Mimo niedawnych obniżek cen paliw, sytuacja na rynku zaczyna się gwałtownie odwracać. Analitycy ostrzegają: kierowcy, a szczególnie rolnicy intensywnie korzystający z oleju napędowego, mogą niedługo zobaczyć ceny przekraczające psychologiczną barierę 8 zł za litr.
Pakiet ulg nie zatrzyma podwyżek. Diesel znów na celowniku rynkuDiesel znów drożeje. Pierwsze podwyżki już w weekend
Eksperci rynku paliw wskazują, iż trend wzrostowy właśnie nabiera tempa. Już na początku kwietnia przewidywana jest kolejna korekta cen maksymalnych – w przypadku diesla choćby o około 9 groszy na litrze.
To jednak dopiero początek. Za wzrostami stoi przede wszystkim drożejąca ropa na światowych rynkach oraz napięcia geopolityczne. Po ostatnich deklaracjach prezydenta USA dotyczących zaostrzenia działań wobec Iranu, ceny surowca wystrzeliły, co niemal natychmiast odbija się na stacjach paliw.
Ropa napędza ceny. Brent powyżej 100 dolarów
Jeszcze niedawno sytuacja wydawała się stabilna, ale rynek gwałtownie zweryfikował te oczekiwania. Notowania ropy Brent sięgnęły poziomu około 108 dolarów za baryłkę, a amerykańska WTI przebiła choćby 110 dolarów.
To właśnie te wzrosty są głównym powodem powrotu presji na ceny paliw. Mechanizmy krajowe, takie jak maksymalne ceny czy obniżki podatków, mogą jedynie chwilowo amortyzować skutki globalnych zmian – nie są w stanie ich zatrzymać.
Pakiet CPN dał ulgę, ale na krótko
Wprowadzone przez rząd rozwiązania – obniżki VAT i akcyzy oraz mechanizm cen maksymalnych – przyniosły odczuwalne efekty. Benzyna potaniała o blisko złotówkę na litrze, a diesel choćby o 1,20 zł.
Jednak – jak podkreślają analitycy – był to efekt krótkoterminowy. Gdy ceny ropy ponownie rosną, rynek gwałtownie „oddaje” wcześniejsze spadki. W praktyce oznacza to, iż kierowcy znów muszą przygotować się na droższe tankowanie.
Wielkanoc droższa niż rok temu
Choć obecne ceny paliw w Polsce przez cały czas należą do najniższych w Unii Europejskiej, nie zmienia to faktu, iż tegoroczne święta mogą okazać się kosztowniejsze niż poprzednie.
Dla porównania – rok temu w okresie wielkanocnym:
- benzyna Pb95 kosztowała średnio 5,92 zł/l,
- diesel około 6 zł/l,
- LPG 3,08 zł/l.
Dziś, mimo chwilowych ulg, rynek zmierza w przeciwnym kierunku. Najbardziej odczują to użytkownicy diesla – kluczowego paliwa w rolnictwie i transporcie.
Co to oznacza dla rolników?
Droższy olej napędowy to nie tylko wyższe koszty tankowania. To także efekt domina:
- wzrost kosztów prac polowych,
- droższy transport płodów rolnych,
- presja na ceny nawozów i środków produkcji.
Jeśli prognozy się potwierdzą, bariera 8 zł za litr może zostać przekroczona szybciej, niż wielu się spodziewało. A to oznacza kolejny cios dla opłacalności produkcji w gospodarstwach.

21 godzin temu