Prosta matematyka oszczędzania.

oszczednymilioner.pl 3 tygodni temu

Kiedy piszę, iż coś będzie proste, musi mieć konstrukcję cepa. Jak działa, da się wytłumaczyć choćby kompletnie nieogarniającemu liczb. Dzisiaj dane dla zaczynających pracę.

Na początek garść informacji.

W 2050 – państwowa emerytura z ZUS – minimalna dla 70% pracowników. Odpowiednik dzisiejszych 1750 zł/os. Dla 70% pracowników, 100% rolników, 95% przedsiębiorców. Czy potrafisz za to żyć i czy chcesz, w świecie wizyt lekarskich za 400 zł/15 minut, opłaty za (państwowy) dom opieki 8500 zł/m-c na ścianie wschodniej, opłatach za dwupokojowe mieszkanie – 1000 zł/m-c (plus raty)?

Ponarzekałem (krótko), czas na rozwiązania.

Młodzi oszczędzajcie na 3 sposoby:

  1. na emeryturę,
  2. na większe wydatki,
  3. na kumulację majątku.

Jak i ile?

Na emeryturę w PPK i IKZE.

Najpierw PPK. 2% (180 zł/m-c od przeciętnej pensji) zmieni się w podwojenie państwowego świadczenia. 1750 zł.

Potem 550 zł/m-c w IKZE (plus reinwestowanie związanej z tym ulgi podatkowej) – da nam oszczędności (realne czyli nad inflację) równe 0,9 mln zł. Z takiej sumy przez 20 lat wypłacimy sobie po ok . 3500 miesięcznie.

Razem emerytura wyniesie: ZUS 1750, PPK 1750, IKZE – 3500 zł = 7000 zł. Nieźle.

Na większe wydatki.

Takie jak, popsuta pralka, lodówka, komputer. Tutaj korzystamy z funduszu awaryjnego – trzymanego na oddzielnym rachunku oszczędnościowym. Suma 3-12 krotność miesięcznych wydatków rodziny. Wystarczy odkładać 250 zł/m-c, żeby po roku mieć 3000 zł, a po 5-ciu 15.000 zł.

Mieszkanie? Tu polecam inną opcję. Wkład własny z wesela/od rodziców/ze studenckich prac. Na resztę kredyt, brany gdy jesteśmy względnie młodzi, spłacany z bieżącej pensji. Początkowo ciąży (wiem, bo miałem), po paru podwyżkach pensji (inflacja!), da się z nim żyć.

Na kumulację majątku.

Esencja tego bloga. o ile wydamy na fundusz awaryjny 250 zł, 550 zł na IKZE i 180 zł na PPK, łącznie mamy ok. 1000 zł. To dopiero 6% dochodu przeciętnej rodziny.

A my dążymy do stopy oszczędności 30%. Nic od razu, na siłę itp. Po prostu zwiększamy procent z każdą podwyżką, odkładamy kasę ekstra i żyjemy poniżej możliwości.

Co nam to da? Dodatkowe 3k/m-c. One posłużą na kumulację majątku. Przez 10 lat zbierze się 0,5 mln zł, oczywiście z oprocentowaniem. Ładna sumka. Potem koło rozpędza się. 20 lat – 1.8 mln. 30 lat – 4.5 mln. 30 lat to dla studenta 55 r.ż.

A pozostało kasa z 800+. Tę przeznaczamy na dzieci. jeżeli starczy nam zdolności kredytowej, kupujemy im mieszkanie, gdy są w kołysce. W drugiej wersji – zbieramy na rachunku inwestycyjnym.

Idź do oryginalnego materiału