Głównym argumentem przemawiającym za przeróbkami jest ekonomia. Zakup sprawnej przyczepy wywrotki to wydatek rzędu przynajmniej 20–30 tys. zł za egzemplarz w przyzwoitym stanie. Przeróbka własnej, znanej nam maszyny, pozwala zamknąć się w znacznie mniejszej kwocie, zyskując sprzęt szyty na miarę.
Co jest potrzebne do przeróbki?
Aby zamienić sztywną przyczepę w funkcjonalną wywrotkę (najczęściej trójstronną), trzeba zakupić lub wykonać takie elementy jak m.in. rama górna, którą należy wzmocnić lub zrobić od nowa z użyciem ceowników hutniczych, najczęściej 160 mm.
Potrzebny będzie oczywiście siłownik, lub siłowniki, w zależności od tego, czy nasza przyczepa ma mieś wywrot dwustronny, czy trzystronny.
Kolejnym elementem są kule wywrotu i gniazda, czyli 4 sztuki tych elementów, które umożliwią osadzenie ramy górnej i prawidłowy wywrot. Do tego dochodzi jeszcza blacha na podłogę, gdzie zwykle stosuje się blachę o grubości 3 mm.
Jeśli burty są zniszczone, to dochodzi jeszcze koszt ich kupienia lub zrobienia, do czego konieczne będą nowe profile burtowe (np. 50 cm + ewentualna nadstawka).
Na koniec należy uwzględnić koszt instalacji hydraulicznej, czyli nowe przewody, szybkozłącza, trójniki. Trzeba będzie również doliczyć takie elementy jak chociażby zawiasy, spinacze burt, farby podkładowe i nawierzchniowe.
Ile to kosztuje?
Koszty przeróbki można podzielić na dwa warianty, czyli ekonomiczny (używane bądź regenerowane części, własna robocizna) oraz kompleksowy (wszystko nowe). Założenia jakie tutaj prezentujemy są oczywiście orientacyjne, ale można przyjąć, iż stal (ceowniki, profile na burty, blacha na podłogę) to z reguły najdroższe punkty programu. Przy obecnych cenach stali trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu 4000 – 6000 zł.
Kolejnym punktem są siłowniki hydrauliczne (nowe), gdzie komplet dwóch sztuk to z reguły koszt ok. 1100 – 2500 zł i podobne wartości dla jednego, ale mocnego siłownika do wywrotu na 3 strony.
Za zestaw kul do wywrotu dostosowany do tej wielkości przyczepy zapłacimy najczęściej od ok. 350 do 600 zł. Za gotowe burty jeżeli nie zrobimy ich sami, trzeba zapłacić pomiędzy 2500 a 4000 zł. Ponadto wypada uwzględnić jeszcze takie drobiazgi jak przewody, złącza, farba, które mogą kosztować od ok. 1000 do 1500 zł.
Sumaryczny koszt, zakładając wykonanie systemem gospodarczym, gdzie większość prac wykonamy sami, a część materiałów (np. stal) uda się kupić okazyjnie, realny koszt zamknięcia projektu to 9000 – 11000 zł.
Jeśli zaś zdecydujemy się na zlecenie prac firmie lub zakup gotowych podzespołów, takich jak np. gotowa rama górna czy też nowe burty, a spawanie zostanie zlecone fachowcowi, koszt może wzrosnąć do 14000 – 18000 zł,
Trzeba też powiedzieć, iż zdarzają się też oferty sporo droższe, gdzie w jednej z firm usłyszeliśmy cenę aż 30 tys. zł brutto za przerobienie rzeczonej prezyczepy na wywrotkę 3-stronną. Należy jednak zaznaczyć, iż przyczepa tak odbudowana, przynajmniej jak nas zapewniono, nie odbiega z żadnym wypadku od fabrycznie nowej.
Czy warto?
Przeróbka na pewno ma sens, jeżeli mamy smykałkę do majsterkowania i posiadamy już zdrową bazę (sztywną D-46). Inwestując około 10 tysięcy złotych, otrzymujemy przyczepę z nową paką, nową hydrauliką i nowymi burtami, która posłuży kolejne 20 lat.
Więcej zastanowienia może wymagać najdroższa przedstawiona tutaj oferta, choć i tutaj pojawiają się argumenty, takie jak chociażby ten, iż za 30 000 zł brutto nie kupimy nowej przyczepy o ładowności 6-7 ton, bo tyle bezpiecznie powinna mieć nasza przerobiona D-46.
Jeśli jednak trzeba kupić sztywną przyczepę do przeróbki i zapłacić za całą robociznę, koszt może zbliżyć się do ceny zakupu fabrycznej wywrotki, której koszty odnowienia będą dużo niższe, niż przerabianie.

1 godzina temu











