Do groźnego pożaru doszło w poniedziałek, 11 maja 2026 roku, w rejonie miejscowości Nowy Staw w powiecie malborskim. Ogień pojawił się w silosie, w którym składowano rzepak. Sytuacja była poważna, bo w zbiorniku znajdowały się ogromne ilości ziarna, a sama konstrukcja obiektu utrudniała prowadzenie działań gaśniczych.
Pożar rzepaku w silosie. W środku było około 1000 ton ziarna. Fot. KP PSP MalborkNa miejsce skierowano strażaków Państwowej Straży Pożarnej oraz druhów z jednostek OSP. Akcja trwała kilka godzin i wymagała użycia specjalistycznego sprzętu.
W silosie było około 1000 ton rzepaku
Jak poinformowała Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Malborku, pożar objął rzepak znajdujący się wewnątrz silosu.
„W silosie znajdowało się około 1000 ton rzepaku, który częściowo uległ spaleniu” – podaje na swoim facebookowym profilu Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Malborku.
Strażacy musieli wykonać otwór w ścianie silosu
Gaszenie pożaru w silosie nie przypomina standardowej akcji przy pożarze budynku czy maszyny. Problemem jest ograniczony dostęp do wnętrza zbiornika, jego wysokość, konstrukcja oraz sposób składowania ziarna.
Strażacy wykorzystali między innymi autodrabinę z koszem. Podjęto również decyzję o wykonaniu otworu w ścianie silosu. Dzięki temu ratownicy mogli skuteczniej dotrzeć do miejsc, w których przez cały czas utrzymywały się zarzewia ognia.
Działania zakończyły się po kilku godzinach. W akcji uczestniczyło łącznie 11 zastępów straży pożarnej z jednostek: JRG Malbork, KP PSP Malbork, OSP Kończewice, OSP Lipinka, OSP Nowy Staw i OSP Myszewo.
Pożary w gospodarstwach to realne zagrożenie. Sezon prac dopiero się rozkręca
To zdarzenie jest kolejnym przypomnieniem, iż bezpieczeństwo pożarowe w gospodarstwach rolnych nie może być traktowane jako formalność. Wiosna i lato to czas intensywnych prac polowych, transportu płodów rolnych, obsługi maszyn, magazynowania ziarna i słomy. Wystarczy iskra, awaria instalacji, przegrzanie elementów roboczych albo błąd przy składowaniu, by doszło do poważnych strat.
Szczególną uwagę trzeba zwrócić na stan techniczny maszyn, instalacji elektrycznych, magazynów oraz urządzeń wykorzystywanych przy suszeniu i przechowywaniu ziarna. W przypadku silosów i magazynów zbożowych najważniejsze znaczenie ma również kontrola temperatury składowanego materiału oraz szybka reakcja na każdy niepokojący sygnał.
Gaśnica w ciągniku i kombajnie to podstawa
Strażacy od lat przypominają, iż ciągniki, kombajny i inne maszyny pracujące w gospodarstwie powinny być wyposażone w sprawne gaśnice o odpowiedniej wydajności. Nie chodzi tylko o spełnienie wymogu, ale o możliwość szybkiej reakcji w pierwszych minutach pożaru.
W praktyce to właśnie początkowa faza zdarzenia często decyduje o tym, czy uda się ograniczyć straty, czy ogień obejmie maszynę, uprawę, magazyn albo budynki gospodarcze.
Rolnicy powinni także regularnie usuwać zanieczyszczenia z maszyn, szczególnie kurz, plewy i resztki roślinne gromadzące się przy elementach silnika, układu wydechowego i podzespołach narażonych na wysoką temperaturę.
Nieprawidłowe składowanie płodów rolnych może skończyć się tragedią
Osobnym problemem jest składowanie słomy, siana, ziarna i innych płodów rolnych. Strażacy wskazują, iż jednym z częstych błędów w gospodarstwach jest nieprawidłowe ustawianie stert, stogów i brogów.
Przepisy określają, jakie odległości należy zachować od dróg, lasów, budynków, urządzeń oraz linii energetycznych. Ma to ograniczyć ryzyko szybkiego rozprzestrzeniania się ognia i ułatwić dojazd służbom ratowniczym.
W przypadku pożaru straty mogą być ogromne. To nie tylko spalony materiał, ale również uszkodzone obiekty, przerwana produkcja, koszty akcji ratowniczej i ryzyko dla ludzi oraz zwierząt. Dlatego przed szczytem sezonu warto sprawdzić zabezpieczenia, drogi dojazdowe, rozmieszczenie gaśnic i stan instalacji w budynkach gospodarczych.

1 godzina temu













