Huk, krzyki i wagony spadające z nasypu. Katastrofa kolejowa w pobliżu Adamuz w Andaluzji zamieniła podróż setek ludzi w koszmar. - Ludzie krzyczeli, ich torby spadały z półek. Jechałem do Huelvy czwartym wagonem, ostatnim, na szczęście - relacjonowali świadkowie.