Paul Graham, współzałożyciel Y Combinator, publicznie potępił założycieli korzystających ze sztucznej inteligencji do pisania zimnych maili, nazywając to celowym oszustwem.
Seria wpisów na X wyjaśniła jego stanowisko. Graham rozpoznaje wiadomości generowane przez AI po “mocnym, dziennikarskim stylu”, którego żaden założyciel nie używał przed popularyzacją dużych modeli językowych. Według niego charakterystyczne nie są temat lub oferta, ale sam sposób pisania – dopracowany w sposób, jakiego nigdy nie używa żaden założyciel pod presją.
Graham przestaje czytać, gdy tylko zauważy AI
Guru startupów przyznał, iż gdy rozpozna schemat pisania generowany przez sztuczną inteligencję, od razu przestaje czytać wiadomość.
A lot of the emails I get from founders are now written in a hard-hitting journalistic style. I know they're written by AI, because no founder ever wrote this way before. And once you realize something is written by AI, it's hard not to ignore it.
— Paul Graham (@paulg) May 25, 2026Dla Grahama problem nie dotyczy estetyki. jeżeli tekst udaje ludzki głos, a napisała go maszyna, jest to oszustwo – niezależnie od intencji nadawcy.
Określił to raczej jako nieuczciwość, a nie efektywność. Jego zdaniem wiadomość podpisana przez człowieka, ale wygenerowana przez maszynę, przechodzi z wygody w manipulację.
Nigdy świadomie nie przeczytałem do końca maila podpisanego przez człowieka, ale napisanego przez AI. Czuję wtedy, iż ktoś mnie okłamuje, a kto by na to pozwolił?
Graham odrzucił też pomysł, iż korzystanie z AI to oznaka efektywności założyciela. Przekonuje, iż wręcz przeciwnie – sygnalizuje to brak samodzielnych umiejętności komunikacyjnych i próbę wprowadzenia odbiorcy w błąd. W jego ocenie cedowanie pisania na AI nie jest dowodem zaradności. choćby nastolatek potrafi to zrobić.
Autentyczność staje się wyróżnikiem
Gdy obserwatorzy przypomnieli mu wcześniejsze pochwały AI za przyspieszenie rozwoju startupów Y Combinator, Graham postawił jasną granicę. Zachęca, by korzystać ze sztucznej inteligencji, ale używać jej adekwatnie, “jak każdej technologii“.
Różnica staje się wyraźnym sygnałem kulturowym. Gdy treści generowane przez AI zalewają skrzynki profesjonalistów, a obawy przed bańką AI rosną, inwestorzy coraz bardziej nieufnie podchodzą do wszystkiego, co zastępuje treść formą. Założyciele, którzy sami piszą swoje wiadomości, teraz automatycznie się wyróżniają. Tekst napisany własnoręcznie gwałtownie staje się sygnałem premium wśród zalewu automatycznych treści.
BeInCrypto Polska - Ojciec chrzestny startupów z Doliny Krzemowej krytykuje maile generowane przez AI: “czuję się, jakby mnie okłamywano”

9 godzin temu








