Oliver Blume ogłasza potężne cięcia i nowy plan dla Grupy Volkswagen

8 godzin temu

Z jednej strony pozycja lidera w sprzedaży aut elektrycznych w Europie, z drugiej – brutalna walka z kosztami, zapowiedź likwidacji 50 tysięcy wakatów i widmo zamykania fabryk.

CEO Grupy Volkswagen, Oliver Blume, przedstawił akcjonariuszom twardy plan na najbliższe lata. Przesłanie jest jasne: europejska motoryzacja musi drastycznie schudnąć, by przetrwać starcie z nową, globalną rzeczywistością.

Podczas wirtualnego Walnego Zgromadzenia Akcjonariuszy Volkswagen AG nie było miejsca na wyłącznie optymistyczne wizje. Choć Oliver Blume zarysował cel uczynienia z VW „najbardziej atrakcyjnego producenta samochodów na świecie do 2030 roku”, to droga do niego wiedzie przez potężną restrukturyzację. Koncern z Wolfsburga zderzył się z brutalną prawdą: globalny rynek motoryzacyjny przestał rosnąć, a napięcia geopolityczne i presja ze Wschodu wymuszają natychmiastowe zmiany w strukturze kosztów.

Gorzka pigułka: 50 tysięcy etatów mniej i odchudzanie fabryk

Najważniejsze informacje z wystąpienia Blume’a dotyczą pieniędzy i ludzi. Volkswagen założył osiągnięcie do 2030 roku rocznych oszczędności netto na poziomie ponad 6 miliardów euro. Już w samym 2025 roku cięcia kosztów i redukcja zatrudnienia przyniosły miliard euro oszczędności, a koszty produkcji w niemieckich zakładach ścięto średnio o ponad 20 procent.

To jednak dopiero początek. Koncern potwierdził plan, o którym w kuluarach mówiło się od dawna. W markach Volkswagen, Audi, Porsche oraz w należącej do grupy spółce programistycznej CARIAD zlikwidowanych zostanie 50 000 etatów (z czego 35 000 w samym Volkswagen AG, gdzie już teraz podpisano porozumienia dotyczące ponad 28 000 odejść do końca dekady). Sformułowanie o „redukcji nadmiernych mocy produkcyjnych” z ust prezesa oznacza również, iż sieć europejskich fabryk Grupy musi zostać zoptymalizowana, co zwiastuje trudne decyzje dotyczące przyszłości niektórych zakładów.

8 filarów przetrwania. Mniej znaczy więcej

Jak Oliver Blume zamierza osiągnąć 8 do 10 procent rentowności sprzedaży do 2030 roku? Plan opiera się na ośmiu filarach, z których większość sprowadza się do upraszczania tego, co przez lata stało się w VW zbyt skomplikowane:

  • Ograniczenie złożoności aut: koniec z nieskończoną listą opcji i wariantów wyposażenia. Mniej wersji to wyższe wolumeny produkcyjne dla konkretnego modelu i niższe koszty.
  • Uporządkowanie technologii: grupa zmniejszy liczbę platform konstrukcyjnych i architektur elektronicznych. Ma to przyspieszyć rozwój i obniżyć nakłady na R&D.
  • Cięcie mocy produkcyjnych: dostosowanie fabryk do „realiów rynkowych o zerowym wzroście”.
  • Decentralizacja: oddanie większej władzy i odpowiedzialności regionom, aby szybciej reagować na lokalną konkurencję (szczególnie w Chinach i USA).
  • Czyszczenie portfolio: skupienie się wyłącznie na rentownej, podstawowej działalności biznesowej.
  • Centralizacja kompetencji: rozwój, zakupy i produkcja podlegają bezpośrednio pod CEO, co ma wyeliminować dublowanie się prac w różnych spółkach.
  • Płaca za wyniki: zmiana kultury korporacyjnej, spłaszczenie hierarchii i uzależnienie wynagrodzeń od realnej efektywności.
  • Odchudzenie zarządu: szybsze procesy decyzyjne na samym szczycie.

Światło w tunelu: dominacja w EV i nowe sojusze

Mimo bolesnych cięć, Grupa Volkswagen ma w ręku mocne karty. Restrukturyzacja to nie efekt paniki, ale chłodna kalkulacja z pozycji lidera. W 2025 roku koncern wprowadził na rynek ponad 30 nowych modeli, a w tym (2026 r.) zadebiutuje 20 kolejnych.

Szczególnie imponująco wyglądają statystyki dotyczące elektromobilności. W Europie globalne dostawy pojazdów w pełni elektrycznych (BEV) z logo marek Grupy wzrosły o 66 proc., dając koncernowi 27-procentowy udział w rynku. Aż 5 z 10 najlepiej sprzedających się aut elektrycznych na Starym Kontynencie to produkty VW.

Swoją pozycję Grupa zamierza ugruntować na dwa sposoby:

  • Tanie auta elektryczne: w drodze jest tzw. Electric Urban Car Family, czyli miejskie modele w przystępnych cenach, takie jak modele Volkswagen ID. Polo, Volkswagen ID. Cross, CUPRA Raval oraz Škoda Epiq.
  • Sojusze technologiczne: VW przestał wyważać otwarte drzwi. Dzięki współpracy z chińskim Xpengiem nowa architektura weszła do produkcji w zaledwie 18 miesięcy. Z kolei w zachodniej półkuli za oprogramowanie odpowiada nowa spółka joint venture stworzona z amerykańskim Rivianem.

Dodatkowo, należąca do Grupy firma PowerCo uruchamia właśnie fabryki akumulatorów w Niemczech (w kolejce czekają Hiszpania i Kanada), co docelowo ma uniezależnić Volkswagena od zewnętrznych dostawców ogniw.

Wystąpienie Olivera Blume’a można podsumować jednym zdaniem: czas inżynieryjnego rozpasania i niekończącego się wzrostu dobiegł końca. Najbliższe cztery lata zdefiniują na nowo, czy odchudzony, zrestrukturyzowany Volkswagen obroni tytuł motoryzacyjnego króla Europy w erze nowej mobilności.

Elektryczna rewolucja w sercu Hiszpanii. Byliśmy w Martorell na starcie produkcji CUPRA Raval i VW ID. Polo

Jeśli artykuł Oliver Blume ogłasza potężne cięcia i nowy plan dla Grupy Volkswagen nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

Idź do oryginalnego materiału