PILNE: Sąd wypuszcza protestującego rolnika. Kontrowersje wokół działań spec-zespołu prokuratury

2 godzin temu
Zdjęcie: Sąd wypuszcza rolnika z aresztu


Sąd Okręgowy w Łomży nie uwzględnił wniosku o przedłużenie aresztu dla rolnika, który wylał gnojowicę przed domem Ministra Rolnictwa. Obrona, wspierana przez Instytut Ordo Iuris, mówi o sukcesie, ale i o rażących naruszeniach prawa do obrony w toku śledztwa.

Decyzja sądu z 2 marca 2026 r. kończy dwumiesięczną izolację mężczyzny, który stał się symbolem radykalnych protestów rolniczych. Choć prokurator wnioskował o kolejne dwa miesiące aresztu, sąd podzielił argumentację obrońców – adw. Roberta Czarnowicza oraz adw. Magdaleny Leszczyńskiej – uznając, iż dalsze więzienie rolnika jest bezzasadne.

Kluczowe fakty w sprawie:

  • Kontekst zdarzenia: Do incydentu doszło w dniu ogólnopolskich strajków rolników w Warszawie. Frustracja wywołana brakiem ochrony polskiego rynku przed tanią ofertą ze Wschodu doprowadziła do desperackiego kroku przed domem ministra.
  • Specjalny nadzór: Sprawę prowadzi jeden z zespołów prokuratorskich powołanych przez Ministra Sprawiedliwości do spraw walki z tzw. „mową nienawiści”. To rzuca nowe światło na surowość początkowych decyzji procesowych.
  • Zarzuty obrony: Instytut Ordo Iuris alarmuje, iż w trakcie aresztowania dochodziło do naruszania praw podejrzanego, m.in. poprzez utrudnianie kontaktu z adwokatem oraz ograniczanie dostępu do akt sprawy.

Rolnik wraca do pracy, ale pod nadzorem

Mimo wyjścia na wolność, rolnik pozostaje pod dozorem policji (musi stawiać się na komisariacie dwa razy w tygodniu) i ma zakaz opuszczania kraju. Należy jednak pamiętać, iż uchylenie aresztu nie kończy sprawy – proces sądowy wciąż trwa, a na tym etapie możliwy jest każdy wyrok, włącznie z karą pozbawienia wolności.

Sprawa toczy się w cieniu dramatycznej sytuacji rynkowej. Rolnicy zmagają się z globalną nadpodażą zbóż oraz wyniszczającą walką o rynki eksportowe, w której polskie ziarno musi konkurować przede wszystkim z agresywnie wycenianą pszenicą rosyjską i ukraińską. Dodatkowym czynnikiem ryzyka pozostaje napięcie wokół Iranu, które destabilizuje ceny ropy (diesla) i dolara, co bezpośrednio uderza w koszty produkcji i opłacalność gospodarstw.

Idź do oryginalnego materiału