PPK mają już 53,76 mld zł aktywów. Giełdowa hossa pomogła funduszom

1 godzina temu

Pracownicze Plany Kapitałowe cieszą się popularnością. Zarówno wartość zgromadzonych aktywów, jak i liczba uczestników programu systematycznie rosną. Za rosnącą popularnością PPK kryją się jednak duże różnice między regionami i sektorami, a dobre wyniki funduszy w znacznej mierze wspierała koniunktura na warszawskiej giełdzie.


Na koniec czerwca aktywa netto funduszy zdefiniowanej daty osiągnęły wartość 53,76 mld zł, czyli o 0,98 mld PLN więcej niż miesiąc wcześniej. W PPK oszczędzało już 4,4 mln osób posiadających łącznie 5,48 mln aktywnych rachunków.

Statystyki pokazują, kto najbardziej uczestniczy w PPK


Wskaźnik partycypacji wyniósł natomiast 61,43 proc. i był o 7,71 pkt. proc. wyższy niż rok wcześniej, co potwierdza rosnące zainteresowanie PPK. Jak zwraca uwagę PIE, znaczna część uprawnionych pracowników przez cały czas pozostaje poza systemem. W poziomie uczestnictwa widać wyraźne różnice i sektorowe, i regionalne.


Największy wskaźnik partycypacji odnotowało województwo mazowieckie. Tam udział w PPK sięga 85,2 proc. Na drugim końcu skali znalazły się województwo świętokrzyskie (34 proc.), warmińsko-mazurskie (35,4 proc.) oraz lubuskie (38,8 proc.). Osoby pracujące w sektorze prywatnym częściej decydują się na uczestnictwo w programie – 70,61 proc. wobec 35,25 proc. wśród osób pracujących w sektorze publicznym.

Wiek uczestnika decyduje o sposobie inwestowania pieniędzy


Środki zgromadzone w PPK są inwestowane za pośrednictwem funduszy zdefiniowanej daty. Ich polityka inwestycyjna jest dostosowana do wieku uczestników. W ujęciu rocznym najwyższą średnią stopę zwrotu (nie uwzględniając funduszy PPK prowadzonych przez: Nationale Nederlanden PTE, Pocztylion Arka PTE, Vienna Life TUnŻ VIG) osiągnęły fundusze zdefiniowanej daty 2055. Te fundusze uzyskały wynik 22,36 proc. Korzystnie prezentują się również wyniki długoterminowe. W perspektywie pięciu lat najwyższą średnią stopę zwrotu, na poziomie 82,42 proc., odnotowały fundusze zdefiniowanej daty 2065.


Fundusze o bardziej odległej dacie docelowej są przeznaczone dla młodszych uczestników. Lokują większą część aktywów w instrumentach udziałowych, przede wszystkim w akcjach. Dla porównania, fundusze przeznaczone dla osób, które ukończyły 60 lat, mogą inwestować w część udziałową maksymalnie 15 proc. aktywów. W przypadku uczestników mających co najmniej 20 lat do osiągnięcia 60. roku życia, udział ten wynosi od 60 do 80 proc. Taka struktura portfela zwiększa potencjał wzrostu wartości oszczędności, ale ma swoją cenę, bo wiąże się z większą zmiennością wyników.


W ostatnich latach sytuacja na rynkach finansowych sprzyjała udziałowej części portfeli, zarówno z PKK, jak i z OFE. To przełożyło się na wysokie stopy zwrotu funduszy. Według danych OECD Polska osiągnęła w 2025 r. najwyższą wśród analizowanych państw realną stopę zwrotu z inwestycji kapitałowych programów emerytalnych, wynoszącą 31,2 proc.

Dobra passa GPW napędziła wyniki


Skąd wziął się tak wysoki wynik? Warszawska giełda miała bardzo dobrą koniunkturę. Oprócz tego odnotowano wyjątkowo wysoki udział akcji w łącznych aktywach – sięgający 90,4 proc.


Ten udział, jak tłumaczy PIE, wynika z wielkości aktywów i ze specyficznej struktury portfeli OFE po reformie z 2014 r. W rezultacie ich aktywa (ok. 338 mld PLN) zostały zdominowane przez akcje, głównie spółek notowanych na GPW. W 2025 r. krajowe instrumenty udziałowe stanowiły 80 proc. portfeli OFE, a zagraniczne około 11 proc.


Choć PPK prowadzą zróżnicowaną politykę inwestycyjną, dzięki regularnym wpłatom pracowników i pracodawców stają się jednym z ważniejszych źródeł nowego, długoterminowego kapitału na polskim rynku kapitałowym. Część tych środków trafia do akcji krajowych spółek. Zdaniem PIE to nabiera szczególnego znaczenia w warunkach stopniowego przenoszenie aktywów OFE do ZUS, związanej z działaniem suwaka bezpieczeństwa.




Przeczytaj także:



  • Restrykcje Chin uderzają w europejski przemysł. Na liście są dwa podmioty z Polski

  • Niedobór rzepaku w polskich olejarniach. Deficyt może sięgnąć 1,3 mln ton

  • Produkcja leków dzięki AI? Branża widzi szansę, ale boi się chaosu w systemach

Idź do oryginalnego materiału