
Ministerstwo Rolnictwa zapowiada znaczne zmiany w systemie szacowania szkód w rolnictwie. Dotyczyłoby to zarówno suszy rolniczej, jak i innych zjawisk atmosferycznych, które niszczą plony rolników. Minister Krajewski wskazuje, iż gminne komisje będą wypierane przez narzędzia podobne do aplikacji suszowej. Jakie zmiany chce przeprowadzić resort?
Monitoring suszy rolniczej bezpośrednio na polu rolnika
Rolnicy, organizacje rolnicze oraz samorządowcy wielokrotnie prosili rząd o zmiany w szacowaniu strat wywołanych przez suszę rolniczą. Natomiast minister rolnictwa zapowiada, iż rolników czekają zmiany w kwestii określania suszy rolniczej i szacowania szkód w rolnictwie.
Pierwsza ze zmian dotyczy bardziej precyzyjnego określania niedoborów wody w glebie przez IUNG-PIB w Puławach. Instytut od 2026 roku ma prowadzić monitoring suszy rolniczej także bezpośrednio na polach rolników. IUNG w tym zakresie będzie współpracować z izbami rolniczymi z każdego województwa. Jest to o tyle ważna zmiana, iż do tej pory system opierał się głównie na stacjach meteo, co często nie oddawało realnej sytuacji w konkretnym gospodarstwie.
Minister Krajewski zapowiada także konkretne terminy obserwacji w terenie. Od połowy kwietnia do połowy maja eksperci sprawdzą przezimowanie ozimin, skutki przymrozków oraz wczesny rozwój zbóż jarych. Natomiast od połowy czerwca do samych żniw będą oceniać skutki suszy rolniczej oraz prognozować wysokość plonów. Dla rolnika oznacza to, iż straty będą dokumentowane w czasie rzeczywistym, a nie tylko „zza biurka”.
To także Cię zainteresuje: TOP 10 „rolników” w USA ma 6,5 mln ha ziemi. Bill Gates przy nich to ubogi krewny.
Satelity i nowe mapy glebowe – jak zmieni się monitoring suszy rolniczej?
Jednocześnie resort rolnictwa wskazuje, iż planuje także wdrożyć obserwacje satelitarne oraz poprawę dokładności map glebowych. Dzięki temu algorytmy szacujące skutki niedoborów wody mają być znacznie dokładniejsze. To natomiast powinno przełożyć się na rzetelność wypłacanych odszkodowań za szkody w rolnictwie.
– Podjęte prace mają na celu zarówno gromadzenie danych dla walidacji algorytmów szacujących skutki niedoborów wody, ale również wdrażania wysokorozdzielczych obserwacji satelitarnych – wskazuje Stefan Krajewski, minister rolnictwa.
Jaka przyszłość czeka komisje gminne szacujące szkody w rolnictwie?
Dodatkowo zmiany niedługo mogą objąć gminne komisje powoływane przez wojewodów, które szacują szkody w rolnictwie.
Z jednej strony samorządowcy alarmują, iż brakuje im kadr z wykształceniem rolniczym, co podważa wiarygodność sporządzanych protokołów. Dodatkowym problemem jest presja społeczna w małych gminach, gdzie urzędnicy muszą oceniać straty u swoich sąsiadów czy członków rodziny. Jednak z drugiej strony rolnicy uważają, iż komisje gminne są niezbędne, ponieważ nie mają zaufania do aplikacji suszowej.
Natomiast Ministerstwo Rolnictwa przyznaje, iż czas komisji gminnych szacujących szkody w rolnictwie powoli dobiegać końca. Resort rolnictwa zaznacza, iż ze względu na zmieniający się klimat coraz częściej dochodzi do ekstremalnych zjawisk pogodowych. Z tego względu obecny model szacowania strat musi zostać lub co najmniej wsparty przez narzędzia informatyczne i pomiarowe. Dlatego też resort już teraz analizuje możliwość sporządzania protokołów strat, wywołanych przez inne zjawiska niż susza, za pośrednictwem specjalnych aplikacji, które działałyby podobniej jak aplikacja suszowa.
– w tej chwili stosowany system szacowania tylko przez komisje powoływane przez wojewodów szkód powodowanych również przez inne zjawiska niż susza, będzie musiał zostać wyparty na rzecz szacowania z użyciem innych narzędzi pomiarowych i informatycznych, które będą pomagały w szacowaniu strat – wyjaśnia Stefan Krajewski w odpowiedzi na interpelację posła Adama Krzemińskiego.
Czy ministerstwo wprowadzi całoroczny monitoring suszy?
Dodatkowo Krajowa Rada Izb Rolniczych apeluje o wprowadzenie całorocznego monitoringu suszy. Samorząd rolniczy wskazuje, iż podczas zim, kiedy brakuje pokrywy śnieżnej lub jest ona znikoma, pogłębia się deficyt wilgoci w glebie. To natomiast przekłada się negatywnie na kondycję zbóż ozimych i rzepaku.
– W ocenie rolników skutki suszy mogą ujawnić się także wczesną wiosną, wpływając na wschody, rozwój roślin oraz plonowanie. Z tego powodu zasadne jest objęcie monitoringiem suszy rolniczej całego roku kalendarzowego. To umożliwi rzetelną ocenę sytuacji hydrologicznej w rolnictwie i umożliwi wcześniejsze reagowanie na zagrożenie wynikające z niedoboru wody – wskazuje Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.
Jednak ministerstwo rolnictwa wskazuje na liczne bariery we wprowadzeniu takiego rozwiązania. Obecna definicja suszy wiąże się z okresem od 21 marca do 30 września, co wynika z wieloletnich badań nad polskim klimatem.
Wprowadzenie monitoringu przez cały rok to nie tylko zmiana daty w kalendarzu, ale konieczność opracowania zupełnie nowej definicji suszy i obiektywnych kryteriów oceny zagrożenia. Resort musi także przeprowadzić walidację systemu wczesnego ostrzegania i ocenić skuteczność takich działań. Z tego powodu rewolucja w tym konkretnym obszarze na pewno nie nastąpi w najbliższym czasie.
– Opracowanie nowej definicji suszy oraz zmiana założeń dla systemu monitorowania suszy zostanie rozważone w kolejnych latach – zapewnia minister rolnictwa.
Przeczytaj także ten artykuł: Ceny mleka w skupie po 1,29 zł. „Rolnik paliwo kupuje z emerytury swojego taty”.
Źródło: Krajowa Rada Izb Rolniczych, Sejm

2 godzin temu