Nikt nie potrafi dokładnie powiedzieć, kiedy komputery kwantowe złamią Bitcoina (BTC), ale dwóch ekspertów ostrzega: branża podchodzi zbyt lekko do ryzyka wartego bln USD. adekwatne pytanie to nie data, a szanse i koszt.
Stefano Gogioso i Daniela Herrmann przedstawili swoje argumenty podczas ostatniego BeInCrypto Experts Council. Oboje nazywają siebie optymistami, jednak podkreślają: przygotowania nie mogą czekać na dowody.
Dzień Q może zniszczyć branżę wartą bln USD
Czytelnicy nieustannie pytają, kiedy nadejdzie „Dzień Q”. To dzień, gdy komputer kwantowy złamie kryptografię Bitcoina. Podczas dyskusji w BeInCrypto panelu, Gogioso stwierdził, iż skupianie się na dacie mija się z celem.
„Pytanie nie brzmi ‘czy to będzie 2030 rok?’ Tylko jakie jest prawdopodobieństwo zdarzenia ogonowego do 2030 roku i ile byśmy stracili. choćby przy 2% wpływ dla Bitcoina i kryptowalut — jeżeli nie będziemy przygotowani — oznacza praktycznie wyzerowanie większości rynku. To bln USD. choćby 1% tej sumy wystarczy, aby opłacić wszystkich kryptografów na świecie na pół roku pracy nad rozwiązaniem”.
Tak powiedział Stefano Gogioso, wykładowca informatyki kwantowej na Uniwersytecie Oksfordzkim i współzałożyciel Spooqy.
Tu logika przypomina ubezpieczenie, nie przewidywanie. Nie wykupujesz polisy na dom, bo spodziewasz się pożaru. Robisz to, bo strata byłaby katastrofalna, a składka niewielka. Takie same wyliczenia sprawiają, iż odległy problem staje się decyzją na dziś.
Kiedy komputery kwantowe mogą złamać Bitcoina
Szacunki dotyczące praktycznego wykorzystania komputerów kwantowych stale się skracają. Herrmann widzi to na własne oczy.
„W 2024 roku na scenie mówiliśmy, iż komputery kwantowe pojawią się za 30 lat. W 2025 roku liczba spadła do 15–20 lat. W 2026 już do trzech, pięciu, dziesięciu. Nagle w październiku słyszymy: dwa lata, rok. Rynek i innowacje ruszają szybciej, niż informowano”, mówiła Daniela Herrmann, CEO i współzałożycielka Dynex.
Jej rada jest prosta. Przestań podawać rok i zacznij przygotowania na niespodziankę. Gogioso wyjaśnił, dlaczego postęp przyspiesza. Najtrudniejszy jest pierwszy krok, nie ostatni.
„Różnica między brakiem logicznych kubitów a jednym logicznym kubitem to ogromna przepaść. Różnica między jednym a mln jest już mniejsza. Gdy raz zadziała, skalowanie staje się naprawdę łatwe”.
Badania to potwierdzają. W maju 2025 roku, badacz Google Craig Gidney pokazał, iż złamanie RSA-2048 wymaga mniej niż mln kubitów. To ogromny spadek względem jego szacunków z 2019 roku – około 20 mln.
Kolejny wynik był bezpośrednio skierowany do kryptowalut. W marcu 2026 roku, Google Quantum AI współpracował z Ethereum Foundation i Stanfordem. Zespół oszacował, iż złamanie kryptografii eliptycznych krzywych w Bitcoinie może wymagać mniej niż 500 000 fizycznych kubitów.
Badali secp256k1, czyli dokładnie tę krzywą, która zabezpiecza podpisy Bitcoina i Ethereum (ETH). To około 20 razy mniej niż wcześniejsze prognozy.
Spadki są zauważalne w obu przypadkach.
Jeden warunek przywraca realizm. Gidney podkreślił, iż nie spodziewa się kolejnego dziesięciokrotnego spadku bez nowatorskich założeń. Każda kolejna redukcja przenosi ciężar na trudniejsze zagadnienia inżynieryjne, z którymi nauka przez cały czas sobie nie radzi.
Dlaczego 2% wystarczy, by działać?
Czy maszyna powstanie w 2030, czy 2035, nie jest tak istotne, jak asymetria ryzyka. choćby mała szansa na całkowitą stratę uzasadnia działanie. Koszt przygotowań jest niczym wobec kosztu błędu.
Migracja trwa długo. Przeniesienie systemu finansowego na nową kryptografię to praca na lata. Trzeba zacząć zanim pojawi się takie urządzenie.
Najmocniejszy sygnał wysyłają twórcy technologii. Google wyznaczył wewnętrzny cel 2029 na przeniesienie własnych produktów na szyfrowanie odporne na komputery kwantowe. jeżeli największe laboratorium traktuje ten problem jako aktualny, zwłoka wydaje się lekkomyślna.
