Na razie nocami szczypie mróz, a na wschodzie kraju termometry potrafią jeszcze spaść poniżej –20°C. Jednak według synoptyków to już nie zima rozdaje karty w długim terminie. Najnowsze prognozy IMGW pokazują wyraźny punkt zwrotny w pogodzie – moment, w którym wiosna wejdzie do Polski szybciej i mocniej, niż zwykle.
Po siarczystych mrozach nagły zwrot w pogodzie. IMGW pokazał moment przełomuZima jeszcze trzyma, ale jej przewaga słabnie
Choć krótkoterminowo mróz pozostaje realnym zagrożeniem, szczególnie nocami, najbardziej surowa faza zimy dobiega końca. Modele sezonowe nie wskazują na długotrwałe fale arktycznego chłodu ani gwałtowne załamania pogody w kolejnych miesiącach. Zamiast tego rysuje się scenariusz spokojniejszy, bardziej przewidywalny – z jednym wyjątkiem.
Luty pod znakiem normy, północ z większą dawką wilgoci
Według IMGW luty w większości kraju zmieści się w normie wieloletniej pod względem temperatur. Nie oznacza to końca chłodnych nocy, ale brak sygnałów zapowiadających ekstremalne anomalie.
Jeśli chodzi o opady, wyróżnia się północ Polski. Rejony Pomorza, zwłaszcza okolice Gdańska i Koszalina, mogą liczyć się z bardziej wilgotnym miesiącem, podczas gdy reszta kraju pozostanie przy typowych dla lutego sumach opadów.
Marzec spokojny i zaskakująco wyrównany
Marzec zapowiada się wyjątkowo stabilnie. Mapy prognostyczne IMGW pokazują niemal identyczne warunki w całym kraju – zarówno pod względem temperatur, jak i opadów. To rzadko spotykana zgodność modeli długoterminowych.
Taki układ sugeruje łagodne, bezpieczne wejście w kalendarzową wiosnę, bez gwałtownych skoków temperatur i bez pogodowych niespodzianek.
Kwiecień przyniesie „uderzenie” ciepła
Prawdziwa zmiana ma nadejść dopiero później. Kwiecień wyraźnie odstaje od pozostałych miesięcy prognozy. Zgodnie z danymi IMGW cała Polska znajdzie się powyżej normy temperaturowej, bez podziału na regiony.
Tak jednolity sygnał anomalii ciepła zdarza się rzadko i może oznaczać:
- gwałtowny start wegetacji,
- szybkie ocieplenie gleby,
- temperatury bardziej typowe dla późnej wiosny niż jej początku.
Ciepło tak, ale deszczu też nie zabraknie
Wyższe temperatury nie przyjdą same. Kwiecień ma być jednocześnie bardzo wilgotny w całym kraju. Modele wskazują na ponadprzeciętne sumy opadów zarówno na północy, jak i na południu Polski.
Dla przyrody i rolnictwa może to oznaczać dobry start sezonu, ale dla planujących prace polowe czy wiosenne wyjazdy – więcej utrudnień i częstsze przerwy przez deszcz.
Maj uspokoi sytuację
W maju prognozy zaczynają się normalizować. Opady w całym kraju mają wrócić do średnich wartości, a temperatury – choć miejscami, zwłaszcza na północy i wschodzie, nieco wyższe od normy – nie zapowiadają już tak wyraźnych anomalii.
Wszystko wskazuje na to, iż wiosna pojawi się nagle i zdecydowanie, a jej najbardziej dynamiczna odsłona przypadnie na kwiecień. Po długim okresie chłodu zmiana może być odczuwalna niemal z dnia na dzień.

3 godzin temu














