Polskie jabłka do Brazylii? Szansa dla sadowników

3 godzin temu

Polskie jabłka do Brazylii ponownie wracają do rozmów na szczeblu unijnym. Wczoraj minister Stefan Krajewski rozmawiał w Brukseli z komisarzem ds. rolnictwa i żywności Christophem Hansenem m.in. o przyspieszeniu procedury dopuszczenia eksportu. Sprawa dotyczy nie tylko dostępu do nowego rynku, ale także miliardowego deficytu w handlu z Brazylią. Dlatego temat ma dziś bezpośrednie znaczenie dla polskich sadowników.

Polskie jabłka do Brazylii stanęły podczas rozmów w Brukseli. Czy 2026 rok przyniesie otwarcie rynku dla naszych sadowników?

Deficyt i rynek brazylijski

Polskie jabłka do Brazylii pojawiają się w kontekście nierównowagi handlowej towarami rolno spożywczymi między oboma państwami. Według danych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi deficyt w handlu rolno-spożywczym z Brazylią wyniósł 1,2 mld euro w 2023 r., 992,9 mln euro w 2024 r. oraz 996,1 mln euro w okresie I–XI 2025 r. Zwiększenie eksportu, w tym kupno przez Brazylię jabłek z Polski może więc stopniowo ograniczać tę różnicę.

Minister Krajewski wskazał w Brukseli, iż otwarcie rynku brazylijskiego daje realną możliwość zwiększenia sprzedaży. Strona brazylijska zapowiadała zakończenie procedury oceny ryzyka fitosanitarnego (PRA). Polska oczekuje jej finalizacji w 2026 r., ponieważ branża sadownicza deklaruje gotowość do szybkiego uruchomienia wysyłek po zamknięciu formalności.

Brazylia kupuje jabłka z UE

Rynek Mercosur nie jest dla Europy nowy. Jak poinformował Mirosław Maliszewski podczas 64. Ogólnopolskiej Konferencji Ochrony Roślin Sadowniczych w Skierniewicach (17 lutego 2026), eksport jabłek z UE do państw Mercosur wyniósł 88 509 ton w okresie 2023/2024 oraz 82 376 ton w okresie 2024/2025.

Najwięcej do Brazylii sprzedają Włochy, Portugalia, Hiszpania oraz Francja. Włochy eksportowały w ostatnich sezonach od 32 do 52 tys. ton. Tymczasem Polska wciąż czeka na otwarcie rynku. To pokazuje, iż przestrzeń do wejścia istnieje, jednak konkurencja jest silna.

Produkcja i spożycie – potencjał rynku jabłek

Różnice produkcyjne są wyraźne. Według danych przedstawionych przez Mirosława Maliszewskiego podczas tegorocznej konferencji w Skierniewicach produkcja jabłek na jednego mieszkańca w 2025 r. wynosiła w Polsce 99,09 kg, natomiast w Brazylii jedynie 0,01 kg. Jednocześnie średnie roczne spożycie jabłek to wg prezentowanych danych 11 kg w Polsce oraz 6 kg w Brazylii.

Te wielkości pokazują, iż Brazylia ma ograniczoną własną podaż. Z drugiej strony spożycie nie jest wysokie, więc konieczna będzie promocja i budowanie popytu. Jednak doświadczenia z rynków pozaunijnych, takich jak Kolumbia czy Kostaryka, gdzie w 2025 r. wyeksportowaliśmy odpowiednio 5 585 ton i 769 ton jabłek (MRiRW), dowodzą, iż polscy producenci potrafią spełniać wymagania fitosanitarne.

Oba te południowoamerykańskie kraje wciąż znajdują się na liście eksportowej polskich jabłek. Tylko w okresie od 1.01.2026 do 31.01.2026 r. PIORiN wystawiła świadectwa fitosanitarne do Kolumbii na 1054,053 ton jabłek, a do Kostaryki na 222,186 t. Co więcej, pod względem wielkości eksportu polskich jabłek do państw trzecich Kolumbia znajduje się w Top 10.

Polskie jabłka do Brazylii to przykład wszechstronnej, wysokiej jakości oferty polskiego sadownictwa. Na przykład odmiana Honey Crisp ceniona jest za oryginalną barwę skórki, jędrność, słodycz i doskonałe walory handlowe

fot. Katarzyna Kupczak

Polskie jabłka do Brazylii – dlaczego to ważne

Polskie jabłka do Brazylii to nie tylko kwestia prestiżu. To przede wszystkim możliwość zwiększenia sprzedaży w sytuacji nadpodaży w kraju oraz presji cenowej. Ponieważ rynek unijny bywa niestabilny, dywersyfikacja kierunków eksportu daje większe bezpieczeństwo producentom.

Rozmowy w Brukseli pokazują, iż temat ma rangę polityczną i gospodarczą. Jednak ostateczny efekt zależy od zakończenia procedur po stronie brazylijskiej oraz od wsparcia Komisji Europejskiej.

Polskie jabłka do Brazylii – co dalej?

Polskie jabłka do Brazylii mogą stać się jednym z elementów ograniczania deficytu handlowego oraz poprawy sytuacji w sadownictwie. jeżeli procedura PRA zakończy się w 2026 r., branża deklaruje szybkie uruchomienie eksportu. Rynek brazylijski nie rozwiąże wszystkich problemów, ale może stać się ważnym uzupełnieniem dotychczasowych kierunków sprzedaży.

Wczorajsze rozmowy ministra Krajewskiego w Brukseli pokazują, iż sprawa może nabrać tempa. Sadownicy oczekują konkretów, a 2026 rok może przynieść decyzje, które wpłyną na strukturę polskiego eksportu jabłek.

Źródła: MRiRW, PIORiN

Idź do oryginalnego materiału