RBA podnosi stopy procentowe do 4,85%. Piąta podwyżka w tym roku, ale zarząd jest podzielony

12 godzin temu

Rezerwowy Bank Australii (RBA) podniósł we wtorek stopę referencyjną o 25 pb, do 4,85%. To piąta podwyżka w 2026 roku i najwyższy koszt pieniądza w Australii od 2008 roku. Decyzja nie była jednomyślna, a ton komunikatu sugeruje, iż bank może zrobić przerwę.

Podwyżka zgodna z oczekiwaniami, ale głosowanie 6:3

Rynek był na tę decyzję przygotowany. Kontrakty na stopę międzybankową pod koniec października wyceniały podwyżkę z prawdopodobieństwem bliskim 80%, a większość ekonomistów ankietowanych przez Reutersa również jej oczekiwała. Uwagę zwrócił jednak przebieg głosowania. Jak podał bank w oficjalnym komunikacie RBA, sześciu członków Rady Polityki Pieniężnej poparło podwyżkę, a trzech chciało utrzymać stopy na poziomie 4,60%.

Według prezes Michele Bullock przeciwnicy podwyżki kładli większy nacisk na ryzyka spadkowe dla inflacji. Chodzi o załamanie na rynku nieruchomości, rosnące bezrobocie i brak przyspieszenia płac. Ich zdaniem po czterech wcześniejszych podwyżkach warto było poczekać na kolejne dane.

Inflacja dłużej powyżej celu

Bank uzasadnił decyzję pogorszeniem perspektyw inflacyjnych. We wrześniu inflacja CPI wzrosła do 4,3% r/r z 4% w sierpniu. Nowe projekcje RBA zakładają, iż inflacja wróci do górnej granicy celu (2-3%) dopiero pod koniec 2027 roku, około trzy kwartały później niż w poprzednich prognozach.

„Inflacja pozostaje podwyższona, a ostatnie dane wskazują, iż ma szeroki charakter. Prognoza inflacji została istotnie podwyższona” – napisała Rada w komunikacie.

RBA wskazuje dwa główne źródła presji cenowej. Pierwszym są wyższe ceny paliw związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie. Drugim jest boom inwestycyjny związany z AI, w tym budowa centrów danych, który podbija ceny dóbr technologicznych i popyt w gospodarce bez wolnych mocy. Bullock podkreśliła, iż bank nie zaostrza polityki z powodu samych cen ropy:

„Inflacja jest zbyt wysoka, a nasze prognozy sugerują, iż pozostanie wyższa dłużej. Chcę jasno powiedzieć, iż nie zaostrzamy polityki pieniężnej z powodu bezpośredniego wpływu cen ropy na inflację”.

Gołębi sygnał w jastrzębiej decyzji

Rynek zwrócił uwagę głównie na zmianę języka komunikatu. Według George’a Tharenou z UBS bank usunął z niego zapowiedź dalszych podwyżek „w razie potrzeby”, co ekonomista ocenił jako wyraźnie gołębie. Bullock zastrzegła na konferencji, iż nie wie, jaki będzie kolejny ruch, ale jednocześnie zasugerowała przerwę:

„W systemie jest już pięć podwyżek, a efekty ostatnich dwóch choćby nie zaczęły się przenosić na gospodarkę. To chyba dobry moment, żeby na chwilę się zatrzymać i zobaczyć, co pokażą dane”.

Prezes RBA zapewniła też, iż recesja nie jest scenariuszem bazowym banku. Przyznała jednak, iż wzrost gospodarczy wyraźnie zwolni, a gospodarstwa domowe mogą to odczuwać jak recesję.

AUD traci, ASX rośnie

Rynek odczytał decyzję jako sygnał zbliżającego się końca cyklu. Jak relacjonowało Dolar australijski stracił zaraz po komunikacie około 0,3% wobec dolara amerykańskiego. Kurs AUD/USD spadł w okolice 0,6976. Indeks ASX 200 zyskał na zamknięciu 0,3%, a wzrosty przyspieszyły po decyzji banku.

Ekonomiści różnią się w ocenie dalszej ścieżki stóp. Capital Economics uważa, iż RBA zakończył zacieśnianie, a pierwszej obniżki spodziewa się pod koniec 2027 roku. David Bassanese z Betashares oczekuje jeszcze co najmniej jednej podwyżki, najpewniej w lutym 2027 roku. Jako ryzyka wskazuje wojnę z Iranem i boom na AI.

Australia wyraźnie odstaje od innych rozwiniętych gospodarek. Jeszcze we wrześniu prezes RBA zapowiadała gotowość do dalszych podwyżek, a teraz mówi o przerwie. Kolejne ważne dane to protokół z posiedzenia 17 listopada i odczyt inflacji 25 listopada. Następną decyzję RBA ogłosi 8 grudnia. PKB Australii rósł w II kwartale już tylko o 2,1% r/r, więc przestrzeń do kolejnych podwyżek się zmniejsza.

Idź do oryginalnego materiału