
Indeks PMI w strefie Euro spadł w marcu do najniższego poziomu od 10 miesięcy. Wojna w Iranie spowodowała wzrost kosztów produkcji do najwyższego poziomu od trzech lat wywołując zarazem wielkie zakłócenia w łańcuchu dostaw, najgorsze od połowy 2022 roku. Ten rok zapowiada się jako bardzo zły dla strefy euro – zgadzają się ekonomiści i analitycy.
W lutym S&P Global Composite Purchasing Managers Index, czyli PMI, był na stabilnym, dość wysokim poziomie 51,9. Obecnie, w marcu spadł do 50,9 i ma silną tendencję spadkową. Są to efekty wojny koalicji amerykańsko-izraelskiej z Iranem – ceny baryłki ropy wzrosły o ponad 2/3 od początku roku wstrzymany został transport morski w kluczowym korytarzu transportowym, inflacja w strefie euro już rośnie, a wzrost gospodarczy prawdopodobnie ucierpi, ponieważ drogie paliwo osłabia siłę nabywczą gospodarstw domowych, obniża marże zysku przedsiębiorstw i podważa zaufanie konsumentów i biznesu.
S&P Global zauważa, iż obecne dane PMI wskazują na marcowe spowolnienie wzrostu produktu krajowego brutto strefy euro do kwartalnego poziomu nieco poniżej 0,1%, zaś prognozy pokazują w nadchodzących miesiącach zwiększone ryzyko recesji. Aktywność sektora prywatnego w strefie euro wzrosła w najwolniejszym tempie od maja ubiegłego roku.
Dane bazowe wyglądają bardzo źle. Indeks cen produkcyjnych wzrósł z 58,0 do 68,6, a indeks czasu dostaw spadł z 47,3 do 40,9. Jednym słowem firmy spodziewają się ogromnych opóźnień i gwałtownego wzrostu cen. Wcześniejsze dane wskazują, iż zaufanie konsumentów w całej Unii Europejskiej spadło do najniższego poziomu od końca 2023 r. i był to jeden z największych spadków w historii, jako iż problemy gospodarcze już odbijają się na gospodarstwach domowych. Jak zauważył Bloomberg „nawet zamożni dostrzegli szybki wzrost cen i narzekają na to”.
Zaczynają bowiem rosnąć stopy procentowe w bankach centralnych, spodziewających się podwyżek stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny w celu ograniczenia inflacji. EBC już zapowiedział, iż inflacja, która w ubiegłym roku osiągnęła cel 2%, wzrośnie do co najmniej 2,6%. Rosną więc stopy procentowe kredytów hipotecznych, co ogranicza dochody rozporządzalne.
Mimo takiej sytuacji w Europejskim Banku Centralnym widać wyczekiwanie na rozwój sytuacji na Bliskim Wschodzie i możliwą zmianę taktyki prezydenta USA. Mimo tego bankowcy EBC według informacji Reuters, Bloomberg i AFP, nie wykluczają podwyżki kosztów finansowania zewnętrznego już na kolejnym posiedzeniu w kwietniu.
„Nie obserwujemy stagflacji, ale ryzyko przesuwa się w kierunku stagflacji” – powiedział w wypowiedzi dla Bloomberg członek Rady Prezesów EBC, Boris Vujčić, wzywając swoich kolegów z banków do zachowania „bardzo dużej elastyczności i czujności”.
„Wstępny indeks PMI dla strefy euro alarmuje o stagflacji, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie gwałtownie podnosi ceny jednocześnie hamując wzrost gospodarczy. Koszty firm rosną najszybciej od ponad trzech lat w związku ze wzrostem cen energii i utrudnieniami w łańcuchach dostaw wynikającymi z wojny. Perspektywy zależą od czasu trwania wojny i ewentualnego trwałego wpływu na sektor energetyczny i łańcuchy dostaw, ale wstępne dane PMI podkreślają, iż EBC nie znajduje się już w „dobrej sytuacji” pod względem wzrostu gospodarczego i inflacji. Będzie musiał ostrożnie podchodzić do polityki w obliczu wyraźnego i rosnącego ryzyka stagflacji w nadchodzących miesiącach” – stwierdził w nocie Chris Williamson, główny ekonomista ds. biznesu w S&P Global Market Intelligence.
