Coroczne podwyżki cen żywności przestały być zaskoczeniem. Przy kasie coraz częściej okazuje się, iż suma na rachunku jest wyższa, niż sugerowała lista zakupów. "Paragony grozy" stały się codziennością i potrafią mocno odbić się na domowym budżecie. Najnowsze zestawienia pokazują, iż za identyczny koszyk w różnych sklepach można zapłacić choćby o niemal 140 zł więcej. To różnica, która przy regularnych zakupach gwałtownie się kumuluje. Gdzie jest najdrożej, a gdzie rachunek wypada korzystniej?
REKLAMA
Zobacz wideo Bosacka zdradza patent na tanie zakupy. Z tego zrezygnuj od razu
Gdzie zrobię zakupy najtaniej? W Auchan można sporo zaoszczędzić
Styczniowy raport ASM SFA pokazuje, iż w 2026 roku przeciętny koszyk był droższy o 8,6 proc. niż rok wcześniej. Oficjalny wskaźnik inflacji podany przez GUS wyniósł 2,2 proc., co pokazuje, iż ceny w handlu detalicznym rosną szybciej, niż sugerują ogólne dane.
Badanie objęło 40 produktów codziennego użytku i 13 ogólnopolskich sieci. W wózku znalazły się m.in.: nabiał, mięso, warzywa, owoce, chemia domowa i kosmetyki. Najniższy średni koszt zestawu odnotowano w Auchan - 300,89 zł. kilka więcej trzeba było zapłacić w Makro Cash & Carry, gdzie koszyk kosztował 310,56 zł. W Kauflandzie średnia wyniosła 338,78 zł. Najwyższy rachunek pojawił się w Netto - 363,41 zł. Oznacza to, iż różnica między najtańszą a najdroższą siecią w tym zestawieniu wyniosła 62,52 zł. Jeszcze większy rozstrzał widać przy porównaniu najtańszego i najdroższego koszyka w całym badaniu. Najtańszy kosztował 257,55 zł, a najdroższy 396,14 zł. W tym ujęciu różnica sięgnęła 138,59 zł.
W styczniu 9 sieci podniosło ceny względem grudnia. Największy miesięczny wzrost, sięgający 6,83 proc., odnotowano w Netto oraz Selgros Cash & Carry. Spadki pojawiły się w 4 sieciach, a wśród nich znalazło się Makro Cash & Carry, gdzie średnia cena koszyka obniżyła się o 2,13 proc.
Zakupy spożywcze (zdjęcie ilustracyjne)pexels.com/Kampus Production
Jak robić zakupy, żeby zaoszczędzić? Wystarczy zmienić kilka nawyków
Lista zakupów wciąż jest jednym z najprostszych sposobów na trzymanie wydatków w ryzach. Gdy jest konkretna, łatwiej przejść przez sklep bez dokładania do koszyka rzeczy "na w razie W". Warto też nie chodzić na zakupy z pustym żołądkiem. To nie żart. Głód sprawia, iż wrzucamy do wózka więcej, niż naprawdę planowaliśmy.
Coraz więcej osób układa w głowie jadłospis na kilka dni do przodu i robi większe zakupy raz w tygodniu. To dobra praktyka. Dzięki temu rzadziej zagląda do sklepu, a każda wizyta mniej to mniejsza pokusa. Bo wyjście "tylko po mąkę" często kończy się pełniejszą torbą. Pomaga także sprawdzanie cen w aplikacjach i korzystanie z programów lojalnościowych. Przy produktach codziennego użytku różnice promocyjne potrafią być odczuwalne.
W przypadku produktów trwałych dobrze sprawdzają się zakupy online. Kasze, ryże czy chemia domowa często kosztują tam mniej, a podgląd sumy koszyka na bieżąco ułatwia kontrolę budżetu. Warto też zerkać na gramaturę i skład. Opakowanie może wyglądać identycznie, ale zawartość bywa mniejsza. Porównywanie ceny za kilogram czy litr daje dużo jaśniejszy obraz i pozwala uniknąć złudnych "okazji". Gdzie najczęściej robisz duże zakupy? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.

1 godzina temu














