Podpisano pierwszą umowę z programu SAFE

2 godzin temu

W ramach programu SAN została zawarta umowa na 18 bateryjnych modułów przeciwlotniczych służących do zwalczania dronów. Ma to być pierwsza umowa w ramach europejskiego instrumentu pożyczek obronnych SAFE.

Kontrakt zawarto pomiędzy Agencją Uzbrojenia a konsorcjum z Polską Grupą Zbrojeniową jako liderem oraz Kongsberg Defence & Aerospace i polską spółką Advanced Protection Systems jako podwykonawcą. Innymi firmami, które w ramach osobnych umów uczestniczą w projekcie są PIT-Radwar HSW, Mesko, Transbit, ZM Tarnów i Rosomak. Wartość kontraktu wynosi 15 mld zł netto, zaś dostawy zaplanowano na lata 2026-2028. Umowa ma być częścią Narodowego Programu Odstraszania i Obrony „Tarcza Wschód”, zaś według oficjalnego oświadczenia 60% komponentów systemu SAN ma pochodzić ze spółek PGZ.

Moduł bateryjny SAN ma składać się z trzech plutonów ogniowych i plutonu wsparcia, przy czym każdy pluton ogniowy ma posiadać umiejętności wykrywania, śledzenia, identyfikacji celów powietrznych oraz ich zwalczania. Umowa obejmuje więc dostawę 54 plutonów ogniowych i 18 plutonów wsparcia. Środki ogniowe to armata kalibru 30 mm firmy Kongsberg w dwóch plutonach baterii i armata SA-35 kalibru 35 mm PIT-Radwar w jednym plutonie. Wsparcie mają stanowić pociski przeciwdronowe 70 mm APKWS, amerykańskie drony kamikadze MEROPS oraz jako broń „ostatniej mili” systemy automatyczne 12,7 mm produkcji ZM Tarnów.

Środki rozpoznania to stacje radiolokacyjne FIELDctrl Ultra i FIELDctrl Follow spółki APS oraz radar Weibel Xenta-M do wykrywania środków napadu powietrznego i systemy walki elektronicznej służące do przeciwdronowej obrony biernej.

Cały system ma być posadowiony na ciężarówkach Jelcz (ok. 400 szt.) i wozach opancerzonych Legwan (ok. 300 szt.) zaś pierwsze trzy plutony ogniowe systemu SAN mają być dostarczone dla Sił Zbrojnych RP do końca obecnego roku, zaś zakończenie dostaw wszystkich 18 modułów ogniowych ma nastąpić do stycznia 2028 roku, przy czym większość dostaw ma zostać zrealizowana w 2027 roku.

16 baterii systemu SAN trafi do czterech brygad i pułków przeciwlotniczych Wojsk Lądowych, zaś dwie baterie będą dodane do ochrony systemu przeciwlotniczego Pilica+, który ze swej strony chroni baterii przeciwlotnicze Patriot. System ma być sfinansowany z europejskiego instrumentu obronnego SAFE jako pierwszy kontrakt tego typu.

Komentarz Marka Meissnera:

Trudno powiedzieć coś dobrego o tym kontrakcie, poza tym, iż został podpisany i ma zapewnić ochronę przed dronami. No i tu jest pierwszy haczyk, bo jaką i na ile to się dopiero dowiemy. Składowe SAN są co najmniej dziwne. SA-35 to w ogóle nie armata przeciwlotnicza. To po prostu pospiesznie „ulądowiona” wersja morskiego systemu OSU-35K z niszczycieli min Kormoran II, który jako żywo nie miał być przeznaczony dla przeciwlotników. O kalibrze 30 mm, czyli Mk.44 Bushmaster od Kongsberga można powiedzieć to samo, bo to też nie jest armata przeciwlotnicza i w dodatku nie produkujemy do niej dedykowanej przeciwlotniczej amunicji. Duński radar Weibel Xenta-M przeznaczony był do wykrywania podstawowych środków napadu powietrznego jak samoloty, śmigłowce i pociski manewrujące, dla niskolecących dronów, jak Gieranie i Gerbery, ma sporą martwą strefę wykrycia. Żeby było ciekawiej to APS, który jest w programie SAN, ma lepszą stację radiolokacyjną CtrlFieldUltra z praktycznie zerową martwą strefą. A to firma polska… więc po co był ten Weibel? Dalej APWKS, który jest bardzo drogi jak na jednorazowy system oraz amerykański MEROPS, który adekwatnie nie wiadomo po co się w całym programie znalazł. Ukraińskie spółki mają w ofercie systemy tej klasy, tańsze i przetestowane w boju. Nikt nie słyszał o tym, by nad Ukrainą sprawdzano MEROPSy. Na koniec wisienka na torcie – w PGZ nie uruchomiono montażu końcowego Legwanów więc przy takim tempie dostaw będą to po prostu KLTV żywcem dostarczone z Korei. interesujące też, jak przy obecnych zamówieniach Jelcz da radę wyprodukować 400 podwozi, w końcu specjalistycznych, w ciągu niecałych dwóch lat.

Przy takim wyposażeniu baterii SAN trudno też się dziwić cenie – 15 mld zł netto za ledwo 18 modułów bateryjnych, które może zdołają uzupełnić Pilicę+ i dać wojskom podstawowe zabezpieczenie przeciwdronowe, albo i nie dadzą, bo nie wiadomo, jak te systemy złożone razem na nieznanej zasadzie będą ze sobą współpracowały.

Idź do oryginalnego materiału