Obligacje USA jako atomowa broń Europy i pięta achillesowa USA

6 godzin temu

Początek 2026 roku przyniósł inwestorom scenariusz, który jeszcze niedawno wydawał się jedynie domeną fikcji politycznej. Kwestia suwerenności Grenlandii przestała być wyłącznie sporem dyplomatycznym i prawdopodobnie stała się katalizatorem nowej rzeczywistości na rynkach długu. W obliczu bezprecedensowych gróźb taryfowych ze strony Waszyngtonu, Europa zdaje się sięgać po swój najpotężniejszy atut finansowy, czyli gigantyczną ekspozycję na amerykańskie obligacje skarbowe. Obserwujemy zjawisko, w którym rynki finansowe zaczynają wyceniać ryzyko geopolitycznego rozwodu transatlantyckiego.

Duński sygnał ostrzegawczy i nowa strategia funduszy

Najbardziej niepokojącym sygnałem dla posiadaczy amerykańskiego długu wydaje się być zachowanie duńskiego sektora emerytalnego. Dania, będąca w centrum sporu o Grenlandię, prawdopodobnie rozpoczęła proces dywersyfikacji aktywów, który może stać się wzorem dla innych państw europejskich. Fundusz PFA Pension podjął decyzję o wyprzedaży obligacji rządowych USA, co można interpretować jako wotum nieufności wobec politycznej stabilności Waszyngtonu. Warto jednak zauważyć najważniejszy niuans tej strategii. Fundusz pozbył się długu zależnego od decyzji politycznych administracji, ale pozostawił w portfelu obligacje korporacyjne i akcje amerykańskich spółek. Taka selekcja aktywów wskazuje na to, iż inwestorzy instytucjonalni przez cały czas wierzą w siłę amerykańskiej gospodarki, ale obawiają się nieprzewidywalności amerykańskiego rządu.

Inne podmioty, takie jak AkademikerPension, przyjęły postawę wyczekującą z gotowym planem awaryjnym. Istnieje prawdopodobieństwo uruchomienia procedury całkowitego wykluczenia długu USA z portfeli w przypadku dalszej eskalacji konfliktu i naruszenia integralności terytorialnej Grenlandii. Taka postawa duńskich gigantów finansowych może stanowić precedens, który ośmieli inne fundusze państwowe do podobnych kroków. Rynek zaczyna dostrzegać, iż obligacje skarbowe USA utraciły status aktywa wolnego od ryzyka politycznego dla europejskich sojuszników.

Analiza przepływów kapitałowych i dane TIC

Analizując najnowsze dane Treasury International Capital za listopad 2025 roku, można dostrzec pęknięcia w monolitycznym dotąd bloku europejskich wierzycieli. Francja, będąca kluczowym graczem w sojuszu grenlandzkim, zredukowała swoją ekspozycję na amerykański dług o ponad 14 miliardów dolarów. Wydaje się możliwe, iż jest to element szerszej strategii autonomii strategicznej, którą promuje Paryż. Z kolei wzrosty posiadania długu przez Wielką Brytanię czy Belgię należy traktować z dużą ostrożnością. Kraje te pełnią funkcję globalnych centrów powierniczych i wzrost ich pozycji wynika prawdopodobnie z przepływów kapitału spekulacyjnego, a nie z decyzji politycznych rządów.

Norwegia zwiększyła swoje zaangażowanie, co wynika prawdopodobnie z konieczności reinwestycji zysków z sektora energetycznego, jednak zapowiedź sprzedaży walut obcych przez Norges Bank w styczniu 2026 roku może wywierać presję na dolara. Widać wyraźnie, iż Europa dysponuje potencjałem do destabilizacji amerykańskiego rynku długu. Łączna ekspozycja państw zaangażowanych w spór wynosi setki miliardów dolarów, co w warunkach niskiej płynności mogłoby doprowadzić do skokowego wzrostu kosztów obsługi długu USA.

Rynkowa wycena ryzyka i ucieczka do bezpiecznych przystani

Reakcja rynku na eskalację napięć i groźby celne była natychmiastowa i gwałtowna. Rentowność amerykańskich dziesięciolatek przebiła poziom 4,20 procent, co jest jasnym komunikatem, iż inwestorzy żądają wyższej premii za ryzyko polityczne. Wzrost ten odbywa się w otoczeniu osłabiającego się dolara, co tworzy niebezpieczną mieszankę dla amerykańskiego skarbu. Kapitał zdaje się płynąć szerokim strumieniem w stronę metali szlachetnych. Cena złota osiągnęła historyczne poziomy powyżej 4660 dolarów za uncję, co potwierdza tezę o poszukiwaniu alternatywnych bezpiecznych przystani poza strefą dolara.

Inwestorzy powinni zwrócić uwagę na fakt, iż zamknięcie rynków amerykańskich w dniu święta Martina Luthera Kinga dodatkowo ograniczyło płynność i zwiększyło zmienność na sesjach europejskich i azjatyckich. Kontrakty terminowe wskazują na rosnącą nerwowość. Wydaje się, iż rynek obawia się scenariusza, w którym cła zapowiedziane na luty staną się faktem, a zapowiadana na czerwiec eskalacja do poziomu 25 procent uruchomi spiralę wyprzedaży długu przez największe fundusze Europy.

Perspektywy dla inwestorów

Obecna sytuacja na rynku długu przypomina partię pokera o najwyższe stawki. Europa wydaje się posiadać „atomową opcję” w postaci możliwości skoordynowanej wyprzedaży obligacji USA, co mogłoby sparaliżować zdolność Waszyngtonu do finansowania deficytu. Dania pokazała, iż taki ruch jest technicznie możliwy i uzasadniony z punktu widzenia zarządzania ryzykiem. Dla inwestorów najważniejsze w najbliższych tygodniach będzie obserwowanie spreadów między obligacjami europejskimi. Istnieje duże prawdopodobieństwo, iż dopóki kwestia Grenlandii nie zostanie rozwiązana na drodze dyplomatycznej, amerykańskie obligacje skarbowe pozostaną pod silną presją podażową.

Idź do oryginalnego materiału