To nie była zwykła kontrola drogowa. 15-letni mieszkaniec Mokrzysk w Małopolsce miał rozpędzić hulajnogę elektryczną do niemal 90 km/h, a gdy policjanci próbowali go zatrzymać, rozpoczął ucieczkę. Pościg trwał około 4 kilometrów. Teraz sprawą nastolatka zajmie się sąd rodzinny, a konsekwencje mogą dotknąć także jego rodziców.
Policyjny pościg za 15-latkiem. Hulajnoga rozpędziła się do blisko 90 km/hPolicjanci chcieli go zatrzymać. Nastolatek zaczął uciekać
Do zdarzenia doszło 2 września około godz. 20.10 w Mokrzyskach. Patrolujący miejscowość policjanci zauważyli osobę poruszającą się hulajnogą elektryczną z bardzo dużą prędkością.
Funkcjonariusze postanowili zatrzymać kierującego do kontroli i ustalić jego tożsamość. Ten jednak nie zastosował się do poleceń i zaczął uciekać przed radiowozem.
Pościg trwał około 4 kilometrów.
Hulajnoga miała rozpędzić się do blisko 90 km/h
Według ustaleń policjantów w trakcie ucieczki hulajnoga osiągała momentami prędkość zbliżoną do 90 km/h. To ponad czterokrotnie więcej niż dopuszczalny limit dla hulajnóg elektrycznych.
Ucieczka zakończyła się dopiero wtedy, gdy nastolatek zjechał na trawiaste podłoże. Wówczas funkcjonariuszom udało się bezpiecznie zakończyć pościg.
Jak ustalono, kierującym był 15-letni chłopak, który nie posiadał wymaganych uprawnień do poruszania się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej.
Sprawą zajmie się sąd rodzinny
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Brzesku przekazali, iż o dalszych konsekwencjach zachowania nastolatka zdecyduje sąd rodzinny.
W tym przypadku znaczenie ma nie tylko bardzo wysoka prędkość, ale również niezatrzymanie się do kontroli i ucieczka przed patrolem.
Problemy mogą mieć również rodzice
Konsekwencje mogą nie ograniczyć się wyłącznie do 15-latka. o ile okaże się, iż rodzice lub opiekunowie świadomie udostępnili mu pojazd mimo braku wymaganych uprawnień, również oni mogą zostać pociągnięci do odpowiedzialności.
Osoba w wieku od 10 do 18 lat, która chce poruszać się hulajnogą elektryczną po drodze publicznej, powinna posiadać odpowiednie uprawnienia, np. kartę rowerową lub prawo jazdy odpowiedniej kategorii.
W przypadku świadomego dopuszczenia dziecka do jazdy bez wymaganych dokumentów rodzic może narazić się na karę finansową.
Przepisy są jasne: maksymalnie 20 km/h
Hulajnogi elektryczne stały się w ostatnich latach jednym z najpopularniejszych środków transportu, szczególnie wśród młodzieży. Trzeba jednak pamiętać, iż nie są zabawkami.
Obowiązujące przepisy przewidują, iż maksymalna dopuszczalna prędkość hulajnogi elektrycznej wynosi 20 km/h. Tymczasem w Mokrzyskach nastolatek miał jechać z prędkością blisko 90 km/h.
Przy takiej prędkości ryzyko ciężkiego wypadku gwałtownie rośnie, zwłaszcza iż hulajnoga zapewnia znacznie mniejszą ochronę niż samochód czy motocykl.
Policja apeluje do rodziców
Funkcjonariusze przypominają, iż przed przekazaniem dziecku hulajnogi elektrycznej należy upewnić się, czy ma ono wymagane uprawnienia, zna przepisy ruchu drogowego i potrafi bezpiecznie poruszać się pojazdem.
Sprzęt rozwijający wysoką prędkość w rękach niedoświadczonego nastolatka może stanowić poważne zagrożenie nie tylko dla niego samego, ale również dla pieszych i innych uczestników ruchu.
Policja apeluje więc do rodziców o większy nadzór nad sposobem korzystania przez dzieci z hulajnóg elektrycznych i przypomina, iż chwilowa brawura może skończyć się tragedią.

1 godzina temu















