Rynek pszenicy niemal całkowicie stracił premię za ryzyko na Morzu Czarnym, którą budował przez lato. Kontrakty w Chicago spadły w okolice 6 USD za buszel, najniżej od początku lipca. Spadki zaczęły się, gdy Rosja po raz pierwszy od ponad trzech miesięcy wypuściła statki ze zbożem z Morza Azowskiego. Do tego doszły nadzieje na rozmowy pokojowe między Moskwą a Kijowem.
Statki znów płyną przez Cieśninę Kerczeńską
Spadki zaczęły się 28 października. Tego dnia, jak podał Reuters, powołując się na siedem źródeł w branży, rosyjskie władze wydały pierwsze zezwolenia na wypłynięcie z Morza Azowskiego statków ze zbożem na eksport. Było to pierwsze takie zezwolenie od 10 lipca. Wtedy Moskwa zamknęła ruch na akwenie po atakach ukraińskich dronów. Według Bloomberga statki mogą wypływać z portów Temriuk i Kawkaz, a przynajmniej jeden przepłynął już Cieśninę Kerczeńską na Morze Czarne. Zezwolenia obowiązują do 15 listopada. Część statków ma płynąć w eskorcie rosyjskiej marynarki wojennej.
Ma to duże znaczenie, bo przed zamknięciem przez porty Morza Azowskiego szła mniej więcej jedna trzecia rosyjskiego eksportu pszenicy drogą morską. Zgoda zbiegła się w czasie z lokalnym zawieszeniem broni w obwodzie chersońskim. Wynegocjowano je, by dostarczyć pomoc humanitarną do okupowanych przez Rosję Ołeszek, a pośredniczyła w tym Melania Trump. W tym dniu kontrakty w Chicago traciły do 2,8% i na krótko spadły poniżej 6 USD za buszel, najniżej od 1 lipca.
W kolejnych dniach notowania utrzymywały się blisko tych poziomów. We wtorek pszenica potaniała do 6,05 USD po tym, jak specjalny wysłannik USA Steve Witkoff zapowiedział, iż delegacje Rosji i Ukrainy spotkają się w Abu Zabi 10-11 listopada. Mają rozmawiać o zakończeniu wojny, gwarancjach bezpieczeństwa i deeskalacji. W środę cena znów zbliżyła się do 6 USD za buszel. Według Trading Economics pszenica w Chicago jest o ponad 13% tańsza niż miesiąc temu.
Rosja eksportuje mimo blokady
Ostatnie tygodnie pokazały, iż Rosja eksportuje zboże także bez portów azowskich. Według firmy IKAR, na którą powołuje się UkrAgroConsult, w okresie lipiec-październik Rosja wyeksportowała 10,3 mln ton pszenicy. choćby 65% tej ilości mogło przejść przez porty bałtyckie. Eksport w październiku szacuje się na 2,9-3 mln ton, a IKAR spodziewa się w listopadzie ponad 3 mln ton. W ciągu tygodnia cena rosyjskiej pszenicy o zawartości białka 12,5% z portów Wysock i Ust-Ługa spadła o 4 USD, do 260 USD za tonę FOB.
Moskwa wspiera eksporterów także podatkami. We wrześniu rząd zawiesił do 31 grudnia 2026 roku „pływające” cła eksportowe na pszenicę, jęczmień i kukurydzę. Mimo to sezon będzie dla Rosji słaby. W październikowym raporcie WASDE amerykański Departament Rolnictwa obniżył prognozę rosyjskiego eksportu pszenicy w okresie 2026/27 do 40 mln ton, najmniej od pięciu lat. Jako powód podał zakłócenia transportu wywołane wojną na Morzu Czarnym. SovEcon pozostało bardziej ostrożny i szacuje eksport na 36,7 mln ton.
Fundusze grają na spadki
Skala przeceny wynika nie tylko z sytuacji w Rosji. Pszenica w Chicago jest prawie o 25% tańsza niż na szczycie z przełomu sierpnia i września, kiedy eskalacja wojny na Morzu Czarnym wywindowała ceny do najwyższych poziomów od lat. Dużą część spadków wywołali spekulanci, którzy zamykali długie pozycje otwarte w sierpniu. Według danych amerykańskiego regulatora CFTC duzi gracze w tygodniu do 27 października zwiększyli krótką pozycję netto na pszenicy w Chicago. Pisaliśmy już wcześniej o tym, jak fundusze wycofują się z rynku zbóż.
Ceny obniżają także dobre perspektywy podaży. Globalne zbiory pszenicy w tym sezonie mogą być drugie najwyższe w historii, a Australia i Argentyna spodziewają się większych zbiorów. Reuters zauważa, iż zboża na świecie nie zabrakło w takim stopniu, jakiego obawiano się latem. USDA prognozuje światowe zapasy końcowe na 276 mln ton, prawie tyle samo co we wrześniu.
Są też czynniki, które hamują spadki. Niższe ceny zwiększyły eksport pszenicy z USA. Według Trading Economics chiński państwowy koncern Cofco pytał o amerykańską pszenicę miękką ozimą z dostawą w przyszłym roku, co może oznaczać szersze zakupy po rozmowach handlowych USA-Chiny. Komisja Europejska obniżyła z kolei prognozę zbiorów pszenicy w UE.
Europa i Polska idą za Chicago
Na paryskiej giełdzie Euronext (MATIF) grudniowy kontrakt na pszenicę konsumpcyjną spadł we wtorek o 1,3%, do 225,25 euro za tonę. W Polsce ceny skupu pszenicy konsumpcyjnej wynosiły 2 listopada, według Agrofakt, od 880 do 1050 zł za tonę. Rolnicy, którzy wstrzymywali sprzedaż w oczekiwaniu na nowe podwyżki, mają więc teraz dużo trudniejszą sytuację.
Ryzyko nie zniknęło
Ceny mogą jednak gwałtownie się zmienić. Zezwolenia na wypływ z Morza Azowskiego obowiązują tylko do 15 listopada i nie wiadomo, czy zostaną przedłużone. Ataki w regionie trwają. W ostatnich dniach dron trafił w kontenerowiec u wybrzeży Bułgarii. Analitycy AgResource wątpią, by porozumienie pokojowe udało się zawrzeć jeszcze w 2026 roku. Rosja z kolei zapowiada, iż nie przyjmie zawieszenia broni na Morzu Czarnym, jeżeli nie obejmie ono też innych sektorów.
W najbliższych dniach rynek zbóż będzie śledził dwa terminy. 10 listopada USDA opublikuje nowy raport WASDE, a 10-11 listopada w Abu Zabi spotkają się delegacje Rosji i Ukrainy. jeżeli rozmowy przyniosą postęp, ceny pszenicy mogą dalej spadać. jeżeli się nie powiodą, a eksport z Morza Azowskiego zostanie wstrzymany po 15 listopada, część premii za ryzyko może wrócić do cen.

8 godzin temu





