OpenAI nie wejdzie na giełdę w 2026 roku

5 godzin temu
Zdjęcie: OpenAI, Sam Altman


OpenAI nie wejdzie na giełdę w 2026 roku. Sam Altman tłumaczy decyzję rosnącymi obawami o bezpieczeństwo najbardziej zaawansowanych modeli AI i przekonuje, iż presja inwestorów nie może utrudniać zatrzymania rozwoju technologii, jeżeli pojawi się poważne ryzyko.

Jeszcze kilka miesięcy temu OpenAI przygotowywało się do jednej z największych ofert publicznych w historii rynku technologicznego. Firma złożyła poufne dokumenty i rozważała wycenę sięgającą 1 bln dolarów. Teraz Altman mówi wprost, iż debiut w 2026 roku byłby niewłaściwie zaplanowany, a bardziej realnym terminem pozostaje 2027 rok.

Zmiana następuje w momencie, gdy dyskusja o ryzyku związanym z AI wyraźnie przyspiesza. Altman ocenił, iż choćby kilkuprocentowego prawdopodobieństwa katastrofalnych skutków nie można traktować jako akceptowalnego kosztu postępu. Jednocześnie Dario Amodei z Anthropic wezwał branżę do ograniczenia tempa zwiększania możliwości modeli i zapowiedział szerszy dostęp niezależnych ekspertów do procesów bezpieczeństwa. Altman poparł ten kierunek.

Dla OpenAI odsunięcie IPO ma również znaczenie organizacyjne. Spółka publiczna podlega znacznie silniejszej presji na wzrost przychodów, marż i wartości dla akcjonariuszy. Pozostanie poza giełdą daje zarządowi większą swobodę w podejmowaniu kosztownych decyzji dotyczących testowania modeli czy czasowego ograniczenia ich rozwoju.

Kontrast jest jednak wyraźny. Anthropic, którego prezes również mówi o konieczności spowolnienia wyścigu AI, przez cały czas przygotowuje IPO, którego marketing może rozpocząć się już w połowie października.

Debata przesuwa się więc z pytania, kto pierwszy zbuduje najpotężniejszy model, w stronę trudniejszego problemu: kto będzie gotów zwolnić, kiedy dalszy rozwój stanie się zbyt ryzykowny.

Idź do oryginalnego materiału