczenia

Z rozwiązania mogą skorzystać wyłącznie wdowy i wdowcy w wieku emerytalnym, którzy w momencie śmierci małżonka pozostawali z nim w związku małżeńskim. Przepisy zastrzegają przy tym, iż nabycie prawa do renty rodzinnej po zmarłym mężu lub żonie nie mogło nastąpić wcześniej niż 5 lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego. Ponowne zawarcie związku małżeńskiego odbiera prawo do świadczenia.

ZOBACZ: Emerytura bez domu i rachunków. 78-latka wybrała życie na statku

Obecne zasady renty wdowiej budzą jednak zastrzeżenia części ekonomistów. Ich uwagi dotyczą przede wszystkim kosztów programu.

Raport krytykuje wydatki socjalne, w tym rentę wdowią

Dokument "Budżetowy S.O.S. Jak wyprowadzić finanse publiczne na prostą w ciągu 3 lat", przygotowany przez FOR i WEI na początku 2026 r., prezentuje pomysły na ograniczenie wydatków budżetowych. Jak wynika z analizy, w 2025 r. Polska stała się liderem wydatków w Europie Środkowo-Wschodniej, przekroczyły one 50 proc. PKB i o ponad 4 pkt proc. wyprzedziły średnią regionu. Autorzy ostrzegają przed dalszym wzrostem deficytu i długu publicznego, który bez reform może sięgnąć niemal 76 proc. PKB do 2030 r.

ZOBACZ: Renta czy emerytura? Zmianę trzeba dokładnie przeliczyć

Wśród zaleceń znalazło się chociażby zawieszenie programu "Aktywny Rodzic" oraz zmiana zasad przyznawania renty wdowiej. Zdaniem ekonomistów świadczenie w obecnej formie promuje bierność zawodową, a kryterium dochodowe sprawiłoby, iż pomoc trafiałaby do uboższych wdów i wdowców, zamiast "kumulować się u osób zamożnych". Warto jednak zaznaczyć, iż to tylko rekomendacja ekspertów, a nie plan rządu.

Wyższe świadczenia czy ich utrata?

Rządzący planują wręcz przeznaczaś na świadczenie więcej pieniędzy z budżetu. Przypomnijmy, iż już od 1 stycznia 2027 roku wysokość renty wdowiej wzrośnie. Zamiast 15 proc. wdowy i wdowcy będą mogli pobierać 25 proc. wybranego drugiego świadczenia. Zdaniem ministry rodziny, pracy i polityki społecznej, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk, podwyżka zwiększy dochody seniorów o 500-600 złotych miesięcznie. Wysokość pobieranej renty wdowiej podlega jednak pewnym ograniczeniom. Zgodnie z obowiązującymi przepisami świadczenie nie może wynosić więcej niż trzykrotność minimalnej emerytury, czyli ok. 5,9 tys. złotych.

ZOBACZ: Średnia emerytura w Polsce przekroczyła 4400 zł. ZUS pokazał najnowsze dane

Jak wyliczają autorzy raportu, po podwyższeniu wskaźnika koszt renty wdowiej może wzrosnąć docelowo do 12-16 mld zł rocznie (wobec ok. 7 mld zł obecnie). Gdyby wprowadzono próg dochodowy, prawo do wsparcia straciliby najzamożniejsi seniorzy. Trudno jednak oszacować, ilu osób by to dotyczyło, bo jak dotąd żadna konkretna granica nie padła.

WIDEO: Ile kosztuje zdrowie? Szczerze o pieniądzach odc. 343
Idź do oryginalnego materiału