Prognoza plonów w Europie: Czerwcowy biuletyn JRC MARS (KE) przynosi z pozoru uspokajające prognozy: unijne plony zbóż ozimych mają ukształtować się nieznacznie powyżej średniej z ostatnich pięciu lat. Diabeł tkwi jednak w szczegółach – a dokładniej w kalendarzu. Oficjalny raport Komisji Europejskiej bazuje na danych zebranych do połowy czerwca i stanowi spojrzenie wstecz. Nie uwzględnia tym samym fali rekordowych, afrykańskich upałów, która przetacza się w tej chwili przez Europę Zachodnią i Południową, a w najbliższych dniach bezpośrednio uderzy w polskie pola. Zderzenie urzędowych szacunków z rzeczywistością synoptyczną drastycznie weryfikuje optymizm Brukseli.
MARS patrzy w przeszłość. Co widział do połowy czerwca?
Analizując okres od 1 maja do 13 czerwca, unijni eksperci odnotowali, iż sucha wiosna oraz fala upałów pod koniec maja zdążyły już uszczuplić rezerwy wilgoci w glebie w zachodniej, środkowej i wschodniej Europie. Mimo to, ogólny bilans dla Unii Europejskiej malował się w relatywnie stabilnych barwach:
- Pszenica miękka: Prognoza na poziomie 6,00 t/ha (+2% względem średniej 5-letniej).
- Jęczmień ozimy: Średnia unijna szacowana na 5,17 t/ha (+1%).
- Kukurydza na ziarno: Bardzo optymistyczne 7,38 t/ha (+4%).
Problem polega na tym, iż te liczby to górna, niezwykle optymistyczna granica tegorocznego potencjału, która na naszych oczach ulega właśnie dynamicznej weryfikacji przez pogodę.
Prognoza plonowania głównych upraw w UE – TABELA

Regionalne kontrasty i pierwsze tąpnięcia
Już w czerwcowym raporcie widoczne były głębokie rysy na unijnym bilansie, szczególnie w Europie Środkowej, gdzie majowa posucha wyrządziła nieodwracalne szkody.
Europa Środkowa w defensywie
Najtrudniejsza sytuacja panuje w Czechach i na Słowacji. Na Słowacji prognozy dla ozimin obniżono aż o 8% poniżej średniej wieloletniej, a prognozę plonu jęczmienia jarego ścięto drastycznie – aż o 15%. W Czechach plony pszenicy miękkiej zrewidowano w dół o 7% względem średniej. Majowe deszcze w tych krajach jedynie złagodziły stres wodny, ale nie zdołały uratować potencjału redukowanego przez suszę.
Polska: rzepak mocno w dół
W naszym kraju deszcze z przełomu maja i czerwca również nie zrekompensowały wcześniejszych, głębokich deficytów. Rośliny ozime kwitły i zawiązywały ziarno w warunkach stresu wodnego, co przełożyło się na poniżej przeciętną akumulację biomasy.
W efekcie MARS oszacował plony pszenicy miękkiej w Polsce na 5,27 t/ha (1% poniżej średniej). Prawdziwe tąpnięcie widać jednak w prognozach rzepaku – unijni analitycy szacują polskie plony na 2,97 t/ha, co stanowi spadek aż o 10% względem średniej 5-letniej. To efekt nie tylko suszy, ale też majowych przymrozków, które uszkodziły plantacje w fazie kwitnienia.
Czarnomorski azyl
Beneficjentem pogody do połowy czerwca okazał się region Morza Czarnego. Obfite opady w Rumunii wywindowały prognozę plonów pszenicy miękkiej do 5,19 t/ha – to aż o 15% powyżej średniej wieloletniej. Bliskich rekordom zbiorów spodziewa się też Bułgaria, a w Turcji prognozy dla jęczmienia są wyższe od średniej o nieprawdopodobne 39%. Również w Ukrainie sytuacja na przeważającym obszarze kraju (poza regionami zachodnimi dotkniętymi suszą i przymrozkami) jawiła się jako dobra.
Druga połowa czerwca: Uderzenie fali upałów
Rzeczywistość synoptyczna z trzeciej dekady czerwca brutalnie zweryfikuje prognozy Komisji Europejskiej? Rekordowe temperatury, notowane w tej chwili we Francji, Niemczech czy we Włoszech, nadeszły w najgorszym możliwym momencie dla zbóż ozimych – w fazie nalewania ziarna.
Ekstremalne upały drastycznie przyspieszają tzw. przymusową dojrzałość roślin. Zamiast naturalnego, powolnego procesu akumulacji składników odżywczych w ziarnie, dochodzi do jego „bielenia” i przedwczesnego zasychania. Skutkiem tego będzie gwałtowny spadek masy tysiąca ziaren (MTZ) oraz niższa jakość technologiczna skupowanego surowca.
Szczególnie zagrożone są Niemcy, dla których MARS prognozował rewelacyjne zbiory (pszenica +4%, jęczmień jary +6% wobec średniej). Obecne temperatury na lekkich glebach we wschodnich i południowych Niemczech mogą te prognozy całkowicie zdezaktualizować.
Co to oznacza dla Polski?
Prognozy pogody dla Polski na najbliższe dni są jednoznaczne: czeka nas uderzenie zwrotnikowego powietrza i temperatury przekraczające normy. Fala upałów dotknie uprawy, które – jak sam MARS zauważa – już wcześniej ucierpiały z powodu deficytu wody.
O ile zboża ozime lokalnie wchodzą już w fazę dojrzałości i ruszają pierwsze żniwa (co ograniczy straty w strukturze plonu), o tyle prawdziwy dramat może rozegrać się na polach z kukurydzą. MARS wskazywał, iż do połowy czerwca uprawy jare i letnie w Polsce rozwijały się w dobrych warunkach termicznych. Jednak kukurydza wchodzi w tej chwili w najważniejsze fazy rozwoju wegetatywnego. Przy braku głębszych rezerw wilgoci w glebie, potężna ewapotranspiracja wywołana upałami zredukuje potencjał plonotwórczy tej rośliny jako pierwszej.
Podsumowanie: Handlowcy weryfikują arkusze
Oficjalne, optymistyczne szacunki unijne zakładające zbiory w UE „nieznacznie powyżej średniej” można włożyć między bajki. Rynek pod koniec czerwca zaczyna już aktywnie dyskontować straty wynikające z czerwcowych anomalii pogodowych. Przetwórcy i handlowcy opierający się na statycznych danych MARS i KE (prognozy zbiorów poznamy w najbliższych dniach) ryzykują niedoszacowanie rzeczywistego ryzyka podażowego. Lipcowy biuletyn Komisji Europejskiej przyniesie bolesną, ale nieuniknioną korektę w dół.
Źródło danych: Biuletyn MARS (KE)
Zboża – uprawa, siew, ochrona, zbiór, przechowywanie
Atlas Zboża – chwasty, choroby, szkodniki, niedobory
Prenumerata magazynu Agro Profil

2 godzin temu










![To była najlepsza akcja w meczu Igi Świątek? [WIDEO]](https://i.wpimg.pl/1280x/sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a3c04acb1a3a1_79560135.jpg)