Jak komputery kwantowe mogłyby złamać Bitcoina?
Popularny obraz Dnia Q to dramatyczny poranek. Rzeczywistość według panelu jest cichsza i groźniejsza. Szkody wynikają z utraty zaufania, nie z samego kodu.
Mechanizm jest już jasny. Gdy wydajesz Bitcoina, na chwilę ujawniasz swój klucz publiczny. Wtedy komputer kwantowy mógłby obliczyć twój klucz prywatny.
Szacunki Google sugerują, iż najważniejsze obliczenia mogą trwać około dziewięciu minut. Przeciętny czas bloku w Bitcoinie to ok. 10 minut. Ta wąska luka stanowi całą powierzchnię ataku.
Gogioso podkreślił, iż prawdziwa słabość tkwi w psychice użytkowników.
„To nie jest problem techniczny. To kwestia PR. Wystarczy, iż jedna moneta z epoki Satoshiego ruszy z portfela, z wiadomością ‘właśnie zostałeś złamany przez kwanty’, i po sprawie. Nieważne, iż 75% monet jest bezpiecznych – nie będą już nic warte. Wszyscy spanikują i wycofają się”.
Herrmann porównała to do tulipanowej manii. Wiara pozostaje niemal powszechna, dopóki nie pęknie w jednej chwili.
„Wystarczy, iż jedna moneta się ruszy – to koniec historii. Wyobraź sobie zarządzającego aktywami instytucjonalnymi. Budzisz się i twój portfel przestaje być bezpieczny. Masz obowiązek się go pozbyć, póki możesz. jeżeli nie możesz – jesteś skończony”.
Wynik z marca 2026 roku ujawniono ostrożnie. Google opublikowało szacunki zasobów, ale ukryło projekty układów dzięki dowodu o zerowej wiedzy. Ten wybór sugeruje realne ryzyko, a nie eksperyment myślowy.
Dlaczego nikt tego nie naprawia
Jeśli zagrożenie jest realne, a naprawa tania, dlaczego Bitcoin się nie zmienia? Gogioso wskazał na brak zarządzania.
“Bitcoin ma zupełnie inną strukturę zarządzania, bo w zasadzie jej nie ma. Część tych niezależnych głosów popada w zaprzeczanie kwantowe. Nie wierzą, iż to zagrożenie. Jest tendencja do konserwatyzmu. Nie chcą wprowadzać zmian, jeżeli nie muszą. Ale tę zmianę musisz wprowadzić.”
Ethereum działa inaczej. Vitalik Buterin nawołuje do wdrożenia kryptografii odpornej na komputery kwantowe w ciągu około czterech lat. Ostrzegł, iż kryptografia oparta na krzywych eliptycznych może być zagrożona około 2028 roku.
Jego zespół opublikował formalną mapę drogową na początku 2026 roku, po utworzeniu przez Fundację Ethereum specjalnej grupy badawczej ds. postkwantowych rozwiązań.
Szerzej czas też ucieka. Amerykańska organizacja normalizacyjna NIST planuje wycofać obecny standard podpisu na krzywych eliptycznych do 2030 roku i zakazać go do 2035 roku. Bitcoin nie ma odpowiednika, który mógłby skoordynować taką zmianę.
Ostrzeżenie Gogioso dotyczące zaprzeczenia było stanowcze.
“Może to się zdarzyć jutro. Być może już się stało.”
Jak wygląda przygotowanie już teraz
Nic z tego nie oznacza, iż Bitcoin jest skazany na porażkę. Obaj goście byli wielkimi optymistami co do technologii. Herrmann stwierdził, iż rozwiązania już są w zarysie.
“Już są konkretne pomysły na przejście z Bitcoina do Bitcoina zabezpieczonego przed komputerami kwantowymi. Sposoby przenoszenia starych monet na nowe, z odpowiednią różnicą między nimi. To nigdy nie jest prosty proces.”
Narzędzia do migracji są dostępne. Brakuje woli, by zacząć. Herrmann zauważył, iż dla większości dużych organizacji zagrożenie nie pozostało częścią planowania strategicznego. Duża instytucja nie zmieni kierunku z dnia na dzień, gdy pojawi się zagrożenie.
Panel nie nawoływał do paniki. Zachęcał do potraktowania poważnie zdarzenia o niskim prawdopodobieństwie, ale dużych skutkach, dopóki naprawa jest tania, a czas na reakcję spory. Nikt nie może obiecać, iż ten czas się nie skróci.
BeInCrypto Polska - Q-Day: kiedy komputery kwantowe faktycznie złamią Bitcoin?

5 godzin temu




![Rekolekcje z o. Johnem Bashoborą w Licheniu [+GALERIA]](https://misyjne.pl/wp-content/uploads/2026/07/IMG_8634.jpg)


