Potężny pożar ubojni drobiu na Podlasiu. Zawalił się dach, w akcji 30 zastępów straży

2 godzin temu
Zdjęcie: Potężny pożar ubojni drobiu na Podlasiu. Zawalił się dach, w akcji 30 zastępów straży


Poniedziałkowy poranek przyniósł fatalne wieści dla branży drobiarskiej w województwie podlaskim. W miejscowości Wojszki (powiat moniecki) wybuchł gwałtowny pożar zakładu uboju drobiu. Ogień błyskawicznie objął kompleks produkcyjno-biurowy, doprowadzając do zawalenia się konstrukcji dachu. Sytuacja na miejscu wymagała ściągnięcia sił z kilku sąsiednich powiatów.

Błyskawiczna reakcja i trudna akcja gaśnicza

Gęsty dym wydobywający się z budynku zauważył jeden z pracowników zakładu w poniedziałek, 24 sierpnia, tuż po godzinie 5:00 rano. Zgłoszenie natychmiast trafiło do Stanowiska Kierowania Komendy Powiatowej PSP w Mońkach. Gdy pierwsze jednostki dotarły na miejsce, sytuacja była już krytyczna – płomienie opanowały zarówno część produkcyjną, jak i biurową.

W trakcie działań doszło do niebezpiecznego zdarzenia: część konstrukcji dachu runęła do wnętrza obiektu. Zawalenie się poszycia znacząco utrudniło strażakom dostęp do źródeł ognia i stworzyło bezpośrednie zagrożenie dla życia ratowników.

Prawie 30 zastępów w walce z żywiołem

Skala zagrożenia wymusiła mobilizację ogromnych sił. Do walki z żywiołem zadysponowano blisko 30 zastępów Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej. Kluczową rolę w zapewnieniu ciągłości podawania wody odegrały specjalistyczne cysterny gaśnicze ściągnięte z JRG nr 2 w Białymstoku oraz JRG w Zambrowie.

Do najważniejszych wyzwań podczas akcji należały:

  • Pojemność wodna: konieczność ciągłego dostarczania dużych ilości środka gaśniczego.
  • Niestabilność konstrukcji: ryzyko dalszego zawalenia się ścian i pozostałości dachu.
  • Gęste zadymienie: wysoka temperatura i ograniczona widoczność wewnątrz zakładu.

Brak poszkodowanych i nieznane przyczyny

Najważniejszą wiadomością z miejsca zdarzenia jest brak jakichkolwiek ofiar w ludziach. Żaden z pracowników ani strażaków nie odniósł obrażeń.

Przyczyna wybuchu ognia na ten moment nie jest znana. Ich precyzyjne ustalenie będzie możliwe dopiero po całkowitym ugaszeniu pogorzeliska i przeprowadzeniu oględzin przez biegłych z zakresu pożarnictwa. Szacowanie strat materialnych również jest w toku, jednak jedno jest pewne – przetwórstwo drobiu w tym rejonie czeka poważny przestój.

źródło: KP PSP Mońki

Idź do oryginalnego materiału