To jedna z najszybszych operacji legislacyjnych ostatnich lat. Ustawy przeszły przez parlament w ekspresowym tempie, a podpis prezydenta Karola Nawrockiego pojawił się… na pokładzie samolotu w drodze do USA.

Efekt? Kierowcy mogą odczuć ulgę niemal natychmiast. Według wyliczeń ekspertów:
- diesel może spaść do ok. 7,44–7,45 zł/l,
- benzyna Pb95 choćby do 5,98–6,07 zł/l.
To ogromna zmiana względem obecnych stawek, które jeszcze niedawno wynosiły:
- diesel: ok. 8,75 zł/l,
- benzyna Pb95: ok. 7,16 zł/l.
Skala obniżki jest więc bezprecedensowa – ponad 1 zł na litrze.
Co dokładnie zmienia „pakiet CPN”?
Nowe regulacje to pakiet kilku uderzeń jednocześnie:
- obniżka VAT z 23% do 8%,
- cięcie akcyzy na paliwa,
- wprowadzenie maksymalnej ceny detalicznej,
- podatek od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych.
Ten ostatni element ma zrekompensować budżetowi straty wynikające z niższych podatków.
Państwo przejmuje kontrolę nad cenami
Największe emocje budzi mechanizm cen maksymalnych. od dzisiaj to minister energii będzie ogłaszał górny limit cen paliw, który stanie się obowiązujący dla wszystkich stacji.
Cena będzie wyliczana według konkretnego wzoru, uwzględniającego:
- średnie ceny hurtowe z rynku,
- akcyzę i opłatę paliwową,
- stałą marżę sprzedaży (0,30 zł/l),
- podatek VAT.
Nowe stawki będą publikowane oficjalnie i zaczną obowiązywać już dzień po ogłoszeniu.
Milion złotych kary za złamanie zasad
Rząd nie zostawia miejsca na dowolność. Przekroczenie ustalonej ceny maksymalnej może słono kosztować.
Kontrole przeprowadzi fiskus, a sankcje są bardzo dotkliwe:
- kara choćby do 1 mln zł,
- decyzję wydaje szef Krajowej Administracji Skarbowej.
To jasny sygnał: nowe przepisy mają być egzekwowane bez wyjątków.
Szybka ulga, ale pytania pozostają
Choć kierowcy zyskają natychmiast, eksperci podkreślają, iż sytuacja na rynku paliw przez cały czas zależy od czynników globalnych – przede wszystkim cen ropy i napięć geopolitycznych.
Jedno jednak nie ulega wątpliwości: od niedzieli rynek paliw w Polsce wchodzi w zupełnie nową rzeczywistość. Państwo nie tylko obniża podatki, ale też aktywnie steruje cenami – i robi to w tempie, które jeszcze niedawno wydawało się niemożliwe.

2 godzin temu








