Popyt na złoto najniższy od 2 kw. 2025 r. Banki centralne kupiły, ETFy sprzedały

3 godzin temu

Rynek złota dostał w pierwszym kwartale 2026 r. wyraźny sygnał schłodzenia. Dane World Gold Council pokazują, iż całkowity popyt spadł do 1230,9 t, czyli do najniższego poziomu od drugiego kwartału 2025 r. Rekordowe ceny złota już nie przyciągają popytu tak szeroko jak jeszcze w drugiej połowie 2025 r.

Najmocniej sprzedawały złoto ETF-y

Najbardziej w oczy rzuca się załamanie popytu ze strony ETF-ów i podobnych produktów. W pierwszym kwartale 2026 r. ta kategoria spadła do zaledwie 62,0 t. To aż o 65 proc. mniej niż kwartał wcześniej i o 73 proc. mniej niż rok wcześniej.

To właśnie tutaj widać główny powód słabszego obrazu całego rynku. Gdy odpływa bardziej płynny, finansowy kapitał, całkowity popyt na złoto przestaje wyglądać tak imponująco jak wcześniej i to choćby wtedy, gdy część inwestorów przez cały czas kupuje fizyczny metal.

Rekordowa cena uderzyła też w biżuterię

Drugim wyraźnie słabym ogniwem pozostaje biżuteria. Popyt jubilerski spadł do 335,0 t, czyli o 24 proc. kwartał do kwartału i o 23 proc. rok do roku. To pokazuje, iż rekordowe ceny coraz mocniej wypychają z rynku część tradycyjnego popytu konsumpcyjnego.

To ważne, bo właśnie biżuteria zwykle pomaga budować szeroką bazę popytu. Kiedy ten segment wyraźnie gaśnie, rynek staje się bardziej zależny od węższej grupy kupujących.

Mimo to rynek nie stracił całego wsparcia

Mimo spadku popytu ogółem wciąż są segmenty, które rynek podtrzymują. Zakupy banków centralnych wzrosły do 243,7 t, czyli o 17 proc. kwartał do kwartału i o 3 proc. rok do roku.

Jeszcze mocniej wygląda fizyczny popyt inwestycyjny. Popyt na sztabki i monety wzrósł do 473,6 t, czyli o 11 proc. kwartał do kwartału i o 42 proc. rok do roku. Innymi słowy, choćby jeżeli część rynku wycofuje się przy wysokich cenach, to inni uczestnicy przez cały czas traktują złoto jako ochronę kapitału.

Co z tego może wynikać dla rynku złota

Popyt na złoto ogólnie spadł i to powinno wybrzmiewać na pierwszym planie. Pierwszy kwartał 2026 r. przyniósł najsłabszy odczyt całkowitego popytu od II kwartału 2025 r., a to pokazuje, iż rekordowa cena zaczęła ograniczać szerokość rynku, ale także spekulanci mogli dzięki wcześniejszym wzrostom w 2025 r. wyjść z tego rynku i pozbyć się ETFów.

Dopiero drugi wniosek jest taki, iż spadek popytu nie rozłożył się równomiernie. Słabo wyglądają ETFy (tu może być ciężko będzie o podobny efekt FOMO w najbliższym czasie) i biżuteria (bo jest zwyczajnie drogo), ale banki centralne oraz popyt na sztabki i monety przez cały czas dają złotu wsparcie. Dzięki temu rynek może pozostawać relatywnie mocny cenowo, choćby jeżeli od strony wolumenów wygląda już wyraźnie słabiej.

Idź do oryginalnego materiału