Rentowność 30-letnich obligacji USA najwyższa od 2004 r. Wyprzedaż długu przybiera na sile

6 godzin temu

Wyprzedaż na rynku obligacji weszła w kolejną fazę. W czwartek 24 września 2026 r. rentowność 30-letnich obligacji skarbowych USA wzrosła w ciągu dnia choćby o 4 punkty bazowe, do 5,44 %. To najwyższy poziom od 2004 r. Bezpośrednim impulsem był kolejny skok cen ropy Brent. Tło jest jednak szersze: inwestorzy obawiają się uporczywej inflacji i rosnącego zadłużenia rządów.

W ten sposób 30-letnie obligacje zapisały kolejny rekord. W połowie sierpnia ich rentowność przekroczyła 5,3 %, co było wówczas najwyższym poziomem od 2007 r. Teraz rynek wrócił do poziomów sprzed ponad dwóch dekad.

Inwestorzy chcą wyższej premii za dług długoterminowy

Czwartkowy ruch nastąpił po bardzo nerwowej środzie. Rentowność 10-letnich obligacji wzrosła wtedy o prawie 15 pb, do 5,113 %. To najwyższy poziom od lipca 2007 r. i największy jednodniowy wzrost od ponad roku. Rynek zareagował na kilka czynników naraz. Baryłka ropy znów kosztowała ponad 100 USD. Wstępny wskaźnik PMI dla USA od S&P Global wzrósł do 58,4 pkt i pokazał narastającą presję cenową. Aukcja obligacji 5-letnich spotkała się ze słabszym popytem, a członek zarządu Fed Michael Barr zasygnalizował, iż kolejne podwyżki stóp są prawdopodobne.

„Ludziom kończą się już superlatywy na opisanie rentowności obligacji 30-letnich” – skomentował Ed Al-Hussainy, zarządzający portfelem w Columbia Threadneedle.

Jego zdaniem inwestorzy, którzy mają zamrozić pieniądze na 30 lat, oczekują wyraźnie wyższej rekompensaty. Tę rekompensatę rynek nazywa premią za termin. Rośnie ona, bo gospodarka przez cały czas gwałtownie się rozwija, energia pozostaje droga, a rządy pożyczają coraz więcej.

Fed zaostrza politykę, skup obligacji kilka zmienia

Rosnące rentowności pokazują też ograniczenia działań Waszyngtonu. 16 września Rezerwa Federalna podniosła stopy procentowe o 25 pb, do przedziału 3,75-4,00 %. Była to pierwsza podwyżka od 2023 r. Z kolei Departament Skarbu pod kierunkiem Scotta Bessenta już w połowie sierpnia rozszerzył program odkupu obligacji, żeby obniżyć koszty długoterminowego finansowania. Jak zauważa Bloomberg, program nie przyniósł trwałego efektu, a obecny wzrost rentowności podważa te wysiłki.

W czwartek inwestorzy czekają na kolejny test popytu, czyli aukcję obligacji 7-letnich z harmonogramu Departamentu Skarbu. Rentowność tych papierów wynosiła rano około 5,06 %. Po słabym przyjęciu środowej aukcji 5-latek jej wynik będzie ważnym sygnałem dla całej krzywej dochodowości.

Presja na obligacje także w Japonii i Europie

Wyprzedaż nie ogranicza się do USA. Rynek japoński wznowił handel po trzydniowej przerwie świątecznej, a rentowność 10-letnich obligacji Japonii wzrosła o 10 pb, do 3,075 %. To najwyższy poziom od 1996 r. Rentowności rosną też w Europie. Brytyjskie 30-letnie obligacje (gilts) dochodziły w czwartek rano do około 5,89 % i pozostają blisko najwyższych poziomów od końca lat 90.

Wyższe rentowności długoterminowego długu oznaczają droższy kapitał dla całej gospodarki, od kredytów hipotecznych po finansowanie firm. Najbardziej odczuwają to spółki technologiczne, których wyceny w dużej mierze opierają się na przyszłych zyskach. Wyższe oprocentowanie w USA wspiera też dolara, co zwykle oznacza presję na waluty rynków wschodzących, w tym na złotego. Kierunek rynku w najbliższych dniach będą wyznaczać ceny ropy, wynik aukcji 7-latek oraz kolejne wypowiedzi przedstawicieli Fed.

Idź do oryginalnego materiału