W czwartek wieczorem na Dolnym Śląsku, w miejscowości Chróścina (powiat górowski) wybuchł pożar na terenie zakładów mięsnych OSI Poland Foodworks – jednego z kluczowych graczy na rynku skupu i uboju bydła w kraju. Ogień strawił dach hali produkcyjnej, doprowadzając do jego zawalenia. Cztery osoby trafiły do szpitala, a straty materialne szacowane są już w milionach złotych.
Akcja gaśnicza w Chróścinie: Ponad 150 strażaków w akcji
Ogień w zakładzie przetwórstwa wołowiny pojawił się w godzinach wieczornych. Jak podają lokalne media, jako pierwsza zagrożenie zauważyła ekipa sprzątająca, która natychmiast zaalarmowała służby ratunkowe. Pożar bardzo gwałtownie się rozprzestrzeniał, obejmując część podsufitową ogromnej hali produkcyjnej o wymiarach 150 na 50 metrów.
Sytuacja od początku była niezwykle trudna. Specyfika konstrukcji stalowej obiektu uniemożliwiła strażakom bezpieczne prowadzenie działań gaśniczych od wewnątrz, ponieważ istniało bezpośrednie ryzyko zawalenia się elementów nośnych. Ostatecznie dach hali runął do środka.
W kulminacyjnym momencie w akcji ratowniczej brało udział: 39 jednostek Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej, 150 strażaków, 45 pojazdów ratowniczo-gaśniczych.
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu służb i koncentracji działań na zewnętrznej bryle budynku, udało się uratować przed ogniem część administracyjno-biurową zakładu. w tej chwili trwa dogaszanie ukrytych zarzewi ognia oraz zabezpieczanie niestabilnej konstrukcji. W działania pomocowe oraz logistyczne na miejscu zdarzenia natychmiast włączyły się także władze gminy Góra.
Ewakuacja pracowników i osoby poszkodowane
Bezpieczeństwo załogi było priorytetem. Z terenu zagrożonego obiektu natychmiast ewakuowano kilkunastu pracowników przebywających na wieczornej zmianie. Niestety, nie obyło się bez osób poszkodowanych. Cztery osoby z objawami podtrucia tlenkiem węgla (czadem) wymagały pilnej pomocy medycznej i zostały przewiezione przez zespoły ratownictwa medycznego do najbliższych szpitali. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Pożar OSI Foodworks a konsekwencje dla branży
Zakład w Chróścinie, działający od 2011 roku, to nowoczesny i jeden z największych w Polsce obiektów specjalizujących się w uboju bydła oraz rozbiorze mięsa wołowego. Należy do globalnej potęgi OSI Group – jednego z największych dostawców żywności i strategicznego partnera globalnych sieci gastronomicznych oraz handlowych.
Wyłączenie z procesów produkcyjnych tak dużego podmiotu, choćby tymczasowe, to potężny cios dla krajowego łańcucha dostaw wołowiny. Rolnicy i hodowcy bydła opasowego z województwa dolnośląskiego, wielkopolskiego i lubuskiego, którzy regularnie dostarczali żywiec do Chróściny, mogą w najbliższych tygodniach odczuć perturbacje logistyczne.
Przedstawiciele branży i rozgłośnie radiowe (m.in. Radio Eska) zgodnie podkreślają, iż straty materialne będą gigantyczne i liczone w milionach złotych. Zniszczeniu uległy nie tylko zaawansowane linie technologiczne do rozbioru mięsa, ale też sama infrastruktura budynku.
Przyczyny wybuchu ognia nie są jeszcze znane. Gdy tylko strażacy całkowicie zakończą akcję dogaszania i zabezpieczania pogorzeliska, do pracy przystąpią biegli z zakresu pożarnictwa oraz policja, którzy będą ustalać dokładne okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Do tematu będziemy wracać na łamach naszego portalu.
Źródło: Gazeta Wrocławska, miedziowe.pl, Radio Eska, money.pl
zdj:Ochotnicza Straż Pożarna w Dąbczu

1 godzina temu
![Ceny świń runęły choćby o 60 gr. Ile dziś płacą zakłady? [SONDA 15.05]](https://static.tygodnik-rolniczy.pl/images/2026/05/15/517986.png)












