Dzisiaj o północy czasu GMT mija kolejny „ostateczny” termin Donalda Trumpa na podpisanie porozumienia o zawieszeniu broni z Iranem. Donald Trump przez ostatnich kilka tygodni wyznaczał już kilka ostatecznych terminów, ale zawsze wycofywał się ze swoich mocnych deklaracji, wskazując, iż potrzeba więcej czasu w osiągnięcie stałego porozumienia. Iran wielokrotnie odrzucał jakiekolwiek propozycje ze strony amerykańskiej lub mediatorów. Czy Donald Trump zdecyduje się na siłowe otwarcie Cieśniny Hormuz? Czy jednak dojdzie do normalizacji sytuacji, w której Iran pobiera ogromne kwoty od armatorów i państw za bezpieczne przepłynięcie statków przez kłopotliwy przesmyk?
Ropa naftowa pozostaje na wysokim poziomie na początku tego tygodnia. Ropa Brent przekroczyła we wtorek poziom 111 dolarów za baryłkę, co potencjalnie może być najwyższym zamknięciem cenowym od początku konfliktu. Wysokie ceny ropy naftowej determinują oczywiście znaczne podwyżki na stacjach paliw oraz w ostateczności większości towarów i usług. Wyższe ceny to oczywiście wyższa inflacja, a wyższa inflacja ostatecznie może oznaczać powrót wyższych stóp procentowych. Powrót do podwyżek stóp procentowych może oznaczać ograniczenie wzrostu gospodarczego.
Szósty tydzień wojny
Donald Trump zapowiedział, iż w przypadku braku chęci na podpisanie porozumienia ze strony Iranu, Stany Zjednoczone dokonają destrukcji infrastruktury transportowej i energetycznej w Iranie. Atak na infrastrukturę cywilną mógłby oznaczać złamanie międzynarodowego prawa przez Stany Zjednoczone. Wojna rozpoczęta przez Stany Zjednoczone w Iranie wchodzi już w szósty tydzień i do tej pory nie udało się osiągnąć konkretnego celu, który miałby doprowadzić do jej zakończenia. Jest to sprawdzian dla Donalda Trumpa, czy faktycznie zdecyduje się na największy atak od początku trwania konfliktu, który doprowadzi do siłowego otwarcia Cieśniny Hormuz, czy jednak ponownie przesunie „ostateczny termin” i cały świat w dalszym ciągu będzie trwał w niepewności dotyczącej dostępności surowców energetycznych.
Iran wielokrotnie odrzucał jakiekolwiek propozycje zawieszenia broni czy propozycje pokoju na zasadach amerykańskich. Iran chce trwałego pokoju, a nie zawieszenia broni, które mogłoby być traktowane jako czas na przygotowanie się do mocniejszego uderzenia. Z drugiej strony w trakcie ostatniego świątecznego weekendu liczba statków, które przepływały przez Cieśninę Ormuz, przekraczała choćby 20 jednostek. Kraje takie jak Irak, Pakistan czy Indie teoretycznie niemal swobodnie mogą korzystać z tego problematycznego przesmyku, choć brak jest jasnych deklaracji i zapewnienia bezpieczeństwa, co może być nie do zaakceptowania przez ubezpieczycieli. Sam Iran miał proponować zdesperowanym armatorom oraz krajom dosyć wysokie opłaty za przepływ statków, co jest oczywiście niezgodne z międzynarodowym prawem.
Dolar po wczorajszym osłabieniu dzisiaj powraca do wzrostów wobec ponownego wzrostu niepewności na rynku na kilka godzin przed ultimatum Donalda Trumpa. Przed godziną 10:00 za dolara płacimy 3,7043 zł, za euro 4,2744 zł, za franka 4,6307 zł, za funta 4,9000 zł.
Źródło: Michał Stajniak, CFA, XTB

8 godzin temu








