Szczyt sezonu prac polowych to czas, w którym każda godzina ma znaczenie. Jednocześnie właśnie wtedy rośnie ryzyko popełnienia błędu podczas przygotowania i wykonywania zabiegów ochrony roślin. Dlatego KRUS i Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin rozpoczęły kampanię „Razem dla bezpieczeństwa w gospodarstwie”, która ma przypomnieć rolnikom, iż skuteczna ochrona upraw musi iść w parze z bezpieczeństwem operatora, środowiska i osób postronnych.
Oprysk bez ryzyka. KRUS i PSOR ruszają z kampanią dla rolnikówOrganizatorzy kampanii zwracają uwagę, iż choćby nowoczesny preparat nie będzie bezpieczny, o ile zostanie zastosowany niezgodnie z etykietą, przy źle ustawionym opryskiwaczu albo bez odpowiedniej odzieży ochronnej. W okresie wzmożonej pracy szczególnym zagrożeniem stają się pośpiech, zmęczenie i rutyna.
Wypadków jest mniej, ale ryzyko przez cały czas pozostaje wysokie
Według danych Biura Prewencji KRUS w pierwszej połowie 2026 roku odnotowano 4284 wypadki przy pracy rolniczej. Było ich o 132 mniej niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, co oznacza spadek o 3 proc.
Poprawa statystyk nie oznacza jednak, iż można zrezygnować z działań prewencyjnych. Gospodarstwo rolne przez cały czas pozostaje miejscem, w którym pracownik ma kontakt z maszynami, chemikaliami, ruchem drogowym, zwierzętami oraz zmiennymi warunkami pogodowymi.
Szczególnej ostrożności wymagają zabiegi z wykorzystaniem środków ochrony roślin. Błąd popełniony podczas przygotowania cieczy roboczej, napełniania opryskiwacza albo samego zabiegu może prowadzić do kontaktu preparatu ze skórą, oczami lub drogami oddechowymi.
– Edukujemy rolników na temat prewencji i bezpieczeństwa prac w gospodarstwie. Ważnym etapem przygotowania upraw są zabiegi z wykorzystaniem środków ochrony roślin. Uświadamiamy, iż przy zastosowaniu się do kilku prostych zasad i odpowiedzialnym użytkowaniu i uprawa, i operator pozostają bezpieczni – podkreśla Tomasz Ślusarczyk, prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Ochrona roślin jest potrzebna, ale musi być prowadzona odpowiedzialnie
Choroby, chwasty i szkodniki powodują ogromne straty w światowym rolnictwie. Według danych FAO co roku niszczą choćby 40 proc. światowych plonów, a wartość strat sięga około 220 mld dolarów.
Ochrona roślin pozostaje więc jednym z podstawowych elementów produkcji rolnej. Pozwala utrzymać zdrowotność upraw, ograniczyć spadki plonowania oraz zachować parametry jakościowe wymagane przez odbiorców.
– Produkcja wysokiej jakości żywności, w ilości zaspokajającej potrzeby już ponad 8-miliardowej populacji, nie jest możliwa bez wsparcia środków ochrony roślin. Rolnicy muszą wykorzystywać bezpieczne, innowacyjne rozwiązania. Tylko dzięki temu zdołają uzyskać wysokiej jakości plony, przy możliwie minimalnej ingerencji w środowisko naturalne i utrzymać swoją rentowność bez konieczności powiększania areału – zaznacza Natalia Bączyk, ekspertka Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin.
Jak dodaje, bez adekwatnej ochrony znaczna część plonów byłaby tracona wskutek obecności grzybów chorobotwórczych, owadów i konkurencji ze strony chwastów.
Najpierw legalny produkt i dokładnie przeczytana etykieta
Jedną z podstawowych zasad bezpiecznego stosowania środków ochrony roślin jest zakup preparatów wyłącznie z legalnych źródeł. Nielegalne i podrobione środki mogą mieć nieznany skład, niewłaściwe stężenie substancji czynnej albo zawierać związki niedopuszczone do stosowania.
Według szacunków przywoływanych przez organizatorów kampanii nielegalne środki ochrony roślin mogą stanowić około 14 proc. rynku w Unii Europejskiej.
Zakup podejrzanie taniego preparatu poza legalną siecią sprzedaży może oznaczać nie tylko ryzyko dla uprawy, ale również odpowiedzialność prawną i problemy ze sprzedażą płodów rolnych.
Rolnik powinien także przed każdym zastosowaniem ponownie przeczytać etykietę. Dotyczy to również preparatów używanych od wielu sezonów. Warunki stosowania, dopuszczone uprawy, maksymalna liczba zabiegów, dawki, okresy karencji lub wymagane strefy buforowe mogą ulegać zmianom.
Bez odzieży ochronnej nie ma bezpiecznego zabiegu
Kontakt ze środkiem ochrony roślin może nastąpić nie tylko podczas oprysku. Do największego narażenia często dochodzi w trakcie otwierania opakowania, odmierzania preparatu, przygotowania cieczy roboczej i mycia opryskiwacza.
Dlatego należy stosować środki ochrony indywidualnej wskazane na etykiecie produktu. Mogą to być m.in. rękawice chemoodporne, kombinezon, odpowiednie obuwie, okulary ochronne lub osłona twarzy.
Odzieży używanej do zabiegów nie należy wykorzystywać do innych prac ani przechowywać razem ze zwykłą odzieżą. Po zakończeniu oprysku operator powinien dokładnie umyć ręce i twarz, a w razie potrzeby również całe ciało.
Podczas przygotowania i stosowania preparatów nie wolno jeść, pić ani palić. Niedopuszczalne jest również przelewanie środków do butelek po napojach lub nieopisanych pojemników.
