Realne zagrożenie pożarowe

kolejnakolej.info 11 godzin temu

Aby zrozumieć skalę problemu, wystarczy przywołać kilka zdarzeń, do jakich doszło na polskiej kolei w ostatnim czasie:

  • W marcu 2021 r. spłonął człon pociągu EN57, a w lokomotywie EP07-482, prowadzącej pociąg TLK „Halny”, wybuchł pożar.
  • W kwietniu 2021 r. ogień pojawił się w wagonach pasażerskich odstawionych na bocznicę w w Krakowie-Prokocimiu.
  • W czerwcu 2022 r. zapaliła się wypożyczona czeska lokomotywa serii 754 prowadząca pociąg TLK „Staszic”.
  • W lipcu 2025 r. doszło do trzech niebezpiecznych zdarzeń: na stacji w Rawiczu ugaszono w pociągu PKP Intercity „Mieszko” pożar, którego prawdopodobnym źródłem był układ hamulcowy; w Tychach konieczna była ewakuacja pasażerów po zadymieniu pociągu Kolei Śląskich (przyczyną było zwarcie w instalacji elektrycznej), natomiast w pobliżu dworca głównego w Katowicach w ogniu stanęły się składowane tam podkłady kolejowe.

Problem z zagrożeniem pożarowym ma wymiar międzynarodowy. Pod koniec lipca i na początku sierpnia 2025 r. w Niemczech doszło do serii pożarów kabli w kanałach teletechnicznych biegnących równolegle do torów, które sparaliżowały ruch na kluczowych szlakach. Dwukrotnie dotyczyło to linii Düsseldorf – Duisburg, a kolejny pożar miał miejsce w Hohenmölsen. Wszystkie te pożary spowodowały wymierne straty związane z zatrzymaniem ruchu i opóźnieniami, nie wspominając o kosztach naprawy zniszczonej infrastruktury. Na szczęście nikt nie zginął ani nie uległ wypadkowi.

Eksperci sugerują, iż te zdarzenia są prawdopodobnie efektem celowego działania. To pokazuje, iż systemy ochrony przeciwpożarowej na kolei muszą uwzględniać również ryzyko wystąpienia aktów dywersji i terroryzmu.

Andrzej Domka

Autor specjalizuje się w tematyce naukowo-technicznej

Idź do oryginalnego materiału