Ceny rzepaku w pierwszej dekadzie kwietnia 2026 roku oscylują w granicach 2230–2250 PLN/t, wykazując dużą odporność na gwałtowne wahania, mimo rekordowych odczytów globalnych indeksów tłuszczowych. Według najnowszego raportu FAO, światowe ceny olejów roślinnych wzrosły w marcu o 5,1%, osiągając poziom 183,1 pkt – najwyższy od blisko czterech lat. Choć fundamenty rynkowe wskazują na hossę, polski rynek nasion znajduje się pod silną presją importu produktów przetworzonych oraz specyficznych uwarunkowań prawnych.
Indeks cen olejów roślinnych FAO – WYKRES

Globalny trend a ceny rzepaku w Polsce
Głównym motorem napędowym globalnej drożyzny pozostaje sektor energetyczny. Blokada Cieśniny Ormuz doprowadziła do deficytu ropy naftowej, co wymusiło na koncernach paliwowych zwiększenie domieszek biokomponentów. W efekcie surowce oleiste stały się towarem strategicznym dla branży energetycznej.
Na krajowym podwórku sytuacja jest jednak bardziej złożona. Mimo iż ceny rzepaku na giełdzie MATIF utrzymują się powyżej 500 eur/t (stary zbiór), polskie tłocznie nie przekraczają bariery 2250 PLN/t. Wynika to z faktu, iż Polska, jako jedyny kraj w regionie, utrzymuje embargo na import nasion z Ukrainy, przy jednoczesnym swobodnym przepływie gotowego oleju rzepakowego.
Strukturalne wyzwania i ceny rzepaku w skupach
Kluczowym problemem dla stabilności notowań jest ogromna dysproporcja między podażą nasion a mocami przerobowymi. W Polsce infrastruktura tłoczenia jest znacznie większa niż roczna produkcja krajowa, co w teorii powinno windować stawki za surowiec. W praktyce jednak mechanizm ten jest blokowany:
- Konkurencja z gotowym produktem: Tłocznie w krajach sąsiednich (Niemcy, Czechy) kupują tańszy rzepak z Ukrainy, produkując tańszy olej, który bez przeszkód trafia na polski rynek.
- Presja na marżę przetwórczą: Polskie zakłady, chcąc zachować rentowność wobec tańszego importu gotowego oleju i śruty, zmuszone są ograniczać ceny ofertowe dla lokalnych dostawców.
- Sztuczny sufit cenowy: Dane z kwietnia pokazują, iż ceny rzepaku napotykają opór przy poziomie 2290 PLN/t, powyżej którego tłoczenie krajowego ziarna staje się ekonomicznie nieuzasadnione w porównaniu do bezpośredniego importu oleju.
Prognozy na drugą połowę kwietnia 2026
Dalsze kształtowanie się stawek w skupach będzie zależeć od trwałości konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz drożności korytarzy transportowych na Morzu Czarnym. jeżeli wysokie ceny energii utrzymają się dłużej, polskie tłocznie staną przed dylematem: dalsze obniżanie marż lub czasowe postoje z powodu braku rentownego surowca. Dla rolników oznacza to, iż mimo globalnej hossy, lokalne ceny rzepaku mogą pozostać w trendzie bocznym, dopóki system importu produktów przetworzonych nie zostanie zrównoważony z dostępnością nasion dla przemysłu.
Źródła danych: FAO, Bank Światowy, monitoring cen krajowych.

10 godzin temu















