Opóźniona wegetacja i ryzyko przymrozków. Prognozy IMGW dla rolnictwa

2 godzin temu

Początek sezonu polowego w tym roku nie daje jednoznacznych sygnałów. Zamiast stabilnego ocieplenia – huśtawka temperatur, chłodne noce i duża niepewność. Najnowsze prognozy wskazują jasno: na prawdziwą wiosnę trzeba jeszcze poczekać, a kwiecień upłynie pod znakiem zmienności.

Opóźniona wegetacja i ryzyko przymrozków. Prognozy IMGW dla rolnictwa

Duże amplitudy temperatur utrzymają się przez tygodnie

Najbliższe dni i tygodnie przyniosą charakterystyczny dla wczesnej wiosny układ pogodowy – duże różnice między temperaturą dnia i nocy.

Na północy kraju maksymalne wartości będą sięgać około 11°C, natomiast na południowym wschodzie mogą dochodzić do 17°C. Nocą temperatury spadną choćby do 4–7°C, a lokalnie jeszcze niżej.

To właśnie te różnice będą najważniejsze dla rolników – szczególnie w kontekście wschodów i kondycji roślin.

Przymrozki wciąż realnym zagrożeniem

Największym problemem pozostają jednak nocne spadki temperatur. Wbrew kalendarzowej wiośnie, ryzyko przymrozków nie znika.

Są one typowym zjawiskiem o tej porze roku, a ich występowaniu szczególnie sprzyja pogodna aura nocą przy jednoczesnym napływie chłodniejszych mas powietrza – wyjaśnia Piotr Szuster z IMGW.

Dla sadowników i plantatorów oznacza to konieczność zachowania czujności. choćby krótkotrwały spadek temperatury poniżej zera może uszkodzić rozwijające się pąki i młode rośliny.

Suchy początek, potem powrót opadów

Pierwsza część kwietnia przyniesie wyraźny deficyt opadów. Gleba w wielu regionach już teraz zaczyna tracić wilgoć, co może utrudniać wschody i rozwój upraw jarych.

Sytuacja ma się jednak zmienić po 20 kwietnia. Prognozy wskazują, że:

  • opady będą zbliżone do normy wieloletniej,
  • lokalnie mogą być choćby wyższe niż przeciętnie,
  • pojawi się większa zmienność pogody – przelotne deszcze i okresowe ochłodzenia.

Dla rolnictwa oznacza to mieszany scenariusz – poprawę wilgotności gleby, ale też większe ryzyko przerw w pracach polowych.

Na stabilne ciepło trzeba poczekać

Najważniejsza informacja z prognoz długoterminowych jest jednoznaczna: trwałe ocieplenie nie nadejdzie szybko.

Trwałego ocieplenia należy się spodziewać raczej w drugiej połowie kwietnia lub choćby w maju – ocenia Piotr Szuster.

Dopiero wtedy temperatury mają wejść na bardziej stabilny poziom:

  • około 13°C na północy,
  • 18–19°C na południu kraju.
Orlen tnie ceny paliw. Mocny ruch na rynku – diesel i benzyna wyraźnie w dół

Wiosna przyjdzie, ale później niż zwykle

Tegoroczny kwiecień nie przyniesie szybkiego przejścia do ciepłej, stabilnej aury. Zamiast tego rolnicy muszą przygotować się na okres przejściowy pełen kontrastów.

Prawdziwa wiosna – ta, która przyspiesza wegetację i pozwala nadrobić zaległości w polu – nadejdzie dopiero w maju. Do tego czasu najważniejsze będzie jedno: uważne śledzenie pogody i szybkie reagowanie na jej zmiany.

Idź do oryginalnego materiału