Co ważne, na stosunkowo dobrym poziomie były dane z największej gospodarki Unii – Niemiec, a spadły dane z Francji innych dużych gospodarek UE, jak Włochy czy Hiszpania. Niemcy, największa gospodarka strefy euro i całej Unii, odnotowały większy niż przewidywano spadek wskaźnika Composite Purchasing Managers, ale utrzymał się on powyżej 50. Francja wypadła gorzej, odnotowując trzeci miesiąc z rzędu odczyty poniżej tego poziomu. W obu przypadkach najsłabszym punktem były usługi, a producentom udało się osiągnąć lepsze wyniki. Lepiej za to powiodło się Wlk. Brytanii, gdzie łączny odczyt spadł, ale i tak utrzymał się powyżej 50.
Odczyty danych handlowych z zeszłego tygodnia pokazały gwałtowny spadek europejskiego eksportu na początku 2026 roku, kiedy USA wróciły do wojny handlowej z Unią Europejską. Eksport UE do Stanów Zjednoczonych spadł w styczniu o 27,8% rok do roku. Eksport do Japonii spadł o 10,2%, do Wlk. Brytanii o 1,5%, zaś spadek w przypadku Chin wyniósł 4,7%.
„Wojna z Iranem zaczyna zbierać swoje żniwo. Niepewność szczególnie mocno uderza w sektor usług” – powiedział ekonomista Commerzbanku Vincent Stamer.
W całej Unii Europejskiej ceny benzyny wzrosły o ponad 10%, zaś oleju napędowego o ponad 20%. choćby gdyby wojna zakończyła się w ciągu tygodnia ceny te raczej nie spadną, bowiem jak stwierdziła Międzynarodowa Agencja Energetyczna ponad 40 centrów wydobycia i przerobu surowców energetycznych w dziewięciu krajach Bliskiego Wschodu zostało „poważnie lub bardzo poważnie” uszkodzonych przez wojnę. Rynki stawiają w związku z tym na szybkie podwyżki stóp procentowych, pamiętając o tym jaki chaos spowodowały zbyt późne podwyżki stóp procentowych przez banki, gdy w 2022 roku Rosja po inwazji na Ukrainę zaczęła manipulacje na rynku paliw chcąc osłabić Zachód.
„Wrażliwości strefy euro po raz kolejny wychodzą na jaw. Dla energochłonnego przemysłu oznacza to, iż ożywienie będzie trudniejsze do osiągnięcia, co ma istotne znaczenie dla ogólnej produkcji” – stwierdził w nocie ekonomista ING Bert Colijn.
Według analityków zapytywanych przez AP jednak nastroje inwestorów na całym świecie, nie tylko w Unii Europejskiej, gwałtownie spadają z powodu oznak trwałych szkód w infrastrukturze naftowej i gazowej, ale prawdopodobnie to UE odczuje najbardziej dotkliwie efekty wojny w Iranie.
„Badanie zbiorczego wskaźnika PMI dla strefy euro ujawniło wyraźne spowolnienie gospodarcze w unii walutowej, ponieważ wojna na Bliskim Wschodzie negatywnie wpływa na aktywność gospodarczą. Co więcej, sytuacja prawdopodobnie pogorszy się w nadchodzących miesiącach, ponieważ efekty antycypacji, które wzmocniły sektor wytwórczy w marcu, wygasną. EBC może nie doceniać negatywnego wpływu na produkcję i być może będzie musiał ostatecznie ograniczyć część swojej jastrzębiej retoryki” — stwierdził David Powell, starszy ekonomista ds. strefy euro w Bloomberg Economics.
Rentowność 10-letnich obligacji niemieckich po danych PMI pozostała bez zmian na poziomie około 3%, a ale spodziewanie euro odnotowało spadki o 0,2% do 1,1593 dolara. Traderzy zwiększają liczbę zakładów na zacieśnienie polityki pieniężnej, a do końca roku wyceniono takie działania na około 70 punktów bazowych.

2 godzin temu