Pogoda decyduje o skuteczności i bezpieczeństwie oprysku
Zabieg powinien być wykonywany wyłącznie w warunkach dopuszczonych w etykiecie środka. Zbyt silny wiatr zwiększa znoszenie cieczy roboczej, a wysoka temperatura i niska wilgotność mogą przyspieszać jej odparowanie.
W efekcie część preparatu nie trafia na chronione rośliny, ale na sąsiednie uprawy, drogi, rowy, budynki lub zbiorniki wodne. Oznacza to zarówno ryzyko środowiskowe, jak i bezpośrednią stratę finansową.
Termin zabiegu powinien również uwzględniać aktywność pszczół i innych zapylaczy. Rolnik musi przestrzegać zapisów etykiety dotyczących prewencji dla pszczół oraz unikać opryskiwania kwitnących roślin w czasie oblotu owadów.
Sprawny opryskiwacz to mniejsze straty preparatu
Bezpieczeństwo zabiegu zależy nie tylko od operatora i wyboru środka, ale także od stanu technicznego opryskiwacza. Maszyna powinna mieć aktualne badanie sprawności technicznej i być regularnie kontrolowana pod kątem szczelności przewodów, zbiornika, filtrów, pompy oraz belki polowej.
Szczególne znaczenie mają rozpylacze. Zużyte dysze mogą podawać nierówną ilość cieczy i prowadzić do miejscowego przekroczenia dawki lub niedostatecznego pokrycia roślin.
Regularna kontrola wydatku rozpylaczy i ich wymiana to stosunkowo niewielki koszt w porównaniu ze stratami wynikającymi ze źle wykonanego zabiegu.
Przed rozpoczęciem pracy należy również przeprowadzić kalibrację opryskiwacza. Trzeba dostosować prędkość jazdy, ciśnienie robocze, wydatek cieczy oraz typ rozpylaczy do konkretnego zabiegu i warunków na polu.
Precyzyjny zabieg oznacza realne oszczędności
Prawidłowe stosowanie środków ochrony roślin nie jest wyłącznie kwestią bezpieczeństwa. Ma bezpośredni wpływ na ekonomię gospodarstwa.
Zastosowanie adekwatnej dawki we właściwym terminie ogranicza ryzyko konieczności wykonania zabiegu poprawkowego. Dobrze ustawiony opryskiwacz zapewnia równomierne pokrycie roślin, zmniejsza straty cieczy i poprawia skuteczność działania preparatu.
Coraz większe znaczenie mają również technologie rolnictwa precyzyjnego. Monitoring pól, mapowanie zachwaszczenia, automatyczne wyłączanie sekcji i zmienne dawkowanie pozwalają ograniczyć nakładanie się oprysku oraz zmniejszyć zużycie środków.
Każdy litr preparatu, który z powodu złej kalibracji trafia poza chronioną powierzchnię, oznacza podwójną stratę: rolnik ponosi koszt środka, a jednocześnie nie uzyskuje oczekiwanego efektu ochronnego.
Resztki cieczy roboczej trzeba zagospodarować zgodnie z zasadami
Bezpieczne stosowanie środka nie kończy się wraz ze zjazdem opryskiwacza z pola. Ważne jest adekwatne zagospodarowanie pozostałości cieczy roboczej i wody po myciu urządzenia.
Ilość cieczy powinna być obliczona tak, aby po zakończeniu zabiegu w zbiorniku pozostało jej jak najmniej. Ewentualne resztki należy rozcieńczyć i wykorzystać na opryskiwanej powierzchni, bez przekraczania maksymalnej dopuszczonej dawki preparatu.
Nie wolno wylewać cieczy roboczej ani popłuczyn do kanalizacji, rowów, zbiorników wodnych czy bezpośrednio na ziemię. Opryskiwacz należy myć w miejscu, które nie stwarza zagrożenia dla wód powierzchniowych i gruntowych.
Opakowania trzeba trzykrotnie wypłukać i oddać do sklepu
Puste opakowanie po środku ochrony roślin nie jest zwykłym odpadem komunalnym. Po opróżnieniu powinno zostać trzykrotnie wypłukane, a każdą porcję popłuczyn należy wlać do zbiornika opryskiwacza.
Tak przygotowane opakowanie trzeba oddać do punktu sprzedaży prowadzącego zbiórkę. Zwrot jest bezpłatny w ramach Systemu Zbiórki Opakowań PSOR.
Opakowań nie wolno spalać, zakopywać, wyrzucać do zwykłych pojemników ani wykorzystywać do przechowywania wody, paliwa, pasz lub innych produktów. choćby niewielkie pozostałości preparatu mogą stanowić zagrożenie dla ludzi, zwierząt i środowiska.
Pięć zasad bezpiecznego zabiegu
Kampania „Razem dla bezpieczeństwa w gospodarstwie” przypomina rolnikom o pięciu podstawowych regułach:
kupować wyłącznie legalne i oryginalne środki, dokładnie czytać etykietę, stosować wymaganą odzież ochronną, wykonywać zabieg w odpowiednich warunkach pogodowych oraz przestrzegać zasad higieny pracy.
To proste działania, ale ich pominięcie może prowadzić do zatrucia operatora, uszkodzenia upraw, skażenia środowiska lub strat finansowych.
W intensywnym sezonie polowym łatwo uznać, iż doświadczenie zastąpi procedury. Tymczasem większość zasad bezpieczeństwa nie wymaga dużych nakładów ani dodatkowego czasu. Wymaga natomiast konsekwencji. Przy pracy ze środkami ochrony roślin właśnie ona może decydować o zdrowiu operatora, skuteczności zabiegu i bezpieczeństwie całego gospodarstwa.

2 godzin temu














