Fałszywe sklepy internetowe to dziś powszechny problem. Jak wskazują eksperci od cyberbezpieczeństwa, a także sami konsumenci, sposobem na odróżnienie uczciwych sprzedawców od tzw. scamów, mogą być dostępne w sklepie metody płatności, w tym odroczone i ratalne.
Połowa konsumentów stwierdza, iż ma większe zaufanie do sklepów internetowych, które mają w swojej ofercie płatności odroczone (BNPL) i ratalne – wynika z opublikowanego właśnie raportu Zwyczaje zakupowe w Polsce – 2026. Przygotowany on został na podstawie badania na grupie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski, zleconego przez Comfino, rozwiązanie płatnicze należące do Grupy Comperia.pl SA.

Dane pokazują, iż jest to powszechne odczucie. Bez względu na płeć i wiek odsetek odpowiedzi pozytywnych na to pytanie jest bardzo zbliżony. Istnieje też marginalny odsetek (3 proc.) osób, dla których oferowanie płatności odroczonych i ratalnych przez sklep jest sygnałem negatywnym – obniża ich zaufanie.
– Warto podkreślić, iż wyniki naszego badania pokrywają się z tym, na co uwagę zwracają eksperci od cyberbezpieczeństwa – jednym z najprostszych sposobów weryfikacji sklepu jest sprawdzenie dostępnych metod płatności. Fałszywe strony często nie oferują rozbudowanych, znanych rozwiązań lub ich elementy nie działają poprawnie, często są po prostu “nieklikalne” – mówi Miłosz Mickiewicz, dyrektor ds. sprzedaży i rozwoju biznesu odpowiedzialny za Comfino. – Obecność płatności dostarczanych przez znane instytucje finansowe oznacza, iż sklep przeszedł określone procesy weryfikacyjne. To praktyczny sygnał, który może pomóc konsumentom uniknąć oszustwa – uzupełnia.
Lubimy banki, które już znamy
Raport pokazuje jednocześnie, iż dostępność finansowania zakupów tylko od jednej instytucji finansowej nie jest najlepszym rozwiązaniem. Dla klientów liczy się nie tylko dostępność rat czy płatności odroczonych, ale także ich dostawca. Prawie 48 proc. badanych zwraca uwagę na to, jaki bank lub instytucja finansowa stoi za oferowanym finansowaniem. Dla blisko ¼ respondentów najważniejsze są natomiast warunki – oprocentowanie, liczba i wysokość rat.

– Dla sprzedawców te dane to sygnał, iż warto myśleć o finansowaniu szerzej niż przez pryzmat jednej instytucji. Rozwiązania takie jak Comfino, które w ramach jednego wdrożenia dają dostęp do wielu banków i fintechów, pozwalają lepiej dopasować ofertę do oczekiwań klientów – zarówno pod kątem zaufania do marki, jak i dostępności finansowania – mówi Miłosz Mickiewicz odpowiedzialny za rozwój Comfino. – Dodatkowo w ten sposób sklepy oszczędzają dużo czasu. Nie muszą negocjować umów z poszczególnymi dostawcami finansowania i oddzielnie integrować się z ich systemami. W ramach jednej umowy dostają do wyboru pakiet, który mogą dostosować do własnych potrzeb – uzupełnia Miłosz Mickiewicz.
Wiarygodność jest ważna
Wiarygodności instytucji finansowych największe znaczenie ma dla osób w wieku 36-45 (59 proc.) i 46-55 lat (51 proc.), a więc tych, którzy jak wynika z analiz rynku kredytowego, najczęściej sięgają po tego typu produkty finansowe. Jednak choćby najmłodsi konsumenci (18–25 lat), wśród których na kluczową rolę warunków oferty wskazało 33 proc. badanych, częściej kierują się zaufaniem do banku czy fintechu – 46 proc. wskazań.
– Widzimy wyraźnie, iż sposób budowania zaufania w e-commerce się zmienia. Opinie, których prawdziwości zwykle nie jesteśmy w stanie zweryfikować, nie pełnią już kluczowej roli. Za to bezpieczne rozwiązania płatnicze i marki stojących za nimi instytucji stają się dla klientów obiektywnym certyfikatem wiarygodności. kooperacja ze sprawdzonym partnerem finansowym to dziś dla e-sklepu najmocniejszy dowód na to, iż mamy do czynienia ze zweryfikowanym i rzetelnym sprzedawcą – podsumowuje Miłosz Mickiewicz.
***
Raport powstał na podstawie badania ankietowego przeprowadzonego na platformie SurvGo Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostat. Badanie zrealizowano w dniach 5-9 grudnia 2025 r. na grupie 1000 pełnoletnich mieszkańców Polski.

2 godzin temu







